reklama

Rewolucja na przejściach dla pieszych. Nowe zasady obejmą kierowców i pieszych

Opublikowano:
Autor:

Rewolucja na przejściach dla pieszych. Nowe zasady obejmą kierowców i pieszych - Zdjęcie główne
Autor: Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatPierwszeństwo nie zawsze oznacza możliwość natychmiastowego wejścia na jezdnię. Właśnie wokół tej kwestii pojawiła się propozycja, która może zmienić sposób korzystania z przejść dla pieszych w Polsce. Eksperci chcą wprowadzić czytelną granicę, mającą pomóc uniknąć niebezpiecznych sytuacji. Projekt budzi jednak zasadnicze pytanie: jak pogodzić bezpieczeństwo pieszych z ich ustawowym pierwszeństwem?
reklama
reklama

Od 1 czerwca 2021 roku w Polsce obowiązują przepisy przyznające pierwszeństwo nie tylko pieszemu znajdującemu się na przejściu, ale również osobie wchodzącej na pasy. Kierowca zbliżający się do takiego miejsca musi zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć prędkość. Powinien również umożliwić bezpieczne przejście osobom, którym przysługuje pierwszeństwo.

Nie oznacza to jednak, że pieszy może wejść na jezdnię w dowolnym momencie i bez sprawdzenia sytuacji. Prawo o ruchu drogowym zabrania wchodzenia bezpośrednio przed jadący pojazd, również na oznakowanym przejściu. Pieszy musi ponadto zachować szczególną ostrożność.

Problem pojawia się przy interpretacji słowa „bezpośrednio”. Czy samochód znajdujący się 10 metrów od przejścia jest już na tyle blisko, że pieszy nie powinien wchodzić na jezdnię? A co w sytuacji, gdy pojazd znajduje się 30 metrów dalej? Odpowiedź zależy od wielu czynników, w tym prędkości samochodu, warunków drogowych i możliwości zatrzymania.

reklama

Właśnie tę niejednoznaczność zamierzają ograniczyć autorzy nowej koncepcji. Ich zdaniem kierowca i pieszy powinni wiedzieć z wyprzedzeniem, gdzie zaczyna się obszar objęty szczególnymi zasadami.

Samochód 35 metrów przed pasami. Pieszy powinien poczekać?

Propozycja Janusza Popiela, prezesa stowarzyszenia „Alter Ego”, zakłada utworzenie specjalnych stref ochronnych przejść dla pieszych. W obszarze zabudowanym, przy standardowym ograniczeniu prędkości do 50 km/h, miałyby one obejmować odcinek o długości 35 metrów przed pasami.

Dla pieszych strefa miałaby stanowić wskazówkę, kiedy nie należy rozpoczynać przechodzenia przez jezdnię. Według koncepcji jej autora obecność nadjeżdżającego samochodu w wyznaczonym obszarze powinna oznaczać konieczność powstrzymania się od wejścia na przejście. Takie rozwiązanie miałoby doprecyzować zakaz wchodzenia bezpośrednio przed jadący pojazd.

reklama

To właśnie ten element może wywołać największe kontrowersje. Obecne przepisy dają bowiem pierwszeństwo osobie wchodzącej na pasy, a zaproponowane rozwiązanie mogłoby w określonych sytuacjach uzależniać możliwość rozpoczęcia przechodzenia od położenia samochodu. Konieczne byłoby więc bardzo precyzyjne zapisanie relacji między nową strefą a ustawowym pierwszeństwem pieszego.

Co istotne, nie jest to obecnie obowiązująca zasada. Pieszy nie musi automatycznie rezygnować z pierwszeństwa tylko dlatego, że samochód znalazł się 35 metrów od przejścia. Taki obowiązek nie wynika z aktualnych przepisów.

