- Diesel zbliża się do 9 zł. Ceny paliw mocno wzrosły
- PiS wskazuje na VAT, akcyzę i Orlen. „Rząd ma instrumenty”
- Zapytaliśmy o konkrety. Jakie stawki proponuje PiS?
- W tle sytuacja na Bliskim Wschodzie
- Dudziński o marżach Orlenu
- Gdzie w Polsce jest najtańsza benzyna?
- Jak ceny paliw w Polsce wypadają na tle Europy?
W piątek rano przy stacji Orlen przy ul. Śląskiej w Gdyni spotkali się przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawiali o rosnących cenach benzyny i oleju napędowego. Zapytaliśmy ich również, jakie rozwiązania proponują, aby obniżyć ceny paliw.
Diesel zbliża się do 9 zł. Ceny paliw mocno wzrosły
Ceny paliw w ostatnich tygodniach wyraźnie wzrosły. Szczególnie mocno zmieniła się cena oleju napędowego, która zbliżyła się do poziomu 9 zł za litr. Według danych e Petrol z 9 września za litr diesla trzeba było zapłacić średnio 8,75 zł, za benzynę 95 7,89 zł, a za LPG 2,95 zł. W przypadku oleju napędowego średnia cena w ciągu tygodnia wzrosła o 36 groszy. Benzyna 95 podrożała w tym czasie o 26 groszy, a autogaz o 6 groszy.
Właśnie do tych cen odnieśli się podczas spotkania przedstawiciele PiS. Na miejscu byli między innymi poseł Michał Kowalski, radny Sejmiku Województwa Pomorskiego Roman Dambek oraz Marek Dudziński, radny Miasta Gdyni i doradca prezydenta RP.
Michał Kowalski krytykował rząd Donalda Tuska za nieprzedłużenie programu Ceny Paliwa Niżej i wskazywał na możliwość obniżenia cen przez Orlen.
- Polacy zobaczyli na dystrybutorach, które właśnie się przed nami znajdują, drastyczne ceny. Jeżeli chodzi o diesla, to prawie płacimy już 9 zł za litr, jeżeli chodzi o benzynę, prawie 8 zł. Rząd Donalda Tuska, najgorszy rząd prawie od 30 lat, nie przedłużył pakietu CPN, czyli programu dotyczącego tańszych paliw. Dzisiaj Polacy są łupieni przez rząd Donalda Tuska poprzez ceny paliw. A spokojnie Orlen mógłby te ceny obniżyć. Drenuje kieszenie Polaków, szuka środków finansowych, żeby załatać dziurę budżetową - mówił poseł Michał Kowalski.
Są to oceny i zarzuty przedstawione przez polityka PiS. Rząd nie przedstawił w tym wystąpieniu swojego stanowiska.
PiS wskazuje na VAT, akcyzę i Orlen. „Rząd ma instrumenty”
Marek Dudziński, radny Miasta Gdyni i doradca prezydenta RP, mówił o rozwiązaniach podatkowych oraz roli Orlenu. Jego zdaniem państwo ma narzędzia, które mogą zostać wykorzystane do ograniczenia cen paliw.
- Tak jak mówił mój przedmówca, oczywiście pan prezydent skierował propozycję rządową do Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ta ustawa jest niekonstytucyjna. Ta ustawa, przede wszystkim tak jak powiedział pan poseł Michał Kowalski, zakładała działanie prawa wstecz, co jest podstawowym złamaniem zasady funkcjonowania państwa prawa. A pan prezydent jest po to, żeby to prawo chronić, jako naczelny obrońca Konstytucji. To po pierwsze. Po drugie, szanowni państwo, trzeba jasno powiedzieć, rząd Donalda Tuska ma instrumenty, żeby to paliwo obniżyć. To musi wybrzmieć. Po pierwsze, ma możliwości fiskalne i podatkowe. Może obniżyć VAT, co proponujemy jako Prawo i Sprawiedliwość, co proponuje pan profesor Czarnek. Możemy również obniżyć akcyzę. Ale co najważniejsze, jako Skarb Państwa mamy w swoim instrumentarium taką spółkę jak Orlen. Dlatego Orlen jest spółką Skarbu Państwa, żeby również rząd miał wpływ na marże osiągane przez ten podmiot - mówił Marek Dudziński.
W dalszej części wypowiedzi Dudziński mówił o wpływie cen paliw na kierowców, przedsiębiorców i całą gospodarkę.
- Dzisiaj, proszę państwa, kiedy przez ceny benzyny tracimy tak naprawdę wszyscy, tracą wszyscy Polacy. Zarówno w tym zakresie prywatnym, kiedy musimy zatankować swój samochód, jak i w tym znacznie szerszym, makroekonomicznym, kiedy te ceny potęgują inflację. Polskie przedsiębiorstwa są mniej konkurencyjne na tle zagranicznej konkurencji, ponieważ mamy najdroższe paliwa w Polsce - przekonywał Marek Dudziński.
Stwierdzenie dotyczące konkurencyjności polskich firm oraz wpływu cen paliw na inflację było elementem jego oceny sytuacji gospodarczej.
Zapytaliśmy o konkrety. Jakie stawki proponuje PiS?
W trakcie spotkania zapytaliśmy uczestników, jakie konkretnie rozwiązania proponują i do jakiego poziomu miałyby zostać obniżone VAT oraz akcyza. Michał Kowalski wskazał na projekt ustawy przygotowany przez Przemysława Czarnka i przedstawił proponowane w nim stawki.
