- Rosyjskie samoloty nad Bałtykiem. Polska poderwała myśliwce z Malborka
- Władysław Kosiniak Kamysz o incydencie nad Bałtykiem. Tak napisał na platformie X
- Rosyjskie Su 30SM2 obserwowały ćwiczenia polskich systemów obrony powietrznej
- Szwedzkie myśliwce również uczestniczyły w działaniach nad Bałtykiem
- Operacja Zatoka i Baltic Sentry. Wojsko monitoruje sytuację nad Morzem Bałtyckim
- Drugi incydent nad Bałtykiem w ciągu dwóch dni
- Jak wygląda przechwycenie rosyjskiego samolotu nad Bałtykiem?
Nad Morzem Bałtyckim ponownie doszło do sytuacji wymagającej reakcji polskich i sojuszniczych sił powietrznych. Rosyjskie maszyny wykonywały lot w pobliżu obszaru, gdzie trwały ćwiczenia wojskowe, a cała sytuacja była na bieżąco monitorowana przez Wojsko Polskie.
Rosyjskie samoloty nad Bałtykiem. Polska poderwała myśliwce z Malborka
Do zdarzenia doszło w środę, 15 lipca, podczas ćwiczeń związanych z integracją polskich systemów obrony powietrznej. O sytuacji poinformował wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak Kamysz, który przekazał, że rosyjskie lotnictwo po raz kolejny prowadziło nad Morzem Bałtyckim obserwację działań realizowanych przez Wojsko Polskie. W odpowiedzi została poderwana para dyżurna myśliwców z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Polskie samoloty przechwyciły parę rosyjskich Su 30SM2, które operowały z obwodu królewieckiego. Minister podkreślił, że rosyjskie maszyny nie naruszyły polskiej przestrzeni powietrznej. Ich lot odbywał się nad wodami międzynarodowymi, jednak aktywność była na tyle istotna, że uruchomiono obowiązujące procedury przechwycenia i identyfikacji.
Władysław Kosiniak Kamysz o incydencie nad Bałtykiem. Tak napisał na platformie X
O sytuacji minister obrony narodowej Władysław Kosiniak Kamysz poinformował również w mediach społecznościowych. We wpisie opublikowanym na platformie X przekazał, że rosyjskie samoloty po raz kolejny prowadziły działania obserwacyjne podczas polskich ćwiczeń nad Morzem Bałtyckim.
– Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej. Została poderwana para dyżurna naszych samolotów z Malborka, która przechwyciła parę Su 30SM2 z Królewca. Rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej. Dodatkowo nad Bałtykiem operowała para myśliwców ze Szwecji, która eskortowała przechwycone rosyjskie maszyny – napisał Władysław Kosiniak Kamysz na platformie X.
Rosyjskie Su 30SM2 obserwowały ćwiczenia polskich systemów obrony powietrznej
Rosyjskie myśliwce pojawiły się w czasie prowadzonych nad Bałtykiem ćwiczeń z wykorzystaniem systemów obrony powietrznej. Celem szkolenia było sprawdzenie współdziałania poszczególnych elementów odpowiedzialnych za ochronę polskiego nieba oraz doskonalenie procedur reagowania na potencjalne zagrożenia.
Według informacji przekazanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej rosyjskie samoloty prowadziły obserwację ćwiczeń z bezpiecznej odległości, nie przekraczając granicy polskiej przestrzeni powietrznej. Nie zmienia to jednak faktu, że każda tego typu aktywność jest szczegółowo analizowana przez wojskowych.
Obserwacja prowadzona przez rosyjskie lotnictwo wpisuje się w szerszą aktywność rozpoznawczą Federacji Rosyjskiej prowadzoną w rejonie Morza Bałtyckiego od wielu miesięcy.
Szwedzkie myśliwce również uczestniczyły w działaniach nad Bałtykiem
W działania zaangażowane były nie tylko polskie siły powietrzne. Jak poinformował minister Władysław Kosiniak Kamysz, nad Morzem Bałtyckim operowała również para szwedzkich myśliwców, która eskortowała przechwycone rosyjskie samoloty. Współpraca z państwami sojuszniczymi stanowi jeden z kluczowych elementów systemu bezpieczeństwa regionu. Dzięki wymianie informacji oraz wspólnym patrolom możliwe jest szybkie reagowanie na wszelkie nietypowe zdarzenia pojawiające się w przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem.
Operacja Zatoka i Baltic Sentry. Wojsko monitoruje sytuację nad Morzem Bałtyckim
Środowy incydent miał miejsce w czasie realizacji działań prowadzonych w ramach operacji Zatoka oraz aktywności Baltic Sentry. Jak wcześniej poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, przedsięwzięcia są skoordynowane i mają na celu ochronę infrastruktury krytycznej, monitorowanie sytuacji na Morzu Bałtyckim oraz przeciwdziałanie potencjalnym zagrożeniom.
Od czasu wzrostu napięcia w regionie Bałtyk pozostaje jednym z najważniejszych obszarów działań państw NATO. Szczególną ochroną objęta jest infrastruktura energetyczna, podmorskie kable telekomunikacyjne oraz szlaki żeglugowe mające strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa Europy.
Drugi incydent nad Bałtykiem w ciągu dwóch dni
Środowe wydarzenia były już drugim podobnym przypadkiem odnotowanym w ciągu zaledwie dwóch dni. We wtorek, 14 lipca, około 30 kilometrów od Ustki, para dyżurna polskich myśliwców przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił 20, który wykonywał lot nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego.
Jak przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, maszyna wykonywała misję rozpoznawczą bez złożonego planu lotu oraz z wyłączonym transponderem. Rosyjski samolot nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej, jednak został zidentyfikowany wizualnie i eskortowany poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa.
Dowództwo podkreśliło, że przechwycenia tego typu są standardowym elementem systemu bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej. Ich celem jest identyfikacja statków powietrznych wykonujących loty niezgodnie z międzynarodowymi procedurami oraz bieżąca ocena sytuacji.
Jak wygląda przechwycenie rosyjskiego samolotu nad Bałtykiem?
Przechwycenie obcego statku powietrznego nad wodami międzynarodowymi jest standardową procedurą stosowaną przez państwa NATO i nie oznacza użycia środków przymusu. Jak wyjaśnia Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, zadaniem pilotów jest przede wszystkim identyfikacja wizualna samolotu, potwierdzenie jego typu przy wykorzystaniu systemów optoelektronicznych i kontaktu wzrokowego, a w razie potrzeby także próba nawiązania łączności radiowej. Następnie maszyna jest monitorowana lub eskortowana poza obszar odpowiedzialności polskiego lotnictwa.
Przechwycenia tego typu są rutynowym elementem systemu bezpieczeństwa NATO. Pozwalają na bieżąco oceniać sytuację operacyjną oraz identyfikować statki powietrzne wykonujące loty niezgodnie z międzynarodowymi procedurami.
Komentarze (0)