Temat wracał od miesięcy, ale dopiero teraz zapadło rozstrzygnięcie. Ministerstwo Edukacji kończy etap niepewności i wprowadza rozwiązanie, które ma na stałe wejść do szkolnych planów lekcji.
Edukacja zdrowotna obowiązkowa od 1 września 2026. Kogo obejmie zmiana
Minister edukacji Barbara Nowacka potwierdziła, że od roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym.
- Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od 1 września. Przedmiot będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów: z edukacji zdrowotnej i nieobowiązkowego przedmiotu (1/10 całości) dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym - powiedziała Barbara Nowacka podczas rozmowy w TVN24. - Obowiązkowe będą takie działy, jak: bezpieczeństwo, higiena cyfrowa, odżywianie, profilaktyka uzależnień, zdrowie psychiczne, fizyczne i społeczne oraz pierwsza pomoc
Nowe zasady obejmą uczniów klas IV–VIII szkół podstawowych oraz dwa lata nauki w szkołach ponadpodstawowych. W przypadku liceów i techników szkoły dostaną pewną swobodę. To dyrektor zdecyduje, czy zajęcia będą realizowane w klasach pierwszych, drugich czy trzecich.
Jeden przedmiot, ale nie wszystko obowiązkowe
Choć edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa, nie wszystkie jej elementy będą jednakowe dla wszystkich uczniów. Przedmiot został podzielony na dwie części. Pierwsza to część obowiązkowa, która obejmie szeroko rozumiane zdrowie i codzienne funkcjonowanie. Druga to moduł dotyczący zdrowia seksualnego, który będzie dobrowolny i zajmie niewielką część programu. W praktyce oznacza to, że rodzice albo pełnoletni uczniowie będą mogli zdecydować, czy chcą uczestniczyć w tej części zajęć.
Co znajdzie się w programie edukacji zdrowotnej
Nowy przedmiot ma być bliżej życia niż szkolnej teorii. Ministerstwo jasno wskazuje, że chodzi o konkretne umiejętności i wiedzę, które uczniowie wykorzystają na co dzień. W centrum programu znajdą się takie obszary jak zdrowie psychiczne, relacje społeczne i radzenie sobie ze stresem. Duży nacisk zostanie położony także na higienę cyfrową, czyli bezpieczne i świadome korzystanie z technologii.
Uczniowie będą uczyć się również o odżywianiu, aktywności fizycznej, profilaktyce uzależnień oraz podstawach pierwszej pomocy. To tematy, które mają realny wpływ na styl życia młodych ludzi.
Edukacja seksualna poza obowiązkiem
Najwięcej emocji budzi część dotycząca zdrowia seksualnego. Ostatecznie zdecydowano, że nie będzie ona obowiązkowa. Zajęcia z tego zakresu mają być krótkie, ograniczone do jednej lub dwóch godzin w roku. Udział w nich będzie zależał od decyzji rodziców lub samych uczniów, jeśli są pełnoletni. To kompromis między różnymi stanowiskami w debacie publicznej, który ma z jednej strony dać dostęp do wiedzy, a z drugiej pozostawić wybór rodzinom.
Dlaczego wprowadzono obowiązek
Jeszcze niedawno edukacja zdrowotna była przedmiotem nieobowiązkowym. W praktyce okazało się jednak, że takie rozwiązanie nie działa. Frekwencja była niska. W szkołach podstawowych uczestniczyło około 40 procent uczniów, a w szkołach ponadpodstawowych jeszcze mniej. Zajęcia często trafiały na pierwsze lub ostatnie godziny, co dodatkowo zniechęcało do udziału.
Wprowadzenie obowiązku ma sprawić, że przedmiot przestanie być pomijany i zacznie realnie funkcjonować w systemie.
Kto będzie uczył nowego przedmiotu
Zmiana nie oznacza rewolucji kadrowej. Edukację zdrowotną będą prowadzić nauczyciele już pracujący w szkołach. Chodzi przede wszystkim o nauczycieli biologii, przyrody, wychowania fizycznego oraz osoby, które wcześniej prowadziły wychowanie do życia w rodzinie. Do tego dochodzą psychologowie szkolni.
W Polsce działa już kilkanaście kierunków studiów podyplomowych przygotowujących do nauczania tego przedmiotu, a kolejne edycje są w trakcie realizacji.
Eksperci dopracują szczegóły programu
Choć główne założenia są już znane, szczegóły programu wciąż są dopracowywane. Ministerstwo powołało specjalny zespół ekspertów. Na jego czele stanął Zbigniew Izdebski, a w skład weszli Antonina Kopyt, Dariusz Samborski, Aleksandra Lewandowska i Joanna Napierała.
Ich zadaniem jest określenie dokładnego zakresu treści oraz podziału na część obowiązkową i fakultatywną.
Komentarze (0)