To jedna z tych inicjatyw, które od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Mieszkańcy nie tylko odbierają rośliny, ale także pokazują, że miejskiej zieleni można dać drugie życie. Tegoroczna odsłona akcji po raz kolejny potwierdziła, że pomysł wciąż trafia w oczekiwania gdańszczan.
Zbrataj się z bratkiem wróciło po raz ósmy
W sobotę, 30 maja odbyła się już ósma edycja akcji Zbrataj się z bratkiem. Miasto przygotowało dla mieszkańców ponad 20 tysięcy sadzonek bratków, które jeszcze niedawno zdobiły miejskie rabaty. Choć ich reprezentacyjna rola dobiegła końca, rośliny nadal pozostają w bardzo dobrej kondycji i mogą przez wiele kolejnych tygodni cieszyć oko na balkonach, działkach czy w przydomowych ogródkach.
Punktualnie o godzinie 9.00 rozpoczęło się rozdawanie kwiatów w dwóch lokalizacjach. Mieszkańcy mogli odbierać sadzonki w Parku Oliwskim, przy rotundzie Palmiarni, oraz w Parku Oruńskim, w pobliżu budynku Przedszkola nr 9 im. Emilii Hoene.
Organizatorzy już wcześniej apelowali, by zabrać ze sobą tacki, skrzynki, doniczki lub wytrzymałe torby. Jak się okazało, wielu uczestników dobrze przygotowało się do odbioru roślin.
W Parku Oliwskim kwiaty znikały błyskawicznie
Największe zainteresowanie odnotowano w Parku Oliwskim. W słoneczny poranek miejsce rozdawania sadzonek szybko wypełniło się mieszkańcami. Kolejka rosła z minuty na minutę, a kolejne partie bratków trafiały do nowych właścicieli niemal natychmiast.
Jak udało nam się ustalić, wszystkie przygotowane tam sadzonki rozeszły się w około 40 minut.
Dla wielu osób nie było to zaskoczeniem. Akcja od kilku lat cieszy się dużym zainteresowaniem, a mieszkańcy wiedzą, że warto pojawić się punktualnie.
– Dowiedziałam się o akcji kilka dni temu i od razu wiedziałam, że spróbuję przyjść. Mam balkon pełen kwiatów i zawsze szkoda mi patrzeć, gdy rośliny, które są jeszcze w bardzo dobrym stanie, trafiają do usunięcia tylko dlatego, że kończy się sezon. Bratki nadal wyglądają pięknie, są zadbane i szkoda byłoby je zmarnować. Widać zresztą, że wiele osób myśli podobnie, bo zainteresowanie było naprawdę ogromne. To jedna z tych inicjatyw, które pokazują, że można połączyć ekologię z czymś praktycznym dla mieszkańców – mówi Pani Katarzyna, mieszkanka Oliwy.
Podobnego zdania jest pan Tomasz, który odebrał sadzonki z myślą o swojej działce.
– Przyjechałem specjalnie z myślą o swojej działce. Mam tam kilka rabat i takie sadzonki zawsze się przydają. Najbardziej podoba mi się to, że te kwiaty dostają drugie życie. Często mówi się o niemarnowaniu różnych rzeczy, a tutaj widać to w praktyce. Zamiast trafić na kompost, rośliny dalej będą rosły i cieszyły ludzi. Myślę, że właśnie dlatego ta akcja jest tak popularna. Widać było osoby w każdym wieku, od seniorów po młode rodziny z dziećmi. To pokazuje, że takie wydarzenia są mieszkańcom naprawdę potrzebne – mówi Pan Tomasz, mieszkaniec Gdańska.
Ponad 20 tysięcy sadzonek dostało szansę na drugie życie
Idea wydarzenia pozostaje niezmienna od początku jego istnienia. Bratki, które przez wiosenne miesiące zdobiły miejskie rabaty, ustępują miejsca nowym kompozycjom kwiatowym. Zamiast jednak trafiać na kompost, przekazywane są mieszkańcom. To rozwiązanie, które łączy aspekt ekologiczny z praktycznym. Rośliny nadal mogą rozwijać się w nowych miejscach, a mieszkańcy otrzymują gotowe sadzonki do swoich ogrodów i balkonowych skrzynek.
Nie bez znaczenia jest również wymiar społeczny całego przedsięwzięcia. Wydarzenie od lat przyciąga osoby w różnym wieku. Wśród uczestników można było spotkać zarówno seniorów, jak i rodziny z dziećmi czy młodych mieszkańców urządzających swoje pierwsze balkony.
Komentarze (0)