Na Pomorzu, podobnie jak w innych dużych aglomeracjach, od lat narasta problem nielegalnych wyścigów, nocnych zlotów samochodowych i pokazów niebezpiecznej jazdy organizowanych na ulicach, estakadach oraz parkingach centrów handlowych. Nowa ustawa z 4 grudnia 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym ma radykalnie zmienić sposób traktowania takich zachowań. Od końca stycznia przyszłego roku część z nich stanie się pełnoprawnymi przestępstwami, a katalog kar zostanie znacząco rozszerzony.
Nielegalny wyścig pojazdów – definicja, która obejmie także drifting
Prawo po raz pierwszy wprost definiuje „nielegalny wyścig pojazdów mechanicznych”. Za taki wyścig uznana będzie:
• rywalizacja kierujących co najmniej dwoma pojazdami mechanicznymi w ruchu lądowym, z zamiarem pokonania odcinka drogi w jak najkrótszym czasie i z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, lub
• celowe wprowadzenie pojazdu mechanicznego w poślizg albo celowe doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu mechanicznego, wykonane w trakcie zgromadzenia zorganizowanego na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni – bez wymaganego zezwolenia.
W praktyce oznacza to, że w Gdańsku odpowiedzialnością karną będą objęte nie tylko klasyczne „ściganie się”, ale również pokazy driftingu czy palenie gumy podczas nieformalnych zlotów na parkingach czy drogach dojazdowych do portu i obwodnicy.
Nowe przestępstwa drogowe w Kodeksie karnym
Nowelizacja wprowadza trzy nowe rozwiązania w Kodeksie karnym.
Pierwsze to art. 177 § 2a k.k., czyli kwalifikowany typ spowodowania wypadku komunikacyjnego. Obejmuje on sytuacje, gdy sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym albo powodującym ciężki uszczerbek na zdrowiu:
– uczestniczył w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych, albo
– rażąco przekroczył prędkość i zasady bezpieczeństwa, albo
– naruszył orzeczony wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów.
W takich przypadkach grozić będzie kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Dotychczas górna granica wynosiła 8 lat.
Drugim nowym przestępstwem jest art. 178c k.k., penalizujący organizowanie, prowadzenie oraz uczestniczenie w nielegalnym wyścigu jako kierujący pojazdem. Sankcja wynosi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Trzecim czynem zabronionym jest art. 178d k.k. – rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa drogowego. Chodzi o prowadzenie pojazdu z rażącym przekroczeniem prędkości oraz przy rażącym naruszeniu innych zasad bezpieczeństwa, jeżeli zachowanie to naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kara również wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Dr Kazimierz J. Pawelec, adwokat i adiunkt w Instytucie Nauk o Bezpieczeństwie Uniwersytetu w Siedlcach, wyjaśnia:
„Niewątpliwie jest to umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa, w sposób rażący. Czyli innymi słowy, sprawca chce i narusza przepisy z pełną świadomością. Przestępstwa można dopuścić się też z zamiarem ewentualnym, czyli osoba nie chce, ale się godzi na jego popełnienie”.
Dodaje także:
„Na organie spoczywa obowiązek udowodnienia, że to miało miejsce z określonym zamiarem i świadomością”.
Obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów i dożywotnie konsekwencje
Od 29 stycznia 2026 r. sąd będzie musiał orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów wobec osoby, która:
– spowodowała wypadek w czasie nielegalnego wyścigu,
– uczestniczyła w nielegalnym wyścigu jako kierujący,
– rażąco przekroczyła prędkość i zasady bezpieczeństwa.
Dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych grozić będzie kierowcy, który nie zastosował się do wcześniej orzeczonego zakazu, a także sprawcy wypadku w czasie nielegalnego wyścigu będącemu w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego, który zbiegł z miejsca zdarzenia lub spożywał alkohol albo zażył środek odurzający po czynie, a przed badaniem.
Dodatkowo osoba łamiąca zakaz zapłaci świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości od 10 tys. do 60 tys. zł. W przypadku nielegalnych wyścigów oraz rażących naruszeń minimalna kwota wyniesie 5 tys. zł.
Przepadek pojazdu albo wysoka nawiązka
Nowe przepisy precyzują, kiedy sąd musi, a kiedy może orzec przepadek pojazdu mechanicznego lub jego równowartości. Kluczowa granica to co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi albo 0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu.
Jeżeli kierowca ma:
– od 0,5 do 1,5 promila alkoholu we krwi lub jest objęty zakazem prowadzenia – sąd może orzec przepadek pojazdu,
– powyżej 1,5 promila – sąd ma obowiązek orzeczenia przepadku, chyba że zachodzą szczególne okoliczności.
Gdy samochód nie stanowi wyłącznej własności sprawcy albo przepadek jest niemożliwy lub niecelowy, sąd może orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa od 5 tys. do 500 tys. zł.
Odpowiedzialność także dla właścicieli pojazdów
Zmiany obejmą również Kodeks wykroczeń. Właściciel, posiadacz lub użytkownik pojazdu, który dopuści do ruchu pojazd wbrew wymaganiom, będzie podlegał karze ograniczenia wolności albo grzywnie nie niższej niż 1000 zł. Dotyczy to m.in. sytuacji, gdy pojazdem kieruje osoba bez uprawnień, w stanie po użyciu alkoholu, bez wymaganych dokumentów lub gdy pojazd jest niesprawny technicznie.
Ustawę podpisał prezydent Karol Nawrocki, zapowiadając jednocześnie skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim definicji „nielegalnego wyścigu” oraz penalizacji uczestników i widzów zlotów samochodowych.
Komentarze (0)