- Czy fotoradar może zrobić zdjęcie z tyłu?
- Zdjęcie bez twarzy kierowcy nie zamyka sprawy
- Przyspieszenie za fotoradarem nie zawsze bez konsekwencji
- Czy fotoradar zrobi zdjęcie przy 51 km/h?
- Brak błysku nie oznacza braku zdjęcia
- Jakie informacje rejestruje fotoradar?
- Mandat z fotoradaru nie ma prostego terminu „do 180 dni”
- Coraz większa sieć automatycznego nadzoru
Automatyczny nadzór nad ruchem drogowym nie ogranicza się już do prostego aparatu ustawionego przy poboczu. Współczesne systemy potrafią jednocześnie obserwować kilka pasów ruchu, rozpoznawać tablice rejestracyjne i przypisywać zmierzoną prędkość do konkretnego pojazdu. Według danych Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w polskim systemie funkcjonują obecnie setki urządzeń punktowego pomiaru prędkości, a sieć jest sukcesywnie rozszerzana o kolejne fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości.
CANARD korzysta m.in. z urządzeń MultaRadar CD, MESTA Fusion RN oraz TraffiStar SR390. Szczególnie te ostatnie pokazują, jak bardzo zmieniła się technologia kontroli drogowej. Producent TraffiStar SR390 wskazuje, że system może nadzorować wiele pasów i rejestrować ruch w obu kierunkach. To istotne z punktu widzenia kierowców, ponieważ utrwalone przez lata przekonanie, że fotoradar „patrzy” tylko w jedną stronę, w wielu przypadkach nie odpowiada już rzeczywistym możliwościom sprzętu.
Czy fotoradar może zrobić zdjęcie z tyłu?
Tak. Nie każdy fotoradar jest skonfigurowany w taki sposób, ale nie ma technicznej zasady, która wykluczałaby rejestrowanie pojazdu po jego minięciu. Możliwość wykonania zdjęcia od przodu lub od tyłu zależy od typu urządzenia, jego lokalizacji, sposobu ustawienia oraz konfiguracji konkretnego punktu kontrolnego.
Zdjęcie wykonane od przodu ma jedną istotną zaletę: oprócz numeru rejestracyjnego może pozwalać na utrwalenie wizerunku osoby siedzącej za kierownicą. W przypadku fotografii wykonanej od tyłu twarz kierowcy nie będzie widoczna, ale urządzenie może zarejestrować tylną tablicę rejestracyjną. To wystarcza do ustalenia właściciela lub posiadacza pojazdu w Centralnej Ewidencji Pojazdów i rozpoczęcia dalszych czynności.
Zdjęcie bez twarzy kierowcy nie zamyka sprawy
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że zdjęcie wykonane od tyłu jest bezużyteczne, ponieważ nie widać na nim kierowcy. W praktyce postępowanie nie kończy się na analizie samej fotografii. Numer rejestracyjny pozwala ustalić właściciela samochodu. Następnie CANARD może skierować do niego wezwanie dotyczące wskazania osoby, która prowadziła pojazd w chwili zarejestrowania wykroczenia.
Prawo o ruchu drogowym umożliwia Inspekcji Transportu Drogowego przetwarzanie m.in. obrazu pojazdu, numeru rejestracyjnego, daty i czasu naruszenia, miejsca zdarzenia, rodzaju wykroczenia oraz danych identyfikujących urządzenie rejestrujące. Wizerunek kierującego może być elementem materiału dowodowego, ale jego brak nie powoduje automatycznie, że postępowanie nie może być prowadzone.
Przyspieszenie za fotoradarem nie zawsze bez konsekwencji
Wielu kierowców zwalnia bezpośrednio przed żółtym masztem, a po jego minięciu szybko wraca do wyższej prędkości. Takie zachowanie opiera się na założeniu, że urządzenie mierzy samochód wyłącznie w chwili, gdy ten zbliża się do fotoradaru.
W przypadku części nowoczesnych systemów takie założenie może być błędne. Urządzenia zdolne do kontroli ruchu w obu kierunkach mogą być konfigurowane w sposób pozwalający na rejestrację samochodów zarówno nadjeżdżających, jak i oddalających się.
Nie oznacza to, że każdy maszt w Polsce fotografuje pojazdy po przejechaniu obok niego. Kierowca nie ma jednak podstaw, by zakładać, że konkretne urządzenie tego nie potrafi.
Czy fotoradar zrobi zdjęcie przy 51 km/h?
Kolejny popularny mit dotyczy minimalnego przekroczenia prędkości. Formalnie jazda 51 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h jest przekroczeniem obowiązującego limitu, ale w systemie automatycznego nadzoru nie oznacza to, że urządzenie zostanie uruchomione.
