Przekaz szybko wzbudził emocje i został wykorzystany politycznie, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Poza jedną liczbą – jedenaście – niewiele ma on jednak wspólnego z rzeczywistością.
Segregacja śmieci w Polsce faktycznie się zmienia. Od stycznia 2025 roku tekstyliów nie wolno wyrzucać do odpadów zmieszanych. Zużyta odzież, obuwie, pościel czy ręczniki powinny trafiać do Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych lub być oddawane w sposób wskazany przez gminę. To obowiązek, który już dziś dotyczy mieszkańców, także w dużych miastach, takich jak Gdańsk. Na tym tle zaczęły jednak krążyć informacje o kolejnej rzekomej „rewolucji” – wprowadzeniu 11 frakcji odpadów i konieczności posiadania 11 koszy w domu.
Polityczne straszenie 11 koszami
Narrację o „śmieciowym absurdzie” rozpowszechniali politycy Konfederacja. W jednym z facebookowych wpisów ugrupowanie pisało: „Śmieciowy absurd nadchodzi. Według nowych reguł unijnych, konieczne będzie posiadanie aż… 11 różnych pojemników na odpady. A potem eurokraci się dziwią, że rosną nastroje uniosceptyczne…”.
Paweł Usiądek przekonywał z kolei: „Zapowiada się biurokratyczny horror i dyskusja, czy dany kolor jest jeszcze niebieskim, czy już błękitnym. I kto w ogóle będzie miał miejsce na 11 różnych frakcji w mieszkaniu?”. Podobne komentarze pojawiały się także ze strony działaczy Ruchu Narodowego, którzy sugerowali, że unijne przepisy są oderwane od realiów życia w blokach i kamienicach.
Alarmistyczne tytuły w mediach
Przekaz szybko podchwyciły niektóre portale, publikując nagłówki sugerujące, że „UE postawi 11 pojemników pod każdym domem” albo że szykuje się „rewolucja w segregacji śmieci”. W komentarzach dominowały emocjonalne reakcje: „Unia robi z naszych domów sortownię śmieci”, „To jest chore, co oni wymyślają”. Wiele z tych opinii opierało się jednak na błędnej interpretacji przepisów.
Co faktycznie zmienia UE
Unia Europejska przyjęła rozporządzenie Packaging and Packaging Waste Regulation (PPWR), które wejdzie w życie 12 sierpnia 2026 roku. Jego celem jest ograniczenie ilości odpadów i ujednolicenie zasad oznaczania opakowań w całej Wspólnocie. Kluczową zmianą mają być piktogramy – proste, czytelne znaki informujące, do jakiej frakcji należy wyrzucić dane opakowanie.
Przepisy wyraźnie wskazują, że jeden pojemnik może być oznaczony kilkoma piktogramami. „Pojemnik na odpady opakowaniowe może być opatrzony więcej niż jedną etykietą” – zapisano w rozporządzeniu. Oznacza to, że nie ma obowiązku posiadania osobnego kosza na każdą kategorię odpadów.
PPWR nie wprowadza również żadnego nakazu posiadania 11 pojemników w gospodarstwach domowych. Ostateczny wygląd i liczba piktogramów mają zostać ustalone przez Komisja Europejska do sierpnia 2026 roku.
Skąd wzięło się „11 frakcji”
Liczba 11 pochodzi z raportu eksperckiego przygotowanego przez Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej. Dokument ten proponuje podział odpadów na 11 kategorii, m.in. szkło, papier, metale, tworzywa sztuczne, tekstylia, odpady kompostowalne czy niebezpieczne. Jest to jednak materiał analityczny, a nie obowiązujące prawo.
Podział na 11 frakcji nie oznacza 11 koszy na śmieci. To klasyfikacja materiałów, która ma pomóc w skuteczniejszym recyklingu, a nie zmienić mieszkania w sortownie odpadów.
Komentarze (0)