Ostrzeżenia dla Pomorza w telefonie. Zacznij od RSO
RSO, czyli Regionalny System Ostrzegania, to darmowa aplikacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Komunikaty dla województwa pomorskiego nadaje w niej centrum zarządzania kryzysowego wojewody. Od stycznia do początku lipca RSO wysłała w całej Polsce blisko 7 tys. powiadomień i ostrzeżeń, nie licząc komunikatów o stanach wód. Korzysta z niej jednak tylko ok. 400 tys. osób, czyli mniej więcej 1 na 100 mieszkańców kraju.
Po co to komu? Na początku października IMGW ostrzegał Trójmiasto przed porywami wiatru do 80 km/h, a pas nadmorski od Helu po Ustkę nawet do 105 km/h. Nad Martwą Wisłą obowiązywało do tego ostrzeżenie przed wzrostem wody. Ostrzeżenia IMGW to jeden z rodzajów komunikatów w RSO. Żeby trafiały na ekran, trzeba jednak wykonać kilka kroków, a jeden z nich łatwo przeoczyć.
6 kroków w telefonie. Piąty łatwo przeoczyć
- Otwórz Google Play (Android) albo App Store (iPhone) i wpisz „RSO” albo „Regionalny System Ostrzegania”. Wydawcą jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pobranie nic nie kosztuje.
- Zainstaluj aplikację i zgódź się na powiadomienia. Bez tej zgody ostrzeżenia nie wyskoczą na ekranie.
- W ustawieniach wybierz województwo pomorskie. Możesz dodać kolejne, na przykład to, w którym mieszkają rodzice, albo całą Polskę.
- Zaznacz, jakie komunikaty chcesz dostawać: pogodowe, drogowe, o stanie wód i pozostałe.
- W filtrze województw wybierz „Moje województwa”.
- Jeśli chcesz, włącz geolokalizację. Wtedy aplikacja dopasuje komunikaty do miejsca, w którym akurat jesteś.
Aplikacja potrzebuje internetu, żeby pobierać nowe komunikaty.
Krok 5 to ten, o którym łatwo zapomnieć. W opiniach w Google Play użytkownicy skarżą się, że mimo wybrania województwa widzą komunikaty z całego kraju. Jednemu z nich ministerstwo odpowiedziało krótko:
Proszę w filtrze województw wybrać „Moje województwa”, odpowiedziało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji użytkownikowi w Google Play w lipcu 2026
Bez tego filtra ostrzeżenie dla Pomorza może zginąć między komunikatami z drugiego końca Polski. Część użytkowników pisze jednak, że filtr działa nie tak, jak powinien, a ministerstwo odpowiada, że uwagi przekazuje dalej.
Ostrzeżenia dla Pomorza piszą w Gdańsku
Komunikaty regionalne nie powstają w ministerstwie. Wysyłają je Wojewódzkie Centra Zarządzania Kryzysowego, które podlegają wojewodom. Dla nas to centrum w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku. Ministerstwo i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nadają komunikaty, które dotyczą całego kraju.
Wiadomości mają 3 poziomy: powiadomienia, ostrzeżenia, w tym ostrzeżenia IMGW, i ostrzeżenia alarmowe. Według opisu aplikacji przy tych ostatnich centrum kryzysowe wysyła także powiadomienie push. W aplikacji jest też biblioteka poradników: jak się zachować w czasie burzy, powodzi czy pożaru, przy zagrożeniu terrorystycznym i jak udzielić pierwszej pomocy.
Komunikaty RSO trafiają też do telewizji naziemnej. Przy poważnych zagrożeniach mogą się pojawić na ekranie jako pasek z napisem. Szczegóły są w telegazecie TVP: w programach regionalnych, u nas w TVP3 Gdańsk, od strony 430, a w ogólnopolskich od strony 190. Do tego nie potrzeba ani smartfona, ani internetu.