Z informacji przekazywanych przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego wynika, że ustawienia fotoradarów uwzględniają próg 10 km/h.
W praktyce oznacza to, że przy ograniczeniu do 50 km/h urządzenie nie powinno zostać skonfigurowane w sposób powodujący rejestrację samochodu jadącego 51 czy 55 km/h. Próg może natomiast zostać ustawiony powyżej wartości wynikającej z 10-kilometrowej tolerancji.
Nie należy jednak utożsamiać tego z dodatkowym prawem kierowcy do jazdy o 10 km/h szybciej. Ograniczenie do 50 km/h nadal oznacza maksymalnie 50 km/h.
Brak błysku nie oznacza braku zdjęcia
Starsze fotoradary były kojarzone przede wszystkim z wyraźnym błyskiem lampy. To utrwaliło przekonanie, że jeśli kierowca nie zobaczy światła, urządzenie nie wykonało fotografii.
Nowoczesne systemy mogą działać inaczej. Stosowane obecnie kamery i systemy doświetlania są przystosowane do pracy w nocy i w trudnych warunkach pogodowych, a sam proces rejestracji nie zawsze musi być widoczny dla kierowcy.
Tak samo zauważony błysk nie oznacza jeszcze, że za każdym razem zostanie wystawiony mandat. Materiał z urządzenia musi zostać zweryfikowany, a pojazd oraz naruszenie prawidłowo zidentyfikowane.
Jakie informacje rejestruje fotoradar?
Materiał powstający podczas automatycznej kontroli zawiera znacznie więcej danych niż sam obraz samochodu.
W zależności od urządzenia i charakteru wykroczenia rejestrowane mogą być m.in. numer tablicy rejestracyjnej, zmierzona prędkość, obowiązujące ograniczenie, dokładna data i godzina, miejsce zdarzenia, numer urządzenia oraz obraz pojazdu.
Jeśli fotografia wykonywana jest od przodu, może być na niej widoczna także osoba prowadząca samochód.
Nowoczesne fotoradary są ponadto zdolne do przypisania konkretnego wyniku pomiaru do jednego z kilku pojazdów znajdujących się jednocześnie w polu działania urządzenia.
Mandat z fotoradaru nie ma prostego terminu „do 180 dni”
Wiele internetowych poradników nadal posługuje się informacją, że GITD ma 180 dni na wystawienie mandatu z fotoradaru. Takie sformułowanie jest zbyt uproszczone i może wprowadzać kierowców w błąd.
Procedura zaczyna się od analizy materiału z urządzenia. Następnie ustalany jest właściciel pojazdu, a w razie potrzeby kierowane jest wezwanie dotyczące wskazania kierującego.
CANARD wyjaśnia, że w przypadku wykroczenia zarejestrowanego urządzeniem GITD mandat powinien zostać nałożony w terminie do 60 dni od dnia, w którym sprawca wyraził zgodę na jego przyjęcie.
Nie oznacza to jednak, że pierwsze pismo musi zostać wysłane w ciągu 60 dni od wykonania zdjęcia. To dwa różne etapy procedury.
Dlatego kierowca nie powinien przyjmować, że brak korespondencji przez kilka tygodni oznacza definitywne zakończenie sprawy.
Coraz większa sieć automatycznego nadzoru
Rozbudowa systemu CANARD nie ogranicza się wyłącznie do klasycznych fotoradarów. W Polsce rozwijane są również odcinkowe pomiary prędkości, systemy rejestrujące przejazd na czerwonym świetle oraz urządzenia monitorujące zachowanie kierowców na przejazdach kolejowo-drogowych.
W 2025 roku CANARD informował również o zakupie kolejnych 70 urządzeń TraffiStar SR390. Wartość kontraktów wynosiła 16,79 mln zł, co oznaczało koszt blisko 240 tys. zł za jedno urządzenie wraz z instalacją.
Rozbudowa sieci oznacza, że automatyczna kontrola prędkości staje się coraz bardziej precyzyjna i obejmuje coraz więcej lokalizacji. Jednocześnie zmienia się sam sposób działania sprzętu, dlatego wiele porad dotyczących fotoradarów sprzed kilkunastu lat nie przystaje już do obecnej technologii.
Źródła
- Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym
- Główny Inspektorat Transportu Drogowego
- Ustawa – Prawo o ruchu drogowym
- Rzecznik Praw Obywatelskich
- Jenoptik – dokumentacja TraffiStar SR390
Komentarze (0)