Dlaczego właśnie 35 metrów? Wyjaśnienie może zaskoczyć

Proponowana odległość wynika z obliczeń dotyczących zatrzymania samochodu poruszającego się z prędkością 50 km/h. Przy takiej prędkości pojazd pokonuje prawie 14 metrów w ciągu jednej sekundy. Jeżeli kierowca potrzebuje sekundy na reakcję, zanim rozpocznie hamowanie, samochód przejedzie już znaczną część dystansu dzielącego go od przejścia.

reklama

Do tej odległości należy doliczyć drogę samego hamowania. Przy założonym opóźnieniu 5 m/s² wynosi ona około 19 metrów. W rezultacie całkowita droga zatrzymania sięga około 33 metrów.

Proponowana strefa długości 35 metrów miałaby uwzględniać taki modelowy scenariusz. Nie oznacza to jednak, że każdy samochód zatrzyma się na tym dystansie. Na mokrej lub oblodzonej jezdni droga hamowania może być znacznie dłuższa. Znaczenie mają również stan techniczny pojazdu, opony, widoczność i uwaga kierującego.

Z tego powodu sama odległość nie może zastąpić oceny zagrożenia. Nawet po ewentualnym wprowadzeniu nowych oznaczeń kierowcy i piesi nadal musieliby obserwować drogę i dostosowywać zachowanie do konkretnej sytuacji.

Nowe linie przed pasami. Kierowcy również dostaną obowiązki

Projekt nie dotyczy wyłącznie pieszych. Autor propozycji chce również ułatwić kierowcom rozpoznawanie miejsca, w którym muszą przestrzegać szczególnych ograniczeń związanych z przejściem dla pieszych.

Obecnie prawo zabrania wyprzedzania na przejściu i bezpośrednio przed nim, z określonymi wyjątkami dotyczącymi przejść o ruchu kierowanym. Przepisy nie wskazują jednak konkretnej liczby metrów odpowiadającej pojęciu „bezpośrednio przed”. W razie wypadku interpretacja tego obowiązku zależy od okoliczności zdarzenia.

Wyznaczenie strefy ochronnej mogłoby pomóc w jednoznacznym określeniu obszaru, na którym obowiązują wskazane zakazy. Eksperci rozważają wykorzystanie specjalnych linii na nawierzchni, wzorowanych na brytyjskich oznaczeniach typu zig-zag.

W Wielkiej Brytanii charakterystyczne zygzaki stosowane przed przejściami służą między innymi ograniczaniu zatrzymywania pojazdów i wyprzedzania w ich pobliżu. Ułatwiają kierowcom dostrzeżenie szczególnie chronionego miejsca oraz poprawiają widoczność pieszych. Nie oznacza to jednak, że brytyjskie przepisy dotyczące pierwszeństwa można automatycznie przenieść do polskiego prawa.

Prezydenccy eksperci zajmują się pomysłem. Czy będzie nowa ustawa?

Koncepcja została przedstawiona w związku z pracami Zespołu do spraw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, działającego w strukturach Rady Gospodarczej przy Prezydencie RP. Pod koniec października 2026 roku odbyło się spotkanie tego gremium, podczas którego omawiano kwestie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Propozycja nowych stref jest jednym z rozwiązań poddawanych eksperckiej dyskusji.

Do wejścia przepisów w życie droga pozostaje jednak długa. Zespół doradczy nie przyjął jeszcze oficjalnej rekomendacji dotyczącej tego rozwiązania. Nie przedstawiono również gotowego projektu ustawy określającego szczegółowe obowiązki uczestników ruchu.

Jeżeli koncepcja uzyska poparcie i zostanie rozwinięta, mogłaby stać się podstawą prac legislacyjnych. Na tym etapie nie wiadomo jednak, czy ostatecznie zostanie przyjęta, w jakiej formie oraz kiedy mogłaby zacząć obowiązywać.

Na razie kierowcy i piesi powinni stosować dotychczasowe przepisy. Osoba wchodząca na przejście ma pierwszeństwo przed samochodem, ale nie może wchodzić bezpośrednio przed jadący pojazd. Kierowca z kolei ma obowiązek odpowiednio wcześnie zmniejszyć prędkość, zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa. Ewentualna rewolucja na pasach pozostaje propozycją, a nie zmianą, do której trzeba już dostosować codzienne zachowanie.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo