reklama

Influencer z Pomorza sprawdził nowy sposób zarabiania. Kwota może zaskoczyć

Opublikowano:
Autor:

Influencer z Pomorza sprawdził nowy sposób zarabiania. Kwota może zaskoczyć - Zdjęcie główne
Autor: Puls Gdańska, Facebook/ Jakub Charchalis

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeSystem kaucyjny w Polsce miał zmienić podejście do odpadów. Okazuje się, że może też zmienić podejście do pieniędzy. Jeden spacer z workiem zamiast portfela pokazał, ile naprawdę można wyciągnąć z porzuconych butelek i puszek.
reklama
reklama

Krótki spacer, zwykły worek i kilka popularnych miejsc w mieście wystarczyły, by sprawdzić to w praktyce.

Rozwiń

System kaucyjny w Polsce. Jak działa i ile wynosi kaucja za butelki i puszki?

System kaucyjny w Polsce opiera się na prostym schemacie. Kupując napój, płacimy dodatkową opłatę za opakowanie. Oddając je później do sklepu lub kaucjomatu, odzyskujemy pieniądze.

W praktyce najczęściej wygląda to tak, że:

  • puszka lub plastikowa butelka objęta systemem to około 50 groszy
  • opakowania spoza systemu mogą być wyceniane nawet na 10 groszy

Założenie jest ekologiczne, ale szybko pojawiło się inne pytanie: czy na zbieraniu butelek i puszek można realnie zarobić?

Eksperyment Jakuba Charchalisa. Ile można zarobić na butelkach i puszkach?

Żeby sprawdzić, ile naprawdę można wyciągnąć z porzuconych opakowań, influencer Jakub Charchalis postanowił podejść do tematu praktycznie. Bez przygotowań i bez zaplecza, tylko z jednym workiem, ruszył w miasto, by zweryfikować potencjał zarobkowy systemu kaucyjnego w Polsce.

Jego celem było proste pytanie: ile można zarobić na butelkach i puszkach w ciągu kilku godzin zwykłego spaceru? W trakcie około dwóch i pół godziny odwiedził różne części miasta, od plaży i deptaków, przez parki, aż po miejsca, gdzie naturalnie gromadzą się ludzie.

To właśnie tam znajdował najwięcej opakowań. Wynik tego eksperymentu okazał się zaskakująco wysoki i pokazał, że zbieranie butelek i puszek może mieć nie tylko wymiar ekologiczny, ale też bardzo konkretny, finansowy.

Ile można zarobić na butelkach i puszkach? Eksperyment w mieście

Na to pytanie postanowił odpowiedzieć influencer Jakub Charchalis. Wziął worek i ruszył w miasto. Bez przygotowania, bez planu trasy, po prostu sprawdzić, ile da się zebrać w krótkim czasie.

Jak sam opisywał:

„Wczoraj postanowiłem sprawdzić nową metodę na zarabianie kasy, mianowicie jedna puszka w kaucjomacie to 50 groszy, jedna zwrotna butelka plastikowa też 50 groszy, te niekaucjowane w Lidlu 10 groszy, zawsze jakiś dodatkowy utarg.”

Zbiórkę zaczął od plaży. Pogoda sprzyjała spacerom, więc ludzi nie brakowało. A gdzie ludzie, tam i opakowania.

„Przeszedłem tak 500 metrów piaskiem i udało mi się złapać 5 plastikowych butelek i 2 puszki.”

Początek był spokojny, ale szybko tempo zaczęło rosnąć.

Gdzie zbierać butelki i puszki? Te miejsca działają najlepiej

W trakcie spaceru wyraźnie było widać, że nie każde miejsce daje taki sam efekt. Kluczowe okazały się lokalizacje, gdzie ludzie spędzają czas lub zostawiają śmieci.

Najwięcej opakowań pojawiało się w:

  • parkach i terenach zielonych
  • okolicach szkół podstawowych
  • przy altanach śmietnikowych
  • na deptakach i w pobliżu plaży

To właśnie tam dominowały butelki po wodzie, sokach, energetykach i tańszych alkoholach.

Z czasem ilość zebranych rzeczy zaczęła przerastać możliwości jednego worka.

„Musiałem zboczyć lekko z trasy i zaopatrzyć się w większe worki żeby nosić te butelki.”

System kaucyjny w Polsce. „Żyła złota” pod sklepem

Największe zaskoczenie przyszło w jednym miejscu, które wielu osobom wydaje się oczywiste dopiero po fakcie.

„Trafiłem pod osiedlowy sklep monopolowy pod którym trafiłem na żyłę złota.”

To właśnie tam znajdowało się najwięcej opakowań. Pojawiły się nawet plastikowe butelki po piwie, które wcześniej nie były oczywistym celem zbiórki.

Nie wszystkie były jednak równie wartościowe.

„Niestety znowu 10 groszy sztuka, ale każda znaleziona puszka Monstera wyrównywała tą stratę.”

To dobrze pokazuje, że zarabianie na butelkach i puszkach zależy nie tylko od ilości, ale też od rodzaju opakowań.

100 zł w 2,5 godziny. Konkretne liczby z systemu kaucyjnego w Polsce

Cała akcja trwała około 2,5 godziny, nie licząc krótkiej przerwy na zakup większego worka.

Efekt był bardzo konkretny:

„Czas? Dwie i pół godziny. Utarg? 100.30 złotych. Stawka? 40 zł za godzinę.”

To oznacza, że w sprzyjających warunkach zbieranie butelek i puszek może przynieść stawkę wyższą niż minimalne wynagrodzenie godzinowe w Polsce w 2026 roku.

Zbieranie butelek i puszek. Od czego zależy realny zarobek?

Choć wynik robi wrażenie, nie jest gwarantowany. W praktyce wszystko zależy od kilku czynników:

  • lokalizacji
  • natężenia ruchu ludzi
  • pory dnia i pogody
  • udziału opakowań objętych pełną kaucją

Eksperyment pokazuje jednak jasno, że system kaucyjny w Polsce tworzy zupełnie nową sytuację. Odpady przestają być bezwartościowe.

Zaczynają być czymś, co można podnieść z ziemi i zamienić na konkretne pieniądze.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo