Kierowcy podróżujący po Polsce muszą liczyć się z coraz większą liczbą odcinkowych pomiarów prędkości. Jak informuje Moto.pl, trwa właśnie rozbudowa systemu CANARD. W ramach inwestycji wartej niespełna 85 mln zł uruchamiane są kolejne urządzenia, dzięki którym liczba lokalizacji wzrośnie do 114. Łącznie kontrolą zostanie objętych około 670 kilometrów dróg.
To oznacza, że także mieszkańcy Gdańska, regularnie wyjeżdżający w kierunku centralnej lub południowej Polski, coraz częściej będą przejeżdżać przez odcinki objęte automatycznym nadzorem.
Rekord padł na autostradzie A4
Najwięcej wykroczeń w 2025 r. ujawniono na autostradzie A4 pomiędzy Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi. Do systemu CANARD trafiło z tego miejsca 39 175 naruszeń przepisów.
Oznacza to średnio 107 przekroczeń prędkości każdego dnia. Żaden inny odcinkowy pomiar prędkości w Polsce nie osiągnął podobnego wyniku.
Eksperci zwracają uwagę, że znaczenie ma przede wszystkim obowiązujące na tym fragmencie ograniczenie do 110 km/h. Wielu kierowców przyzwyczajonych do jazdy z prędkością 140 km/h na autostradach nie zwraca uwagi na zmianę limitu.
Kierowcy nadal nie rozumieją działania OPP
Najczęściej powtarza się ten sam schemat. Kierowcy zwalniają tuż przed kamerą, a zaraz po jej minięciu ponownie przyspieszają. W praktyce takie zachowanie niczego jednak nie zmienia.
Odcinkowy pomiar prędkości nie analizuje chwilowej prędkości pojazdu. System wylicza średnią z całego odcinka na podstawie czasu przejazdu pomiędzy dwoma punktami kontrolnymi.
Problemem bywa także długość monitorowanych tras. Po kilku kilometrach wielu kierujących zapomina, że nadal znajduje się na odcinku objętym pomiarem. Do tego dochodzi nieuwaga wobec lokalnych ograniczeń prędkości.
Prawie pół miliona wykroczeń w ciągu roku
Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego odcinkowe pomiary prędkości wykryły w 2025 r. 470,5 tys. wykroczeń. To o około 100 tys. więcej niż rok wcześniej.
Największą grupę stanowią kierowcy przekraczający dozwoloną prędkość o 11–20 km/h. Takich przypadków było 57,9 proc. wszystkich naruszeń. Około 4 proc. kierujących przekroczyło limit o ponad 41 km/h.
Nie każde zdjęcie oznacza mandat
Choć liczba zarejestrowanych wykroczeń jest bardzo wysoka, nie wszystkie kończą się ukaraniem kierowcy.
Obecnie skuteczność egzekwowania mandatów z odcinkowych pomiarów prędkości wynosi około 60 proc. Oznacza to, że blisko cztery na dziesięć ujawnionych naruszeń nie kończą się wpływem grzywny do budżetu państwa. Wynika to m.in. z problemów z ustaleniem kierującego pojazdem, przypadków samochodów zarejestrowanych za granicą oraz przeszkód proceduralnych.
Dla kierowców z Gdańska i całego Pomorza jest to kolejne przypomnienie, że podczas podróży po kraju warto zwracać uwagę nie tylko na znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkości, ale przede wszystkim na obowiązujące ograniczenia. Rozbudowa systemu sprawia, że takich miejsc na polskich drogach będzie systematycznie przybywać.
Komentarze (0)