Druga rzecz do ustawienia. Bez aktualizacji jej nie zobaczysz
RSO mówi, że zagrożenie nadchodzi. Co zrobić, gdy zawyją syreny albo przyjdzie alert RCB, podpowiada instrukcja reagowania na zagrożenie atakiem z powietrza. MSWiA opublikowało ją 25 września, a w październiku udostępniło w mObywatelu. Dokument ma 12 stron i opisuje, jak się zachować w domu, w pracy, na zewnątrz i w samochodzie.
- Zaktualizuj mObywatela w Sklepie Play albo w App Store. Instrukcja działa od wersji 4.92.2.
- Otwórz aplikację i wejdź w zakładkę Usługi, a potem Bezpieczeństwo.
- Wybierz Poradnik bezpieczeństwa, a w nim Instrukcja reagowania na zagrożenie z powietrza.
Bez aktualizacji nowa sekcja się nie pojawi, a Poradnik bezpieczeństwa wygląda tak jak wcześniej. Instrukcja ma 7 tematów, wśród nich „Miejsca schronienia”, „Decyzja podczas alarmu” i „Wybór pomieszczenia”.
[Zdjęcie: ilustracja AI, prompt: "Narrow inner hallway of a Polish apartment at night, no windows, a family backpack and a flashlight on the floor, a smartphone glowing on a shelf, two solid walls visible on both sides, calm editorial illustration, muted colors, no readable text, no logos, no faces, 16:9"] Podpis: Ilustracja wygenerowana przez AI. Nie przedstawia ekranu aplikacji.
Zasada 2 ścian i piwnica, która nie zawsze chroni
MSWiA zaleca, żeby wcześniej ustalić najbliższe miejsce schronienia i bezpieczną drogę do niego. Oznaczone miejsca pokazuje strona gdziesieukryc.pl. Jeśli schron jest blisko i jest czas, trzeba iść ustaloną trasą, z plecakiem ewakuacyjnym i lekami. Jeśli droga oznaczałaby długie przebywanie na zewnątrz, instrukcja zaleca zostać w budynku.
Wtedy obowiązuje zasada 2 ścian: między człowiekiem a przestrzenią na zewnątrz powinny stać co najmniej 2 solidne ściany. W mieszkaniu to centralne pomieszczenie bez okien, z dala od ścian zewnętrznych: wewnętrzny korytarz, przedpokój, garderoba, komórka albo łazienka bez okna i piecyka gazowego.
Instrukcja ostrzega też, że nie każde pomieszczenie na najniższej kondygnacji jest bezpieczne. Trzeba unikać piwnic i garaży z pęknięciami konstrukcji, uszkodzonym stropem, instalacją gazową albo tylko 1 wyjściem.
Na kolejne ostrzeżenia w telefonie trzeba poczekać
Alert RCB to SMS, który na zlecenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa operatorzy wysyłają na wszystkie telefony w zagrożonym rejonie. Nie trzeba nic instalować. RSO trzeba pobrać samemu, ale daje więcej rodzajów komunikatów i stały podgląd tego, co dzieje się w regionie. Jedno nie zastępuje drugiego.
We wrześniu wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski mówił w programie „Onet Rano”, że w ciągu kilku tygodni alerty RCB mają trafiać także do mObywatela, razem z informacją, że zagrożenie minęło. Do 1 listopada nie znaleźliśmy komunikatu, że ta funkcja już działa. Według szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego pod koniec roku ma być dostępna osobna aplikacja z podstawowymi informacjami o zagrożeniach.
14 października Kierwiński podpisał z 4 operatorami sieci komórkowych i dyrektorem Rządowego Centrum Bezpieczeństwa list intencyjny w sprawie systemu Cell Broadcast. Ostrzeżenie ma trafiać prosto z masztów do każdego aktywnego telefonu w zasięgu, bez SMS-a i bez aplikacji. Według zapowiedzi ministra telefon ma wibrować i dawać sygnał dźwiękowy nawet po wyciszeniu. MSWiA przeznaczy na system blisko 100 mln zł, a start zaplanowano zaraz po wakacjach 2027 roku.
Do tego czasu, żeby ostrzeżenia z gdańskiego centrum kryzysowego wyskakiwały na ekranie, trzeba je ustawić samemu. Wystarczy 6 kroków, a najważniejszy jest piąty.
Komentarze (0)