Niedzielne opady śniegu oraz nocne załamanie pogody sprawiły, że strażacy w województwie pomorskim mieli pełne ręce pracy. Tylko 11 stycznia służby ratownicze odnotowały niemal 30 interwencji związanych bezpośrednio z warunkami atmosferycznymi. Najwięcej zgłoszeń napłynęło z południowej i środkowej części regionu.
Z danych służb wynika, że najczęściej strażacy wyjeżdżali do zdarzeń na terenie powiatu kwidzyńskiego, gdzie odnotowano aż 16 interwencji. Kolejne zgłoszenia dotyczyły Nowego Dworu Gdańskiego oraz Lęborka – po trzy zdarzenia w każdym z tych powiatów. Pomocy wymagali także mieszkańcy Słupska i Kartuz (po dwa wyjazdy), a pojedyncze interwencje miały miejsce w Pruszczu Gdańskim oraz Wejherowie.
Działania straży pożarnej dotyczyły głównie skutków intensywnych opadów śniegu. W wielu miejscach konieczne było usuwanie połamanych gałęzi oraz zabezpieczanie terenów, gdzie zalegający śnieg utrudniał ruch pieszych i samochodów.
Sytuacja nie uspokoiła się również w nocy z 11 na 12 stycznia. Strażacy, w tym druhowie z jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, interweniowali przy odśnieżaniu dróg i chodników. W kilku przypadkach konieczne było także usunięcie nadmiaru śniegu z dachów szkół oraz innych budynków użyteczności publicznej, gdzie istniało ryzyko przeciążenia konstrukcji.
— Zdarzenia głównie polegające na odśnieżaniu dróg i chodników przez okoliczne OSP oraz usuwanie zalegającego śniegu na budynkach szkół i innych budynków — poinformował st.kpt. Jakub Friedenberger.
Łącznie w nocy odnotowano osiem takich zdarzeń. W powiecie kwidzyńskim miały również miejsce dwie interwencje, podczas których karetki zakopały się w śniegu.
Komentarze (0)