- Projekt Przemysława Czarnka, czyli projekt Prawa i Sprawiedliwości, mówi wyraźnie o obniżce stawki VAT z 23 procent do 8 procent. To jest, szanowni państwo, duża obniżka, szczególnie dla ludzi, którzy nie mają działalności gospodarczej i tak muszą płacić VAT, którego sobie nie odliczają. Druga rzecz to obniżka stawek akcyzy. Tutaj Przemysław Czarnek razem z całą formacją Prawa i Sprawiedliwości proponuje obniżkę do 1239 zł za 1000 litrów benzyny oraz do 880 zł za 1000 litrów oleju. Czyli jest to obniżka akcyzy bardzo istotna - wyjaśniał poseł Michał Kowalski.
Według przedstawicieli PiS wprowadzenie tych zmian mogłoby obniżyć cenę paliwa o co najmniej 1,5 zł za litr. Jest to szacunek przedstawiony przez autorów projektu i nie oznacza gwarantowanej obniżki cen na stacjach.
W tle sytuacja na Bliskim Wschodzie
Podczas rozmowy pojawił się także temat sytuacji międzynarodowej. Wśród czynników wpływających na ceny ropy wskazywano między innymi wydarzenia na Bliskim Wschodzie i sytuację w rejonie Cieśniny Ormuz.
Michał Kowalski przekonywał, że wzrost cen ropy nie tłumaczy jego zdaniem całej skali podwyżek obserwowanych na polskich stacjach.
- Koalicja Obywatelska zarzuca, że poprzez konflikt na Bliskim Wschodzie, poprzez konflikt w Cieśninie Ormuz, dzisiaj faktycznie cena baryłki ropy wzrosła do ponad 100 dolarów za baryłkę. Ale, szanowni państwo, przeliczyliśmy to dokładnie. Ten wzrost, faktyczny wzrost, bo wiadomo, że jest konflikt, ewentualnie podniósł o 9 groszy tylko cenę na litrze benzyny czy oleju. Czyli to nie jest tak, jak mówi Donald Tusk, że obwinia pana prezydenta. Ten konflikt spowodował, że cena baryłki wzrosła faktycznie do 100 dolarów, natomiast realnie, przeliczając to na litr paliwa, w przypadku benzyny czy oleju jest to niecałe 9 groszy. A dzisiaj mamy wzrost o 2 czy 3 złote. Donald Tusk obiecywał paliwo za 5,19 zł, dzisiaj mamy 9 albo 8 zł - mówił Michał Kowalski.
Wyliczenie dotyczące wpływu wzrostu ceny ropy na cenę litra paliwa zostało przedstawione przez polityka PiS. Na końcową cenę przy dystrybutorze wpływają również inne czynniki, między innymi podatki, kurs walut, koszty zakupu i transportu oraz marże.
Dudziński o marżach Orlenu
Radny Miasta Gdyni odniósł się również do kwestii marż Orlenu. Podkreślał, że jego zdaniem w obecnej sytuacji ważniejsze od wyniku finansowego spółki powinno być ograniczenie kosztów ponoszonych przez kierowców i przedsiębiorców.
- Dlatego apelujemy do pana Donalda Tuska o to, aby jednak większość parlamentarna przyjęła te propozycje ustawowe, które złożyło Prawo i Sprawiedliwość, ale żeby również wpłynąć na zarząd Orlenu, żeby obniżyć marżę paliwową, ponieważ dzisiaj nie jest najważniejszy zysk Orlenu. Mówię to również jako akcjonariusz Orlenu. Najważniejsze jest to, żeby dziś zwykli, drobni przedsiębiorcy i zwykli Polacy mieli po prostu tańsze paliwo, ponieważ wpływa to bezpośrednio na życie milionów naszych obywateli - dodał Marek Dudziński.
Gdzie w Polsce jest najtańsza benzyna?
Dla kierowców znaczenie mają nie tylko krajowe decyzje dotyczące podatków. Różnice w cenach paliw można zauważyć również pomiędzy poszczególnymi województwami. Najtańsza benzyna 95 jest obecnie na Podlasiu. Średnia cena wynosi tam 7,82 zł za litr. Najdrożej jest na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu i w województwie świętokrzyskim, gdzie średnia cena wynosi 7,90 zł. W przypadku diesla również najtaniej jest na Podlasiu. Średnia cena oleju napędowego wynosi tam 8,67 zł za litr. Najdroższe jest Mazowsze ze średnią ceną 8,77 zł.
Różnica między regionami nie jest więc duża. Przy tankowaniu pełnego zbiornika może jednak przełożyć się na kilka złotych różnicy. Kierowcy powinni również pamiętać, że ceny przy autostradach i drogach ekspresowych mogą być wyższe od średnich cen dla danego regionu.
Jak ceny paliw w Polsce wypadają na tle Europy?
Mimo ostatnich podwyżek Polska pozostaje poniżej średniej unijnej. Według danych Komisji Europejskiej przywołanych przez „Gazetę Wyborczą” na początku tego tygodnia litr diesla w Polsce kosztował średnio 1,98 euro. Średnia dla całej Unii Europejskiej wynosiła 2,11 euro.
Tańszy olej napędowy można było znaleźć między innymi na Węgrzech, w Bułgarii, Hiszpanii, Słowenii, Chorwacji, Rumunii, Czechach i na Słowacji.
W przypadku benzyny 95 średnia cena w Polsce wynosiła około 1,81 euro za litr, przy średniej unijnej na poziomie 2,04 euro.
Najtaniej w zestawieniu wypadała Bułgaria, gdzie litr benzyny kosztował 1,57 euro. W Szwecji było to 1,59 euro, na Węgrzech 1,64 euro, w Słowenii 1,63 euro, Chorwacji 1,73 euro, a na Słowacji 1,77 euro.
Komentarze (0)