Złoże, jakiego nie ma nigdzie indziej w Europie
Szacunki mówią o około 300 milionach ton surowca, zalegającego na głębokości do 800 metrów. KGHM chce docelowo wydobywać do 4 milionów ton rocznie. Polihalit w takiej postaci, gotowej niemal od razu do użycia jako nawóz, wydobywany jest komercyjnie tylko w jednym miejscu na świecie, więc pomorskie złoże traktowane jest jako strategiczne nie tylko dla regionu.
To złoże i ta kopalnia to jest projekt absolutnie strategiczny nie tylko dla Pomorza, chociaż bardzo dobrze się wpisuje w strategię rozwoju regionu. Jest też niezwykle ważny i strategiczny dla Polski i dla Europy, bo podobne złoże jest na Białorusi i w środkowych Niemczech. Zapewnienie tego, co nazywamy bezpieczeństwem żywnościowym, bo jest to złoże naturalnego nawozu, praktycznie gotowego do zastosowania zaraz po wydobyciu. Nie wymaga jakiejś skomplikowanej technologii przerobu, jest w zasadzie gotowe do zastosowania - mówił Prezes KGHM Polska Miedź Remigiusz Paszkiewicz
Kopalnia, której nie będzie widać
Firma zapewnia, że inwestycja ma być zaprojektowana tak, by jak najmniej ingerować w krajobraz sąsiadujący z Nadmorskim Parkiem Krajobrazowym i obszarem Natura 2000.
Nasz projekt, projekt budowy kopalni polihalitu, chcemy zrealizować przy jak najmniejszych, zminimalizowanych absolutnie kosztach środowiskowych i mamy na to sposób i pomysł, dlatego też nawiązaliśmy współpracę z samorządem województwa, z panem marszałkiem, urzędem marszałkowskim i z samorządami w okolicach złoża. Zakończyliśmy fazę koncesji eksploracyjnych, mamy to złoże zbadane i przystępujemy teraz do projektowania samej kopalni, w pełnym uzgodnieniu ze społecznościami lokalnymi i z samorządem województwa. To będzie kopalnia głębinowa, której praktycznie nie będzie widać na powierzchni poza niezbędnymi urządzeniami, które projektujemy tak, żeby miały jak najmniejszy wpływ na krajobraz w miejscu, gdzie kopalnia będzie usytuowana - tłumaczył Paszkiewicz.
Spółka planuje dwa szyby oraz zakład przeróbki przy samej kopalni, a także współpracę przy transporcie z Pomorską Koleją Metropolitalną i, potencjalnie, portem we Władysławowie.
Miliardy złotych i osiemset etatów
Inwestycja ma kosztować nawet 10 miliardów złotych, a KGHM zapowiada powstanie około 800 nowych miejsc pracy dla górników. Do budżetu gminy Puck ma trafiać z tytułu podatku od nieruchomości kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, a województwo liczy dodatkowo na wpływy z CIT. Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk podkreślał podczas podpisania listu intencyjnego, że samorządowi zależy na realnym wpływie na kształt inwestycji na każdym jej etapie, a nie na samym formalnym opiniowaniu gotowych planów. Mieszkańcy powiatu puckiego i organizacje przyrodnicze już teraz pytają o wpływ inwestycji na zasoby wodne, hałas i ruch ciężarówek wywożących urobek. KGHM odpowiada, że złoże polihalitu nie wymaga przerobu chemicznego, więc ryzyko środowiskowe ma być mniejsze niż przy klasycznym górnictwie. List intencyjny to jednak wciąż deklaracja dobrej woli, nie pozwolenie na budowę, a prawdziwy test relacji inwestora z gminami dopiero przed nami, przy pierwszych konkretnych decyzjach środowiskowych.
Komentarze (0)