Leżał częściowo zakopany w piasku
Zgłoszenie trafiło do policji we wtorek, 13 października, około 18:20. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pucku dostał je za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
Obiekt znalazł przypadkowy spacerowicz. Leżał częściowo zakopany w piasku, przypominał drona i miał około 2 metrów długości. Policja w swoim komunikacie nie podaje wymiarów ani wyglądu znaleziska.
Oficer dyżurny, za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego, otrzymał zgłoszenie o tym, że na plaży w Karwii osoba postronna znalazła obiekt przypominający drona, mówi asp. Agnieszka Selewska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pucku
Teren zabezpieczony, prokuratura powiadomiona
Policja nie mówi na razie wiele więcej. Wiadomo, że teren został zabezpieczony, a funkcjonariusze ustalają, co się stało.
Na miejsce skierowano policjantów. O zdarzeniu powiadomiono prokuraturę oraz właściwe służby. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i wyjaśniają okoliczności zdarzenia, dodaje aspirant Agnieszka Selewska
Policja nie precyzuje, o jakie „właściwe służby” chodzi. Według RMF FM o znalezisku powiadomiono saperów i wojsko, a na plażę skierowano policyjnych kontrterrorystów. Żadna z tych instytucji nie wydała jeszcze w tej sprawie komunikatu.
Strażacy tylko z reflektorami
Na plaży są też strażacy, ale nie zajmują się samym obiektem. Ich zadaniem jest oświetlenie terenu, na którym pracują inne służby.
Czyj to obiekt?
To pytanie na razie pozostaje bez oficjalnej odpowiedzi. Ani policja, ani prokuratura nie powiedziały, do kogo należy znalezisko i jak trafiło na plażę. Nieoficjalnie pojawiają się infomacje wskazujące na maszynę polskiego wojska. Służby tego nie potwierdziły.
Komentarze (0)