Majestatyczny budynek znajduje się w wyjątkowym miejscu, przy styku Kanału Kaszubskiego i Martwej Wisły, tuż przy Nabrzeżu Wiślanym. Dziś jest wyłączony z użytkowania ze względu na zły stan techniczny. Wkrótce może się to jednak zmienić.
Zarząd Morskiego Portu Gdańsk przygotowuje kompleksowy remont i adaptację dawnej Zamorskiej Wymiany Poczty. Pierwszym etapem ma być remont dachu. Jak informuje Port Gdańsk, dokumentacja jest już gotowa, uzyskano wymagane decyzje administracyjne oraz uzgodnienia konserwatorskie, a obecnie trwa wybór wykonawcy.
— Obecnie trwają przygotowania do procesu inwestycyjnego dotyczącego kompleksowego remontu i adaptacji budynku dawnej Zamorskiej Wymiany Poczty w Porcie Gdańsk. W tym roku planowane jest rozpoczęcie I etapu prac obejmujących remont dachu. Zarząd Morskiego Portu Gdańsk przygotował w tym zakresie dokumentację remontu, uzyskał wszystkie niezbędne decyzje administracyjne i uzgodnienia konserwatorskie. Obecnie jesteśmy na etapie wyboru wykonawcy tych prac — poinformowała Regina Stawnicka, rzecznik Portu Gdańsk.
Polski urząd pocztowy nad kanałem portowym
Historia tego miejsca sięga okresu Wolnego Miasta Gdańska. Budowa gmachu była związana z postanowieniami Traktatu Wersalskiego z 1919 roku oraz polsko-gdańskiej konwencji z 1920 roku. Dokumenty te dawały Polsce możliwość organizowania własnej służby pocztowej i telegraficznej na terenie Wolnego Miasta Gdańska.
W okresie międzywojennym Polska utworzyła w Gdańsku trzy urzędy pocztowe. Jednym z nich był Morski Urząd Pocztowy, który rozpoczął działalność już w 1920 roku. Początkowo placówka mieściła się w innym miejscu. W 1927 roku została przeniesiona do nowo wybudowanego gmachu nad kanałem portowym. To właśnie wtedy rozpoczęła się historia budynku, który stoi tam do dziś. Poczta Morska różniła się od pozostałych polskich placówek działających w Gdańsku. Nie była przeznaczona do obsługi indywidualnych klientów. Jej głównym zadaniem było sortowanie i wysyłanie poczty zamorskiej. Gmach powstał według projektu Czesława Świałkowskiego - architekta i społecznika zasłużonego dla gdańskich Polaków. Był jednym z nielicznych polskich architektów wykonujących swój zawód w ówczesnym Wolnym Mieście Gdańsku.
Budynek wzniesiono w stylu klasycyzmu akademickiego. Tego rodzaju architektura była chętnie wykorzystywana przy projektowaniu gmachów użyteczności publicznej w odrodzonej Polsce. Monumentalne formy miały podkreślać siłę i znaczenie państwa, które po 123 latach odzyskało niepodległość.
Z polskiej poczty stał się obiektem Kriegsmarine
Historia budynku zmieniła się wraz z wybuchem II wojny światowej. W styczniu 1940 roku gmach przejęła niemiecka administracja pocztowa. Obiekt został również wykorzystany przez Kriegsmarine, czyli marynarkę wojenną III Rzeszy. Funkcjonowały w nim tzw. „Koszary Wiślane”.
To jednak nie jedyny wojenny epizod związany z tym miejscem. W budynku działała również szkoła przeznaczona dla załóg U-bootów. Okręty podwodne tego typu były produkowane w gdańskich stoczniach, a obiekt nad kanałem portowym stał się jednym z miejsc związanych z ich zapleczem szkoleniowym.
Po zakończeniu wojny budynek ponownie trafił w ręce Poczty Polskiej. Tym razem wykorzystywano go m.in. do celów biurowych, magazynowych i mieszkaniowych. W kolejnych latach obiekt użytkował Port Gdańsk.
W środku zachowały się ślady dawnej funkcji
Budynek ma jedną kondygnację, użytkowe poddasze i strych oraz częściowe podpiwniczenie. Na parterze znajdowały się pomieszczenia biurowe i magazynowe, toalety oraz portiernia. Zachował się także pokój z sejfem.
Poddasze wykorzystywano niegdyś do celów mieszkalnych. W obiekcie zachowały się również dwie windy towarowe. Dziś jednak nie można już normalnie wejść do środka. Zły stan techniczny sprawił, że budynek został wyłączony z użytkowania.
Remont był blokowany przez lata
O generalnym remoncie obiektu mówiło się już od kilku lat. Inwestycja długo nie mogła jednak ruszyć. Jedną z przeszkód były kwestie związane z uzgodnieniami konserwatorskimi i zmieniającymi się wymaganiami dotyczącymi zakresu możliwej przebudowy.
Sprawa przez lata zatrzymywała prace projektowe. Jednocześnie stan techniczny budynku się pogarszał, co ostatecznie doprowadziło do jego wyłączenia z użytkowania i konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z zabezpieczeniem obiektu.
Obecnie sytuacja ma się zmienić. W czerwcu 2026 roku Port Gdańsk wystąpił o wydanie zaleceń konserwatorskich dotyczących dalszego remontu.
— Równocześnie w czerwcu 2026 r. ZMPG wystąpił o wydanie zaleceń konserwatorskich, które określą m.in. sposób prowadzenia pozostałych prac oraz zakres dopuszczalnych zmian w obiekcie. Po ich otrzymaniu rozpoczną się dalsze prace nad dokumentacją projektową, a po uzyskaniu pozwolenia na budowę nastąpi wybór wykonawcy prac remontowych — dodaje Regina Stawnicka.
Co będzie w zabytkowym budynku?
Na tym etapie nie ma jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej przyszłej funkcji obiektu. Jednym z rozważanych wariantów jest wykorzystanie go jako zaplecza operacyjnego dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Portu Gdańsk.
Wśród potencjalnych użytkowników wymieniana jest również Straż Graniczna.
— Jedną z rozważanych opcji wykorzystania obiektu po zakończeniu procesu inwestycyjnego jest przeznaczenie go m.in. na potrzeby zaplecza operacyjnego dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Portu Gdańsk, w tym Straży Granicznej — mówiła Regina Stawnicka.
Dawna Poczta Morska może więc w przyszłości ponownie pełnić ważną funkcję w porcie. Tym razem nie jako miejsce obsługi zamorskiej korespondencji, lecz jako zaplecze dla służb dbających o bezpieczeństwo jednego z najważniejszych portów w Polsce.
Na razie najważniejszy jest jednak pierwszy krok, zabezpieczenie i remont zabytkowego gmachu. Po latach oczekiwania historia budynku stojącego nad Martwą Wisłą może wreszcie doczekać się kolejnego rozdziału.
Komentarze (0)