reklama

Kierowcy płacą dużo za paliwo. Rząd nie wyklucza kolejnej obniżki

Opublikowano:
Autor:

Kierowcy płacą dużo za paliwo. Rząd nie wyklucza kolejnej obniżki - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Benzyna po niemal 8 zł. Jest możliwy powrót programu CPN

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i ŚwiatWrzesień przyniósł kierowcom gwałtowną zmianę cen na stacjach. Po zakończeniu programu „Ceny Paliwa Niżej” VAT na benzynę i olej napędowy wrócił z 8 do 23 proc., a jednocześnie wzrosły ceny paliw w hurcie. W efekcie benzyna Pb95 kosztowała na początku miesiąca średnio 7,63 zł za litr, a diesel 8,39 zł. Rząd nie wyklucza kolejnej interwencji, jednak powrót CPN oznaczałby konieczność znalezienia następnych setek milionów, a w przypadku dłuższego programu nawet kilku miliardów złotych.
reklama
reklama

Kierowcy w całym kraju odczuli zakończenie wakacyjnej osłony praktycznie natychmiast. Jeszcze pod koniec sierpnia ceny najpopularniejszych paliw były administracyjnie ograniczone. W dniach od 29 do 31 sierpnia benzyna Pb95 mogła kosztować maksymalnie 6,64 zł za litr, Pb98 – 7,46 zł, a olej napędowy – 7,31 zł. Od 1 września mechanizm przestał obowiązywać, a stacje ponownie zaczęły ustalać ceny w warunkach pełnego 23-proc. VAT oraz szybko zmieniających się kosztów zakupu paliwa.

Skala zmiany była znacząca. Według danych e-petrol.pl średnia cena Pb95 wynosiła 2 września 7,63 zł za litr. Tydzień wcześniej było to 6,57 zł. W ciągu siedmiu dni cena wzrosła więc o 1,06 zł na litrze. Olej napędowy podrożał w tym samym czasie z 7,51 do 8,39 zł, czyli o 88 gr. Inaczej zachował się LPG – średnia cena autogazu spadła z 2,91 do 2,89 zł za litr.

reklama

Ceny paliw po zakończeniu programu CPN

Skok cen nie wynika wyłącznie z przywrócenia podstawowej stawki VAT. Początek września zbiegł się z trudniejszą sytuacją na krajowym rynku hurtowym. Oznacza to, że stacje muszą uwzględniać nie tylko wyższy podatek, lecz także większy koszt zakupu paliwa od producentów i importerów.

Dlatego porównywanie obecnych cen wyłącznie z sierpniowymi limitami może być mylące. CPN działał jednocześnie na dwóch poziomach: obniżał VAT z 23 do 8 proc. i wprowadzał ceny maksymalne. Minister energii określał ich poziom na podstawie sytuacji rynkowej.

W pierwszym dniu sierpniowej odsłony CPN, 17 sierpnia, benzyna Pb95 nie mogła kosztować więcej niż 6,41 zł za litr, Pb98 – 7,20 zł, a olej napędowy – 7,37 zł. W kolejnych dniach limity były zmieniane. Przykładowo 25 sierpnia maksymalna cena Pb95 wynosiła już 6,57 zł, a diesla 7,61 zł.

reklama

Mechanizm nie polegał więc na zamrożeniu cen na jednym poziomie. Rząd ograniczał skalę, w jakiej sytuacja na światowym i krajowym rynku mogła przełożyć się na rachunki kierowców.

Benzyna i diesel uderzają w domowe budżety

Zmiana o kilkadziesiąt groszy lub ponad złotówkę na litrze przekłada się na zauważalne kwoty przy każdym tankowaniu. Przy cenie 7,63 zł napełnienie 50-litrowego zbiornika benzyną Pb95 kosztuje 381,50 zł. Przy sierpniowym poziomie 6,57 zł byłoby to 328,50 zł. Różnica wynosi 53 zł przy jednym tankowaniu.

Jeszcze większe kwoty dotyczą samochodów z silnikiem Diesla. Przy cenie 8,39 zł zakup 50 litrów oleju napędowego oznacza wydatek 419,50 zł. W przypadku przedsiębiorców, przewoźników, firm kurierskich, budowlanych czy rolników różnice należy liczyć nie w dziesiątkach litrów, ale niekiedy w tysiącach litrów paliwa miesięcznie.

reklama

Dlatego ceny paliw nie są wyłącznie problemem właścicieli samochodów osobowych. Droższy diesel zwiększa koszty transportu towarów, usług logistycznych i produkcji rolnej. W dłuższym okresie może więc oddziaływać również na ceny produktów i usług niezwiązanych bezpośrednio z motoryzacją.

Prognoza cen paliw nie daje kierowcom dużej ulgi

Prognoza e-petrol.pl dla tygodnia od 7 do 13 września wskazuje na utrzymanie bardzo wysokich poziomów cenowych. Benzyna Pb95 ma kosztować od 7,83 do 7,99 zł za litr, Pb98 od 8,71 do 8,86 zł, natomiast olej napędowy od 8,79 do 8,87 zł za litr.

W relatywnie najlepszej sytuacji pozostają właściciele samochodów z instalacjami LPG. Prognozowany przedział dla autogazu wynosi 2,90–2,99 zł za litr.

