reklama

“Stop Gloryfikacji Bandery” - protest pod pomnikiem Poległych Stoczniowców

Opublikowano:
Autor:

“Stop Gloryfikacji Bandery” - protest pod pomnikiem Poległych Stoczniowców - Zdjęcie główne
Autor: Oskar Bąk | Opis: Protest Konfederacji Konfederacji Korony Polskiej 25.06.2026 r.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskŚrodowiska Konfederacji Grzegorza Brauna, Ruchu Narodowego i Nowej Nadziei, zorganizowały protest, który wymierzony był w Ukraińską politykę historyczną.
reklama
reklama


Rozliczenie z historią

Zdaniem Tomasza Chlasty - prezesa gdańskiego oddziału Młodzieży Wszechpolskiej Ukraińcy przez dekady nie rozliczyli się wewnętrznie ze swoją historią, co pokutuje obecnie:

Oni muszą rozliczyć się z historią, z którą się nie rozliczyli i z którą ciężko im się jest rozliczyć. Powiem: banderowcu, nie jesteś naszym bratem, bo ci, którzy wyznają kult Stepana Bandery, nie zasługują na to, aby być z nami w jak najlepszych relacjach. Oni nie zasługują na ani grosza z naszego polskiego budżetu.

Brak zgody na UPA

Dla Anny Marchlewskiej z Konfederacji Korony Polskiej kwestia rozliczenia zbrodni Wołyńskiej jest fundamentalna, jak uznaje działaczka polityczna - bez tego nie można iść dalej:

reklama

Nie ma naszej zgody i nigdy nie będzie naszej akceptacji na gloryfikację Stepana Bandery i formacji odpowiedzialnych za ludobójstwo na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Banderyzm to ideologia nienawiści, która w swojej istocie stoi w sprzeczności z polskimi wartościami i elementarnym szacunkiem do drugiego człowieka. Naszym moralnym obowiązkiem jest domagać się ekshumacji, godnego pochówku i potępienia zbrodniczych ideologii przez naszych sąsiadów. Polska wyciąga pomocną dłoń teraz w czasie wojny, ale musimy naszą wrażliwość na historię i szacunek zachować w naszych sercach. Nie możemy pozwolić, aby kult Bandery był zasiany tutaj na naszej ziemi.

Odpowiedzialność historyczna

Osoby będące na manifestacji wielokrotnie podkreślały potrzebę rzetelnego przedstawiania tych trudnych wydarzeń - bez relatywizacji i rozmywania odpowiedzialności - mówi Mateusz Gudaniec z Ruchu Narodowego

reklama

Jako młody człowiek, z szacunku do osób bardziej doświadczonych i moich przodków, świadków Wołynia, czuję ogromną odpowiedzialność za dbanie o tę pamięć historyczną. Przechadzając się ulicami Gdańska dzisiaj, widzę ludzi obojętnych na historię i losy naszego państwa. Powinniśmy być bardzo przerażeni, bo to ludzie obojętni na losy narodu, czyli czegoś, co przez wieki budowało naszą historię.

reklama
reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo