Mrozy to niebezpieczeństwo nie tylko dla ludzi. Zwierzęta, które nie potrafią poprosić o pomoc, mogą w ciągu kilku godzin znaleźć się w poważnym zagrożeniu. Sytuacja owczarka niemieckiego z Gdyni pokazuje, że każda interwencja ma znaczenie.
Głośny alarm mieszkańców uratował psa
Tuż przed pierwszą w nocy 2 lutego 2026 roku do Komisariatu Policji w Gdyni-Oksywiu wpłynęło zgłoszenie od zaniepokojonego mieszkańca. Mężczyzna zauważył psa głośno ujadającego na jednej z posesji i zwrócił uwagę, że zwierzę przebywa w warunkach nieodpowiednich do panujących mrozów.
Policjanci natychmiast ruszyli na miejsce, by sprawdzić, czy życiu psa nie zagraża niebezpieczeństwo. Szybka reakcja okazała się kluczowa dla bezpieczeństwa zwierzęcia.
Skrajnie trudne warunki na posesji
Po przybyciu na posesję funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie. Owczarek niemiecki przebywał na zewnątrz bez dostępu do wody i jedzenia, a jego drewniana buda nie chroniła przed mrozem, wiatrem ani wilgocią. Teren wokół budy był zaniedbany i pokryty odchodami zwierzęcia, co świadczyło o długotrwałym braku opieki i zagrożeniu zdrowia psa.
Policjanci natychmiast zabezpieczyli zwierzę i przekazali je do schroniska dla zwierząt Ciapkowo w Gdyni, gdzie otrzymało ciepło, jedzenie i pierwszą pomoc.
Szybka reakcja decyduje o życiu zwierzęcia
Pracownicy schroniska podkreślają, że czas reakcji był kluczowy. Przy tak niskich temperaturach wychłodzenie organizmu psa następuje bardzo szybko, a dalsze pozostawienie w nieodpowiednich warunkach mogło skończyć się tragicznie.
Historia tego owczarka pokazuje, jak ważna jest czujność mieszkańców i szybkie zgłaszanie sytuacji, w których zwierzęta są narażone na niebezpieczeństwo.
Mrozy są groźne także dla zwierząt
Zima to trudny czas nie tylko dla ludzi. Zwierzęta same nie zgłoszą swojego cierpienia, dlatego każda interwencja ma ogromne znaczenie. Policja i schroniska apelują, aby natychmiast reagować na sygnały o zwierzętach w nieodpowiednich warunkach i powiadamiać odpowiednie służby: policję pod numerem 997 lub 112, straż miejską lub lokalne schroniska.
Sprawa trafi do organów ścigania?
Właściciel psa może odpowiadać karnie za znęcanie się nad zwierzęciem, a sprawa przypomina, że zimą szczególnie trzeba obserwować zwierzęta i reagować. Każda chwila ma znaczenie, a szybka pomoc może uratować życie czworonoga.
Komentarze (0)