Dla kierowców szczególnie istotne będą w kolejnych dniach zmiany cenników hurtowych. Jeżeli koszty zakupu paliwa zaczną spadać, część podwyżek może stopniowo zostać cofnięta. Sam spadek cen hurtowych nie oznacza jednak powrotu do sierpniowych poziomów, ponieważ od 1 września obowiązuje już standardowa, 23-proc. stawka VAT.

Program CPN kosztował budżet miliardy złotych

Problemem przy ewentualnym przywróceniu programu są jego koszty. Pierwsza tegoroczna odsłona „Cen Paliwa Niżej” obowiązywała od 31 marca do 30 czerwca. Rząd zdecydował się wówczas na interwencję po silnych zawirowaniach na światowym rynku ropy i paliw.

Według Ministerstwa Energii koszt tej części mechanizmu wyniósł około 4,7 mld zł. Resort podawał jednocześnie, że po uruchomieniu programu ceny na stacjach zmniejszyły się średnio o około 20 proc.

Druga odsłona obowiązywała znacznie krócej – od 17 do 31 sierpnia. Rząd przeznaczył na nią blisko 500 mln zł. Oznacza to, że dotychczasowe interwencje związane z CPN pochłonęły łącznie ponad 5 mld zł.

To właśnie finansowanie pozostaje największym problemem przed ewentualną kolejną odsłoną programu.

Powrót programu CPN bez konkretnej daty

Minister energii Miłosz Motyka nie zamyka możliwości ponownego zastosowania mechanizmu. Nie oznacza to jednak, że decyzja o kolejnej obniżce VAT już zapadła. Na 9 września nie ma ogłoszonej daty rozpoczęcia następnej odsłony programu ani przepisów przywracających preferencyjną stawkę podatku.

Ewentualny powrót CPN wymagałby przede wszystkim wskazania źródła finansowania. Przy dwutygodniowej sierpniowej odsłonie chodziło o około pół miliarda złotych. Dłuższa interwencja oznaczałaby wydatki liczone w miliardach.

Rząd przygotował wcześniej rozwiązanie, które miało częściowo pokryć takie koszty. Chodzi o podatek od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.

Cztery miliardy złotych w środku sporu

Ustawa zakłada nałożenie 60-proc. podatku na nadzwyczajne zyski firm zajmujących się produkcją, importem i sprzedażą paliw. Podstawą ma być nadwyżka ponad poziom wyznaczany na podstawie wcześniejszych marż.

Do ustalenia, czy przedsiębiorstwo osiągnęło nadzwyczajny zysk, jego wyniki mają być porównywane z marżami osiąganymi w 2025 r., dodatkowo powiększonymi o 20 proc. Według rządowych szacunków rozwiązanie mogłoby przynieść około 4 mld zł wpływów – około 3,8 mld zł w 2026 r. i 200 mln zł w roku następnym.

Pieniądze miały pomagać w finansowaniu działań osłonowych związanych z wysokimi cenami paliw. Według Ministerstwa Energii planowane wpływy odpowiadały około 85 proc. kosztów pierwszego programu CPN.

Przepisy nie weszły jednak w życie.

Karol Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Karol Nawrocki 24 lipca skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Do czasu wydania orzeczenia regulacja nie może wejść w życie.

Prezydent zakwestionował przede wszystkim rozwiązanie, zgodnie z którym podatek miałby obejmować zyski osiągane od marca, mimo że przepisy zostały uchwalone kilka miesięcy później. Według Karola Nawrockiego mogłoby to naruszać zasadę niedziałania prawa wstecz.

Pałac Prezydencki wskazuje również na ryzyko ekonomiczne. Zdaniem prezydenta 60-proc. podatek może zostać częściowo przerzucony przez przedsiębiorstwa na odbiorców, co zamiast obniżenia cen przyniosłoby dodatkową presję na rachunki kierowców oraz koszty transportu.

Rząd przedstawia sytuację inaczej. Ministerstwo Energii wskazuje, że do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny około 4 mld zł potencjalnych wpływów pozostaje poza zasięgiem budżetu. Środki te miały umożliwiać finansowanie kolejnych działań osłonowych w przypadku nowych zaburzeń rynku.

Co dalej z cenami paliw w Polsce

Na ceny przy dystrybutorach będą teraz jednocześnie wpływać sytuacja na światowym rynku ropy, kurs złotego wobec dolara, krajowe ceny hurtowe, obciążenia podatkowe oraz marże sprzedawców. Państwo nie stosuje obecnie maksymalnych cen detalicznych, dlatego różnice między poszczególnymi stacjami oraz regionami mogą być wyraźniejsze niż podczas obowiązywania CPN.

Jednocześnie ewentualna kolejna interwencja wymagałaby nowej decyzji rządu. Sama wypowiedź ministra energii o możliwości powrotu programu nie oznacza jeszcze jego uruchomienia.

Na razie obowiązuje zatem system bez wakacyjnych cen maksymalnych i z 23-proc. VAT. Dopiero znalezienie finansowania oraz formalna decyzja rządu mogłyby otworzyć drogę do kolejnej odsłony programu „Ceny Paliwa Niżej”.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo