Dla mieszkańców Gdańska i całej aglomeracji to informacja o dwóch równoległych procesach: rosnącej popularności kolei oraz konieczności sięgnięcia po korektę cen, by utrzymać obecną skalę i jakość usług.
Rekordowe statystyki pojawiają się w momencie, gdy w kraju trwają ferie zimowe, a kolej – zarówno dalekobieżna, jak i regionalna – notuje wyraźny wzrost liczby podróży. Trójmiasto jest jednym z tych obszarów, gdzie ruch pasażerski rośnie najszybciej.
PKP SKM Trójmiasto z rekordem 50,3 mln pasażerów
Jak przekazała Angela Dubielska z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, w 2025 roku PKP SKM w Trójmieście obsłużyła 50,3 mln pasażerów. To pierwszy taki wynik w historii spółki.
SKM pozostaje podstawowym środkiem transportu w aglomeracji gdańskiej. Pociągi dowożą mieszkańców do pracy, szkół i uczelni, ale obsługują też ruch turystyczny, który w Trójmieście ma ogromne znaczenie przez cały rok, a zimą dodatkowo wzmacniany jest przez wyjazdy rodzinne w czasie ferii.
Rosnąca liczba podróżnych to jednak nie tylko powód do dumy. Większe obciążenie systemu oznacza szybsze zużycie taboru, infrastruktury i wyższe koszty utrzymania. To właśnie ten aspekt stał się jednym z głównych argumentów za korektą cen w regionalnej taryfie.
Zmiany w Taryfie Pomorskiej od 1 marca 2026 roku
Urząd marszałkowski potwierdził, że od 1 marca 2026 r. zmienią się ceny części biletów kolejowych sprzedawanych w ramach Taryfy Pomorskiej.
Najważniejsza zmiana dotyczy najczęściej kupowanego biletu miesięcznego:
-
bilet na odległość 19–24 km zdrożeje z 200 zł do 230 zł.
Zmieni się także oferta dla seniorów:
-
okres ważności biletu za 10 zł dla seniora zostanie skrócony z sześciu miesięcy do jednego miesiąca.
Jednocześnie samorząd informuje, że bez zmian pozostaną:
- ceny biletów sieciowych dobowych i trzydobowych,
- opłaty za przewóz psa i roweru.
Dla mieszkańców Gdańska oznacza to, że codzienne dojazdy na średnich dystansach będą droższe, ale osoby korzystające z krótkoterminowych biletów sieciowych nie odczują podwyżek.
„Bez tej niewielkiej zmiany nie utrzymamy jakości”
Stanowisko władz województwa przedstawił wicemarszałek województwa pomorskiego Leszek Bonna. Podkreślił on, że decyzja nie jest łatwa, ale konieczna:
– Podwyżki nigdy nie są dobrą informacją, ale powiedzmy to wprost. Bez tej niewielkiej zmiany, nie będziemy w stanie utrzymać wysokiej jakości na torach. Będziemy musieli ograniczyć ofertę w rozkładach jazdy, a po torach będą dalej kursować stare, kilkudziesięcioletnie składy.
Władze regionu wskazują, że alternatywą dla podwyżek byłoby zmniejszenie liczby połączeń lub rezygnacja z inwestycji w nowoczesny tabor, co w dłuższej perspektywie mogłoby zniechęcić pasażerów do korzystania z kolei.
Dopłaty do kolei niemal potroiły się w sześć lat
Samorząd województwa pomorskiego ujawnił również dane dotyczące finansowania kolei regionalnej. W ciągu sześciu lat dopłaty z budżetu województwa do przewozów kolejowych wzrosły z 137 mln zł do prawie 400 mln zł.
W tym samym okresie:
-
praca przewozowa zwiększyła się o około milion kilometrów.
Mimo rekordowych dopłat wpływy z biletów nadal nie pokrywają rosnących kosztów utrzymania, energii, serwisowania taboru oraz inwestycji w infrastrukturę.
Ferie zimowe i większy ruch na kolei w Trójmieście
W kraju trwają ferie zimowe, co tradycyjnie oznacza wzmożony ruch na kolei. Trójmiasto jest jednym z głównych kierunków wyjazdów – zarówno dla turystów z innych regionów, jak i dla mieszkańców Pomorza, którzy korzystają z kolei, by dotrzeć do kurortów, większych miast czy rodzin.
W tym samym czasie PKP Intercity oferuje ogólnopolskie promocje, takie jak „Taniej z bliskimi” oraz „Bilet rodzinny”, które pozwalają obniżyć koszty dalekobieżnych podróży o 30 procent. Dla Gdańska oznacza to większy napływ podróżnych z głębi kraju i dodatkowe obciążenie lokalnej infrastruktury kolejowej.
Co oznaczają zmiany dla mieszkańców Gdańska?
Rekord 50,3 mln pasażerów pokazuje, że kolej w Trójmieście stała się kręgosłupem komunikacyjnym aglomeracji. Jednocześnie zapowiedziane zmiany cenowe sygnalizują, że utrzymanie obecnego poziomu usług wymaga coraz większych nakładów.
Dla wielu gdańszczan podwyżka oznaczać będzie konieczność przeliczenia domowych budżetów. Dla samorządu – próbę znalezienia równowagi między dostępnością transportu a realnymi kosztami jego funkcjonowania.
Komentarze (0)