reklama

Sekundy od tragedii na Pomorzu. Po chwili samochód uderzył w ogrodzenie straży pożarnej

Opublikowano:
Autor:

Sekundy od tragedii na Pomorzu. Po chwili samochód uderzył w ogrodzenie straży pożarnej - Zdjęcie główne
Autor: KPP w Człuchowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeGroźnie wyglądająca kolizja przy straży pożarnej w Człuchowie mogła skończyć się tragedią. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, a ustalenia policjantów sprawiły, że sprawa nie zakończy się wyłącznie na uszkodzonym ogrodzeniu i rozbitym samochodzie.
reklama
reklama

Wtorkowy wieczór w Człuchowie postawił na nogi policjantów, strażaków i ratowników medycznych. Choć skutki zdarzenia okazały się wyłącznie materialne, przebieg całej sytuacji pokazuje, jak niewiele brakowało do poważnego wypadku.

Człuchów. O mało nie doszło do czołowego zderzenia

Do zdarzenia doszło we wtorek 14 lipca około godziny 18.30 w pobliżu Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Człuchowie. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji otrzymał zgłoszenie o kolizji drogowej i natychmiast skierował na miejsce patrol ruchu drogowego. Jak wynika z ustaleń policjantów, 25-letni obywatel Kolumbii, kierujący samochodem marki Toyota Avensis, jadąc łukiem drogi nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu.

reklama

W tym samym momencie z naprzeciwka nadjeżdżał inny samochód. Jego kierowca musiał gwałtownie zahamować, aby uniknąć czołowego zderzenia. To właśnie szybka reakcja drugiego uczestnika ruchu pozwoliła zapobiec znacznie poważniejszym konsekwencjom. Policjanci podkreślają, że do najgroźniejszego momentu całego zdarzenia doszło jeszcze przed uderzeniem w ogrodzenie straży pożarnej.

Toyota uderzyła w ogrodzenie Komendy Powiatowej PSP w Człuchowie

Po zjechaniu z jezdni kierowca nie zdołał odzyskać panowania nad pojazdem. Toyota z dużą siłą uderzyła w ogrodzenie oraz bramę wjazdową Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Człuchowie. Na tym jednak skutki kolizji się nie zakończyły. Elementy uszkodzonego ogrodzenia zostały odrzucone na teren jednostki i uszkodziły samochód jednego ze strażaków, który był zaparkowany na komendzie.

reklama

Według informacji przekazanych przez zastępcę komendanta KP PSP w Człuchowie Dariusza Dwulita samochód jechał od strony sygnalizacji świetlnej z nadmierną prędkością. Z niewyjaśnionych przyczyn kierujący stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie, uszkadzając bramę wjazdową oraz elementy płotu. Zniszczone fragmenty ogrodzenia doprowadziły następnie do uszkodzenia samochodu zaparkowanego na terenie komendy. Zdjęcia wykonane po zdarzeniu pokazują rozbitą Toyotę oraz poważnie uszkodzoną bramę i ogrodzenie jednostki.

Na miejscu pracowały wszystkie służby ratunkowe

Na miejsce skierowano policję, straż pożarną oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Ratownicy przebadali kierowcę Toyoty. Jak przekazano, nie odniósł on poważniejszych obrażeń i nie wymagał przewiezienia do szpitala. Mimo że kolizja wyglądała bardzo groźnie, nikt nie został ranny. Zarówno kierujący, jak i pozostali uczestnicy zdarzenia wyszli z niego bez obrażeń. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wykonali oględziny, zabezpieczyli ślady i sporządzili pełną dokumentację procesową.

reklama

Policja ustaliła, że kierowca nie miał prawa jazdy

Podczas prowadzonych czynności funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierowcy. Badanie alkomatem wykazało, że 25-letni obywatel Kolumbii był trzeźwy. Kolejne ustalenia okazały się jednak znacznie poważniejsze. Policjanci potwierdzili, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Oznacza to, że w chwili zdarzenia prowadził samochód bez prawa jazdy. To właśnie ta okoliczność, obok przebiegu samego zdarzenia, będzie miała istotne znaczenie w dalszym postępowaniu.

Sprawa kierowcy z Człuchowa trafi do sądu

Komenda Powiatowa Policji w Człuchowie poinformowała, że zgromadzona dokumentacja zostanie przekazana do sądu. To właśnie sąd oceni wszystkie okoliczności zdarzenia i zdecyduje o odpowiedzialności 25-letniego obywatela Kolumbii, który prowadził Toyotę bez wymaganych uprawnień. Funkcjonariusze zakończyli już czynności na miejscu, zabezpieczając materiał dowodowy oraz dokumentując przebieg kolizji. Postępowanie wyjaśni wszystkie okoliczności zdarzenia, które choć zakończyło się wyłącznie stratami materialnymi, mogło mieć znacznie poważniejszy finał.

Cała sytuacja rozpoczęła się od zjazdu na przeciwległy pas ruchu i zmuszenia innego kierowcy do gwałtownego hamowania. Dopiero chwilę później samochód uderzył w ogrodzenie i bramę Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Człuchowie, uszkadzając również zaparkowany na terenie jednostki pojazd. Policja potwierdziła, że kierowca był trzeźwy, jednak nie miał prawa jazdy, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo