Z zewnątrz stara elewacja może wyglądać całkiem dobrze. Czasem pojawiają się jednak pęknięcia, przebarwienia czy glony. Dopiero po zdjęciu kolejnych warstw można sprawdzić, co naprawdę dzieje się pod tynkiem. Okazuje się, że po 20–25 latach styropian wcale nie musi być największym problemem.
Elewacja ocieplona metodą lekką-mokrą, czyli w systemie ETICS, składa się z kilku współpracujących ze sobą warstw. Pod tynkiem znajduje się m.in. warstwa zbrojona z siatką z włókna szklanego, płyty termoizolacyjne, klej, a następnie ściana budynku. W zależności od zastosowanego rozwiązania dochodzą do tego także łączniki mechaniczne, grunt czy profile zabezpieczające narożniki i okolice okien.
Dlatego sam wygląd tynku niewiele mówi o stanie całej elewacji.
Styropian po 25 latach nie musi być zużyty
Jednym z największych zaskoczeń podczas remontu starego domu może być właśnie stan styropianu. Jeśli przez lata był odpowiednio chroniony przed wodą i promieniowaniem UV, nie musi wyglądać jak materiał, który stracił swoje właściwości.
Nie oznacza to jednak, że każda 25-letnia izolacja jest w idealnym stanie. Z czasem mogą zmieniać się jej parametry cieplne, a szczególnie niekorzystne jest długotrwałe zawilgocenie. Woda i wielokrotne cykle zamarzania oraz odmarzania mogą pogarszać właściwości termoizolacyjne materiału.
Dlatego podczas remontu warto sprawdzić nie tylko wiek styropianu, ale przede wszystkim jego stan, wilgotność i sposób zamocowania.
Większy problem może znajdować się pod styropianem
Po odsłonięciu elewacji ważnym elementem okazuje się klej. To właśnie jego zadaniem jest zapewnienie odpowiedniego połączenia płyt ze ścianą. W starych budynkach mogą pojawić się miejsca, w których połączenie jest osłabione.
Szczególnej uwagi wymagają fragmenty elewacji, w których wcześniej występowały pęknięcia, odspojenia lub uszkodzenia. Istotne są również miejsca narażone na działanie wody, takie jak okolice parapetów, balkonów, cokołów czy obróbek blacharskich.
Jeszcze głębiej znajduje się warstwa zbrojona. Prawidłowo wykonana siatka z włókna szklanego powinna pozostawać zatopiona w zaprawie. Jej uszkodzenia mogą prowadzić do pękania kolejnych warstw elewacji.
Największą niespodzianką może być ściana
Po zdjęciu ocieplenia może się również okazać, że ściana domu jest w znacznie lepszym stanie, niż można było przypuszczać. Jeżeli przez lata izolacja skutecznie chroniła ją przed warunkami atmosferycznymi, mur może być suchy i stabilny.
Problem pojawia się wtedy, gdy pod ocieplenie przez długi czas dostawała się woda. Wówczas mogą pojawić się zawilgocenia, wykwity, degradacja zaprawy czy naloty biologiczne.
Dlatego przed przykryciem starej elewacji kolejną warstwą ocieplenia warto sprawdzić, czy pod spodem nie ma ukrytego problemu.
25-letnia elewacja nie zawsze nadaje się do zerwania
Wiek ocieplenia sam w sobie nie przesądza o jego stanie. Prawidłowo wykonany i odpowiednio utrzymywany system ETICS może funkcjonować przez dziesięciolecia. W przypadku niektórych budynków całkowite usuwanie starego ocieplenia może więc okazać się niepotrzebne.
Jeżeli styropian jest suchy i stabilny, warstwa zbrojona nie jest poważnie uszkodzona, a mocowanie pozostaje odpowiednie, możliwe jest rozważenie remontu istniejącej elewacji lub wykonania dodatkowej warstwy ocieplenia.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy izolacja jest zawilgocona, odspojona albo uszkodzenia sięgają głębszych warstw. Wtedy przed rozpoczęciem prac warto wykonać odkrywki i ocenę techniczną elewacji.
Jedno jest pewne: sama liczba lat nie wystarczy, aby stwierdzić, że ocieplenie trzeba wymienić. Czasami elewacja mająca ćwierć wieku jest w zaskakująco dobrym stanie, a największe problemy kryją się nie w styropianie, lecz w miejscach, których na pierwszy rzut oka w ogóle nie widać.
Komentarze (0)