reklama

Nocny pożar na Pomorzu. W kilka chwil zginęło około 500 zwierząt, straty są ogromne

Opublikowano:
Autor:

Nocny pożar na Pomorzu. W kilka chwil zginęło około 500 zwierząt, straty są ogromne - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PożaryMiała być spokojna noc, zakończyła się jednak dramatem, który poruszył mieszkańców i środowisko hodowców. Po pożarze, który wybuchł na jednej z posesji w Czersku, pozostały ogromne straty oraz okoliczności wymagające dokładnego wyjaśnienia.
reklama
reklama

Nocna akcja strażaków przy ulicy Porzeczkowej zakończyła się ugaszeniem pożaru, jednak dla właściciela hodowli oznaczała utratę dorobku budowanego przez lata. Skala zniszczeń okazała się znacznie większa, niż mogło się wydawać po pierwszych informacjach napływających z miejsca zdarzenia.

Kiedy służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze, nikt nie przypuszczał jeszcze, że ogień pochłonie niemal całe stado cennych gołębi. Kilka godzin później było już jasne, że doszło do jednego z najbardziej dotkliwych tego typu zdarzeń w regionie w ostatnim czasie.

Pożar gołębnika w Czersku. Ogień wybuchł po północy

reklama

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, 31 maja. Informacja o pożarze na prywatnej posesji przy ulicy Porzeczkowej wpłynęła do służb około godziny 0:30. Na miejsce skierowano strażaków, jednak gdy pierwsze zastępy dotarły pod wskazany adres, pożar był już rozwinięty. Ogień objął drewniane konstrukcje tworzące gołębnik, a płomienie bardzo szybko rozprzestrzeniły się na cały obiekt.

Strażacy skupili się przede wszystkim na opanowaniu sytuacji i niedopuszczeniu do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie zabudowania. Dzięki sprawnej akcji udało się zatrzymać pożar w obrębie gołębnika, jednak znajdujące się wewnątrz zwierzęta znalazły się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

W gołębniku było około 500 ptaków. Większości nie udało się uratować

reklama

Największe straty dotyczą zwierząt, które przebywały w środku w chwili wybuchu pożaru. Według informacji przekazanych przez służby w gołębniku znajdowało się około 500 gołębi. Były to ptaki hodowlane, w tym wiele osobników należących do rzadkich i cenionych ras. Ogień rozprzestrzeniał się tak szybko, że większość zwierząt nie miała szans na ratunek. Części ptaków udało się wydostać z zagrożonego obiektu i odlecieć, jednak zdecydowana większość zginęła w płomieniach. Strażakom udało się uratować jedynie niewielką liczbę gołębi.

Dla właściciela hodowli oznacza to utratę stada budowanego przez lata. W przypadku rzadkich ras wartość takich ptaków często wykracza daleko poza ich cenę rynkową. Wiele z nich pochodzi z wieloletnich programów hodowlanych i stanowi efekt pracy prowadzonej przez długi czas.

reklama
Rozwiń

Straty po pożarze w Czersku oszacowano na około 120 tysięcy złotych

Wstępne szacunki wskazują, że całkowita wartość strat wynosi około 120 tysięcy złotych. Jak wynika z dostępnych informacji, wartość zniszczonego obiektu oszacowano na około 20 tysięcy złotych. Znacznie większe straty dotyczą jednak zwierząt, które zginęły podczas pożaru. Ich wartość określono na około 100 tysięcy złotych. To właśnie utrata cennych ptaków stanowi największy wymiar tej tragedii. W przypadku hodowli rzadkich ras odbudowanie stada może wymagać wielu lat pracy.

Cztery zastępy straży pożarnej walczyły z ogniem

Do działań zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. Na miejscu pracowali strażacy z OSP Czersk, OSP Malachin oraz funkcjonariusze Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.

Akcja gaśnicza pozwoliła skutecznie ograniczyć zasięg pożaru. Ogień nie rozprzestrzenił się poza teren objęty zdarzeniem i nie zagroził innym budynkom znajdującym się w pobliżu. W wyniku pożaru żadna osoba nie została poszkodowana.

Policja bada przyczyny pożaru gołębnika w Czersku

Po zakończeniu działań ratowniczych na miejscu rozpoczęły się czynności prowadzone przez policjantów. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren oraz rozpoczęli zbieranie materiału dowodowego. Celem postępowania jest ustalenie dokładnych okoliczności pojawienia się ognia. Na obecnym etapie śledztwa służby nie wskazują konkretnej przyczyny pożaru. Analizowane są różne scenariusze, zarówno związane z nieszczęśliwym wypadkiem, jak i możliwością celowego działania.

Dodatkowo w sprawie pojawiły się nieoficjalne informacje o samochodzie osobowym, który miał być widziany w pobliżu posesji krótko przed wybuchem pożaru. Policja ma zweryfikować te doniesienia oraz przeanalizować dostępne nagrania monitoringu. Śledczy podkreślają, że dopiero wyniki prowadzonych czynności pozwolą odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do tej tragedii.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo