reklama

Mandat i punkty to będzie za mało. Dochodzi nowa kara dla kierowców

Opublikowano:
Autor:

Mandat i punkty to będzie za mało. Dochodzi nowa kara dla kierowców - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Nowa kara dla kierowców coraz bliżej. Trzy miesiące bez prawa jazdy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatKierowcy łamiący przepisy na przejazdach kolejowych mogą wkrótce ponosić znacznie poważniejsze konsekwencje niż dziś. Rząd pracuje nad rozwiązaniem, które do mandatów i punktów karnych dołoży trzymiesięczną utratę prawa jazdy za najgroźniejsze wykroczenia przy torach.
reklama
reklama

Rząd chce rozszerzyć katalog sytuacji, w których kierowca będzie mógł stracić prawo jazdy na trzy miesiące. Zmiany przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury dotyczą przede wszystkim zachowań na przejazdach kolejowo-drogowych, które mogą bezpośrednio prowadzić do zderzenia z pociągiem. Projekt oznaczony numerem UD469 przewiduje, że czasowe zatrzymanie prawa jazdy będzie możliwe m.in. w przypadku wjazdu na przejazd przy czerwonym sygnale, objeżdżania zamkniętych zapór lub półzapór oraz wjazdu w momencie, gdy rogatki są opuszczane.

Sankcja ma również dotyczyć kierowców, którzy ruszą, zanim szlabany zostaną całkowicie podniesione, a także osób wjeżdżających na tory mimo braku miejsca po drugiej stronie przejazdu. To ostatnie zachowanie jest szczególnie niebezpieczne w korkach. Kierowca może znaleźć się pomiędzy rogatkami bez możliwości zjazdu z torowiska, nawet jeśli w chwili wjazdu nie nadjeżdżał pociąg.

reklama

Prawo jazdy na trzy miesiące za czerwone światło

Najbardziej odczuwalną zmianą ma być możliwość czasowego odebrania uprawnień za wykroczenia, które dziś są karane przede wszystkim mandatem i punktami. Obecnie wjazd na przejazd kolejowy mimo czerwonego światła może kosztować kierowcę 2000 zł i 15 punktów karnych. W przypadku recydywy mandat może wzrosnąć do 4000 zł. Po zmianie przepisów do tych sankcji ma dojść dodatkowo trzymiesięczna utrata prawa jazdy.

Mechanizm ma działać w sposób zbliżony do innych przypadków administracyjnego zatrzymywania uprawnień. Policja będzie dokumentować naruszenie, natomiast decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy na określony czas będzie podejmował starosta.

Tysiące wykroczeń zarejestrowanych przez system Red Light

reklama

Skala problemu jest widoczna w danych systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Dziesięć urządzeń Red Light działających przy przejazdach kolejowo-drogowych zarejestrowało od początku stycznia do końca sierpnia 2026 r. ponad 4,5 tys. wykroczeń. Najwięcej takich przypadków odnotowano w Warszawie. Systemy Red Light automatycznie rejestrują samochody wjeżdżające na przejazd mimo sygnału zakazującego ruchu. Dzięki nagraniom możliwe jest ustalenie pojazdu i wszczęcie postępowania wobec kierowcy.

Rozbudowa automatycznego nadzoru ma ograniczyć liczbę przypadków, w których kierujący próbują przejechać przez tory w ostatniej chwili, ignorują czerwone światło albo ruszają natychmiast po przejechaniu pociągu, mimo że rogatki nie zostały jeszcze całkowicie podniesione.

reklama

Obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów po wypadku

Projekt nie ogranicza się wyłącznie do wykroczeń. Zmiany mają objąć także Kodeks karny. Rząd chce, aby w przypadku poważnych przestępstw popełnionych na przejazdach kolejowych sądy miały obowiązek orzekania zakazu prowadzenia pojazdów. Za spowodowanie katastrofy w komunikacji lub wypadku na przejeździe, w przypadkach wskazanych w art. 173 i art. 177 Kodeksu karnego, minimalny okres zakazu miałby wynosić trzy lata.

W przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w komunikacji określonego w art. 174 Kodeksu karnego kierowca miałby tracić możliwość prowadzenia pojazdów na co najmniej rok. Zmiana oznaczałaby odejście od fakultatywnego charakteru tej sankcji w określonych przypadkach. Sąd po skazaniu sprawcy musiałby zastosować zakaz prowadzenia pojazdów.

Kierowcy odpowiadają za większość zdarzeń na przejazdach

PKP Polskie Linie Kolejowe od lat wskazują, że zdecydowana większość niebezpiecznych sytuacji na przejazdach jest skutkiem błędów użytkowników dróg. W materiałach spółki udział takich przypadków sięga nawet 99 proc. Wśród najczęstszych przyczyn wymieniane są ignorowanie znaku STOP, wjazd na czerwonym świetle, przejeżdżanie pod opuszczanymi rogatkami, omijanie półzapór i wjazd na tory bez pewności, że można natychmiast je opuścić.

Przepisy nakładają na kierowcę obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przed każdym przejazdem kolejowym. Oznacza to konieczność dostosowania prędkości w taki sposób, aby możliwe było bezpieczne zatrzymanie samochodu.

Rogatki muszą zostać całkowicie podniesione

Jednym z częstych błędów jest ruszanie bezpośrednio po przejechaniu pociągu, gdy szlabany zaczynają się podnosić. Kierowca powinien zaczekać do momentu, w którym rogatki zostaną całkowicie otwarte, a sygnał czerwony przestanie być nadawany. Sam fakt przejazdu pociągu nie oznacza jeszcze, że można ruszyć. Po tym samym torze lub po torze sąsiednim może zbliżać się kolejny skład. Nowe przepisy mają powodować, że złamanie tej zasady będzie mogło skończyć się nie tylko mandatem, ale także czasową utratą uprawnień.

Samochód utknął na torach. Nie wolno czekać

PKP PLK przypominają, że jeżeli samochód zostanie uwięziony pomiędzy zamkniętymi rogatkami, kierowca powinien jak najszybciej opuścić przejazd. W sytuacji zagrożenia rogatkę można wyłamać samochodem. Konstrukcja zapór pozwala na ich przełamanie pod naciskiem pojazdu. Jeżeli samochód zgaśnie lub ulegnie awarii bezpośrednio na torach i nie można nim zjechać z przejazdu, pasażerowie powinni natychmiast opuścić pojazd.

Następnie należy zadzwonić pod numer 112 i podać indywidualny numer przejazdu znajdujący się na Żółtej Naklejce PLK. Numer pozwala służbom dokładnie ustalić miejsce zagrożenia i przekazać informację dyżurnemu ruchu, który może podjąć działania w celu zatrzymania pociągu.

Projekt UD469 na etapie prac legislacyjnych

Nowe sankcje nie obowiązują jeszcze kierowców. Projekt UD469 jest częścią trwających prac legislacyjnych. 15 września 2026 r. projekt znalazł się w porządku obrad Rady Ministrów. Po zakończeniu prac rządowych ustawa będzie musiała przejść dalszą procedurę w Sejmie i Senacie, a następnie zostać podpisana przez prezydenta i ogłoszona. Dopiero po wejściu nowych przepisów w życie kierowcy będą mogli tracić prawo jazdy na trzy miesiące na zasadach przewidzianych w nowelizacji.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo