reklama

110 lat i 76 lat kapłaństwa. Najstarszy ksiądz na świecie pochodzi z Pomorza

Opublikowano:
Autor:

110 lat i 76 lat kapłaństwa. Najstarszy ksiądz na świecie pochodzi z Pomorza - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay | Opis: Ma 110 lat i jest najstarszym księdzem na świecie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeNajstarszy ksiądz na świecie, ks. Bruno Kant, skończył 110 lat. Duchowny urodzony na Pomorzu otrzymał z tej okazji specjalne gratulacje od papieża Leona XIV. Jego historia prowadzi z kaszubskiej wsi przez wojnę i niewolę aż do ponad siedemdziesięciu lat kapłaństwa.
reklama
reklama

W niewielkiej miejscowości w Hesji świętowano niezwykły jubileusz. Życie ks. Bruna Kanta to opowieść o kapłaństwie, które trwało przez większość burzliwego XX wieku i początek XXI wieku.

Rozwiń

Najstarszy ksiądz na świecie świętuje 110. urodziny

Ks. Bruno Kant, uznawany za najstarszego księdza katolickiego na świecie, 26 lutego 2026 roku obchodził swoje 110. urodziny. Z tej okazji otrzymał wyjątkowe przesłanie z Watykanu. Papież Leon XIV przesłał jubilatowi kartę z gratulacjami oraz apostolskie błogosławieństwo. W liście podziękował mu za wieloletnią, wierną i oddaną służbę kapłańską. Informację o papieskim przesłaniu podała niemiecka gazeta „Fuldaer Zeitung”.

Uroczystości odbyły się w miejscowości Löschenrod w Hesji, gdzie duchowny mieszka na emeryturze. W spotkaniu uczestniczyli mieszkańcy okolicznych miejscowości, przedstawiciele władz oraz Kościoła. Jak podaje portal katholisch.de, biskup Fuldy Michael Gerber poinformował, że z Watykanu przyszło potwierdzenie, iż ks. Kant jest najstarszym żyjącym księdzem katolickim na świecie.

Historia zaczęła się na Pomorzu. Werblinia koło Pucka

Choć dziś mieszka w Niemczech, historia najstarszego księdza na świecie zaczęła się na Pomorzu. Bruno Kant urodził się 26 lutego 1916 roku w kaszubskiej wsi Werblinia w powiecie puckim, niedaleko Gdańska. Już jako dziecko wiedział, że chce zostać księdzem. Jak wspominał, decyzję o kapłaństwie podjął w wieku zaledwie dziewięciu lat.

Uczył się w Gimnazjum Miejskim w Gdańsku, gdzie w 1934 roku zdał maturę. Po zakończeniu nauki rozpoczął studia filozoficzno teologiczne w Państwowej Akademii w Braniewie, a później kontynuował edukację we Fryburgu Bryzgowijskim. Droga do kapłaństwa nie była jednak prosta. Wkrótce jego życie zostało przerwane przez wydarzenia II wojny światowej.

Wojna, front wschodni i powrót z niewoli

Pod koniec wojny, w 1943 roku, Bruno Kant został powołany do Wehrmachtu. Trafił na front wschodni, gdzie w czasie działań wojennych dostał się do niewoli sowieckiej. Do domu wrócił dopiero w 1948 roku. W tym czasie jego rodzina zdążyła już uciec na Zachód.

Dopiero po powrocie mógł ponownie podjąć przerwaną drogę do kapłaństwa. Wznowił studia teologiczne i kilka lat później spełnił swoje młodzieńcze marzenie.

Święcenia kapłańskie i ponad 70 lat posługi

Święcenia kapłańskie Bruno Kant przyjął w 1950 roku w katedrze w Fuldzie. Udzielił ich biskup Johann Baptista Dietz. Od tego momentu całe jego życie było związane z diecezją Fulda w Niemczech. Przez wiele lat pracował duszpastersko w różnych parafiach. Szczególnie zapisał się w pamięci wiernych w miejscowości Marbach, gdzie od 1960 roku pełnił posługę duszpasterską. Na emeryturę przeszedł dopiero w 1991 roku, jednak długo jeszcze nie przestał być aktywnym kapłanem.

Jeszcze jako stulatek odprawiał Mszę świętą i odwiedzał chorych. Z czasem, ze względu na wiek, musiał ograniczyć swoją aktywność. Sam przyznaje, że samochód prowadził aż do 102. roku życia.

Najstarszy ksiądz w Niemczech

Według danych przytaczanych w biograficznych informacjach o duchownym, od 1 listopada 2025 roku Bruno Kant jest najstarszym żyjącym mężczyzną w Niemczech. Jest również uznawany za najstarszego żyjącego księdza katolickiego na świecie.

Dziś mieszka w miejscowości Löschenrod w Hesji, gdzie przed kościołem nazwano jego imieniem plac. To symboliczny gest wdzięczności lokalnej wspólnoty za lata duszpasterskiej pracy.

Codzienność 110-letniego kapłana

Choć dziś ze względu na wiek nie pełni już regularnej posługi duszpasterskiej, ks. Bruno Kant nadal prowadzi spokojne i uporządkowane życie.

Jak opisuje portal katholisch.de, duchowny spędza dni na czytaniu gazet, oglądaniu telewizji oraz rozwiązywaniu sudoku.

Najważniejszym elementem jego codzienności pozostaje modlitwa. W rozmowach z mediami podkreślał, że to właśnie ona pomaga mu zachować pogodę ducha mimo upływu lat.

Jak sam przyznał:
„Modlitwa pozwala mi zachować młodość”.

Te słowa dobrze oddają historię życia człowieka, który przeżył wojny, niewolę i zmiany polityczne XX wieku, a przez ponad siedem dekad pozostał wierny kapłańskiemu powołaniu.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo