Są takie inwestycje, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykła modernizacja. Dopiero po chwili widać, że chodzi o coś znacznie więcej.
Nowe boisko w Sopocie. Co dokładnie powstanie
Na terenie Stadionu Leśnego przy ul. Wybickiego powstanie pełnoprawna strefa rozgrzewkowa, której do tej pory brakowało. To właśnie ten element był ostatnim krokiem do domknięcia modernizacji całego obiektu.
W planach jest konkret:
- boisko treningowe z nawierzchnią syntetyczną o wymiarach 54 x 35 metrów
- dwutorowa bieżnia rozgrzewkowa o długości 200 metrów
- skocznia w dal z rozbiegiem
- rzutnia do pchnięcia kulą
- osiem lamp oświetleniowych
- chodniki, ławki i stojaki rowerowe
- ogrodzenie o wysokości 4 metrów
To nie jest przypadkowy zestaw. Każdy z tych elementów wynika wprost z wymagań, jakie musi spełniać stadion, jeśli chce organizować zawody na wysokim poziomie.
4 miliony złotych i wspólne finansowanie
Koszt inwestycji to około 4 mln zł. Pieniądze nie pochodzą z jednego źródła.
Po 600 tys. zł dokłada Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz samorząd województwa pomorskiego, resztę pokrywa miasto Sopot.
- Zdecydowaliśmy się, żeby z programu rozwoju bazy sportowej w województwie pomorskim wspomóc wysiłki SKLA Sopot i pokazujemy z budżetu województwa na realizację inwestycyjnego programu polegającego na budowie strefy rozgrzewkowej na terenie Stadionu Lekkoatletycznego przy ulicy Wybickiego - przekazał Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
Już na etapie podpisania umowy było jasne, że to inwestycja strategiczna, a nie tylko lokalny remont.
Tu rodzą się wyniki. I to nie jest przypadek
Podczas wydarzenia sporo miejsca poświęcono sportowcom i ich sukcesom. To nie była kurtuazja.
- Panie Jakubie, na początku chciałem moim samorządom województwa wyrazić ogromne uznanie za ten znakomity sukces. Obserwowaliśmy mistrzostwa i naprawdę gratuluję. Wiem, że to nie jest tylko tak, że pojawia się ten nagle w wielu przypadkach ta ciężka praca, także wykonywana tutaj na terenie Stadionu Lekkoatletycznego w Sopocie - mówił Mieczysław Struk.
I od razu padł konkretny wniosek:
- A ponieważ SKLA jest kuźnią talentów, zwłaszcza w lekkiej atletyce tutaj w Sopocie, chcielibyśmy bardzo, aby infrastruktura się rozwijała na miarę oczekiwań młodych sportowców, którzy trenują tutaj w Sopocie - dodał.
Dlaczego ta inwestycja jest kluczowa
Bez tej strefy stadion… traciłby swoją pozycję.
- Dlaczego to jest ważne? To pozwala zachować stadionowi, obiektowi klasyfikację, która umożliwia tutaj organizację najmożliwych wydarzeń, także rangi międzynarodowej - podkreśliła Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.
Chodzi o bardzo konkretne wymagania światowej lekkoatletyki. Sam stadion to za mało. Potrzebne jest pełne zaplecze treningowe.
Bez niego nie ma certyfikacji. Bez certyfikacji nie ma dużych zawodów.
Stadion, który naprawdę robi wrażenie
Stadion Leśny od lat ma opinię miejsca wyjątkowego. I to nie jest lokalna legenda.
- Stadion Leśny jest w opinii nie tylko polskich zawodników, trenerów, ale również zagranicznych i przybywających w najpiękniej zlokalizowanym obiektem lekkoatletycznym w Europie - powiedział Jerzy Smolarek, dyrektor Sopockiego Klubu Lekkoatletycznego.
Za tym idą konkretne liczby:
- To, że właśnie z tego klubu jest tyle medali olimpijskich, mogę śmiało powiedzieć, że to jest ponad 90% tego, co w Sopocie w ogóle zostało zdobytych, bo mamy ich 7 w Sopocie, 6 z tego stadionu lekkoatletycznego tutaj - dodał.
Miasto stawia jasno. Najpierw ludzie, potem beton
Władze Sopotu nie ukrywają, że inwestycja ma głębszy sens.
- Mówiąc o inwestycjach w sport, to oczywiście inwestycje w infrastrukturę, ale to przede wszystkim inwestycje w ludzi, w sportowców, w wspieranie sopockich klubów - zaznaczyła Magdalena Czarzyńska-Jachim.
To podejście widać w liczbach. W tym roku miasto przeznacza blisko 5 mln zł na rozwój sportu.
Na stadionie codziennie trenuje młodzież, w tym uczniowie klas sportowych. Dla nich ta inwestycja nie jest abstrakcją.
- Drodzy Państwo, my tutaj mamy bardzo dużo młodzieży. Młodzieży, która jest chętna do uprawiania lekkiej atletyki i takie warunki w Sopocie otrzymują - mówił Jerzy Smolarek.
I właśnie dlatego ta rozbudowa ma znaczenie większe, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka.
Komentarze (0)