Droga ekspresowa S6 ponownie stała się miejscem groźnych zdarzeń drogowych. Najpierw we wtorek w powiecie lęborskim doszło do dwóch kolizji podczas trudnych warunków atmosferycznych. Następnego dnia podobny incydent miał miejsce w Strzebielinie w powiecie wejherowskim. Choć żadne z tych zdarzeń nie zakończyło się tragedią, wszystkie wymagały interwencji służb i powodowały utrudnienia dla kierowców.
Dwa zdarzenia na S6 w ciągu kilkunastu godzin
Seria kolizji rozpoczęła się we wtorek, 7 lipca, na odcinku drogi ekspresowej S6 przebiegającym przez powiat lęborski. Tego dnia kierowcy musieli mierzyć się z intensywnymi opadami deszczu, silnym wiatrem oraz mokrą nawierzchnią. Jak ustalili policjanci, około godziny 14 kierujący Renault Kangoo, 28-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego, jadąc w kierunku Gdyni nie dostosował prędkości do panujących warunków. Samochód wpadł w poślizg, zjechał z toru jazdy i uderzył w bariery ochronne.
Siła uderzenia była na tyle duża, że fragmenty uszkodzonego pojazdu przeleciały na przeciwległą jezdnię. Doszło tam do uszkodzenia dwóch kolejnych samochodów, Audi oraz Skody. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia żadna z osób uczestniczących w kolizji nie odniosła obrażeń. Sprawca został ukarany mandatem w wysokości 3000 złotych oraz 10 punktami karnymi.
Kolejna kolizja jeszcze tej samej nocy
Na tym jednak nie zakończyła się seria zdarzeń na S6. Jeszcze tej samej nocy policjanci ponownie zostali wezwani do kolizji na trasie w powiecie lęborskim. Tym razem w bariery ochronne uderzył Mercedes, którym kierował 45 letni obywatel Niemiec.
Według ustaleń funkcjonariuszy również w tym przypadku kierowca nie dostosował prędkości do trudnych warunków drogowych. Mężczyzna odmówił przyjęcia mandatu karnego, dlatego został zatrzymany do postępowania przyspieszonego. O jego odpowiedzialności zdecyduje sąd.
Środa przyniosła kolejne zdarzenie. Wypadek na S6 w Strzebielinie
Kilkanaście godzin później służby ponownie zostały zadysponowane na drogę ekspresową S6. Tym razem zgłoszenie dotyczyło zdarzenia na wysokości węzła Strzebielino w gminie Łęczyce. Kilka minut po godzinie 13 samochód osobowy marki Renault, jadący w kierunku Lęborka, zjechał z jezdni i uderzył w bariery energochłonne. Na miejsce skierowano strażaków z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Wejherowie, druhów z OSP Bożepole Wielkie, patrol policji oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Samochodem podróżował wyłącznie kierowca. Po przebadaniu przez ratowników okazało się, że nie wymaga hospitalizacji i pozostał na miejscu zdarzenia.
Były utrudnienia na Trasie Kaszubskiej
W wyniku środowego zdarzenia jeden pas ruchu został czasowo zablokowany, co spowodowało utrudnienia dla kierowców jadących Trasą Kaszubską. Przez pewien czas ruch odbywał się z ograniczeniami do momentu zakończenia działań ratowniczych i usunięcia uszkodzonego pojazdu.
Po wykonaniu wszystkich czynności droga została ponownie udostępniona kierowcom. Policjanci potwierdzili, że kierujący Renault był trzeźwy. Za spowodowanie zdarzenia został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych.
Świadkowie zareagowali jeszcze przed przyjazdem służb
Na uznanie zasługuje postawa kierowców, którzy jako pierwsi znaleźli się na miejscu środowego zdarzenia. Zatrzymali swoje pojazdy, zabezpieczyli miejsce kolizji i udzielili pierwszej pomocy kierowcy do czasu przyjazdu ratowników. Takie działania pozwoliły zapewnić bezpieczeństwo w pierwszych minutach po zdarzeniu oraz ułatwiły pracę służbom ratunkowym.
Policja przypomina o dostosowaniu prędkości do warunków
Choć środowe zdarzenie w Strzebielinie oraz wtorkowe kolizje w powiecie lęborskim miały różny przebieg, wszystkie łączy jeden element. Do utraty panowania nad pojazdami doszło podczas jazdy w warunkach wymagających szczególnej ostrożności.
Policja przypomina, że obowiązujące na drogach ekspresowych ograniczenie do 120 kilometrów na godzinę jest wartością maksymalną. W czasie opadów deszczu, przy silnym wietrze i mokrej nawierzchni kierowcy powinni zmniejszyć prędkość tak, aby zachować pełną kontrolę nad pojazdem.
Ostatnie zdarzenia pokazują, że nawet na nowoczesnej drodze ekspresowej chwila nieuwagi lub niedostosowanie prędkości do warunków może doprowadzić do poważnych utrudnień, uszkodzenia kilku pojazdów i kosztownych konsekwencji dla kierowców.
Komentarze (0)