Przez trzy miesiące mieszkańcy i turyści mogli bezpłatnie pływać kajakami po Motławie, a przy okazji pomagać w sprzątaniu rzeki. Tegoroczna edycja EkoKajaka przyciągnęła tak wielu chętnych, że na pojedynczy spływ wpływało nawet 200 zgłoszeń.
EkoKajak 2026. Bezpłatne spływy po Motławie
Akcja EkoKajak 2026 rozpoczęła się podczas majówki i trwała przez trzy miesiące. Jej uczestnicy mogli połączyć aktywny wypoczynek z działaniem na rzecz środowiska. Dwugodzinne spływy odbywały się trzy razy dziennie, a kajakowicze oglądali Gdańsk z poziomu Motławy i jednocześnie zbierali znajdujące się na powierzchni wody odpady. Do dyspozycji uczestników były rękawice, chwytaki i worki. Dzięki temu sprzątanie rzeki można było prowadzić bezpośrednio z kajaków, bez rezygnowania z rekreacyjnego charakteru całej akcji.
Zainteresowanie okazało się bardzo duże. Gdański Ośrodek Sportu informuje, że w niektórych przypadkach liczba zgłoszeń na jeden spływ sięgała 200 osób.
- Akcja w tym roku cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Zdarzało się, że mieliśmy nawet po 200 zgłoszeń na jeden spływ. Niestety, nie byliśmy w stanie zaprosić do akcji wszystkich chętnych ze względów organizacyjnych czy bezpieczeństwa. W miarę możliwości staraliśmy się zwiększać ilość kajaków, gdy pojawiało się więcej chętnych osób - opowiada Katarzyna Hirsz z GOS.
W akcji uczestniczyli zarówno mieszkańcy Gdańska, jak i turyści z różnych części Polski. Dla części osób był to sposób na aktywne spędzenie czasu, dla innych okazja, by zobaczyć centrum miasta z nietypowej perspektywy.
200 kg śmieci zebranych z Motławy
Najważniejszym efektem tegorocznej akcji jest ilość zebranych odpadów. W ciągu trzech miesięcy uczestnicy EkoKajaka wyłowili z Motławy 200 kg śmieci. To dwa razy więcej niż podczas ubiegłorocznej edycji. W ciągu ostatnich trzech lat łączna masa odpadów zebranych podczas akcji wyniosła około pół tony. Najczęściej wyławiano różnego rodzaju plastikowe odpady. W wodzie znajdowały się również aluminiowe puszki po napojach, szklane butelki, papier oraz styropian.
Na tym jednak lista znalezisk się nie kończy. Podczas tegorocznych spływów uczestnicy natrafiali również na przedmioty, których trudno spodziewać się w rzece. Wśród odpadów znalazły się między innymi parasol, poduszka, zapakowany ser oraz spławik. Nietypowe przedmioty zwracały uwagę, ale największą część zebranych śmieci stanowiły tworzywa sztuczne.
Plastik trafia do Motławy nie tylko przez ludzi
Problem odpadów w rzece nie ogranicza się wyłącznie do śmieci celowo wyrzucanych do wody. Jak wskazują organizatorzy akcji, część lekkich odpadów, szczególnie plastikowych, może być również przemieszczana przez wiatr. Znajdujące się w środowisku wodnym tworzywa stanowią zagrożenie dla życia organizmów wodnych i bioróżnorodności. W przypadku rzek problem może mieć również szerszy zasięg, ponieważ odpady mogą być przemieszczane dalej wraz z wodą, w kierunku morza. Dlatego podczas EkoKajaka uczestnicy nie tylko zbierali śmieci, ale również przyglądali się temu, co trafia do Motławy. Akcja była połączeniem rekreacji, edukacji ekologicznej i praktycznego działania. Uczestnicy mogli własnoręcznie przekonać się, jak wiele różnego rodzaju odpadów znajduje się w wodzie.
Co dzieje się z odpadami wyłowionymi z Motławy?
Po zakończeniu spływów zebrane śmieci były segregowane. Część odpadów trafiała do recyklingu, natomiast wybrane materiały przekazywano do laboratorium badawczego. Było to możliwe dzięki międzynarodowemu projektowi Circular Ocean Bound Plastic, w ramach którego organizowano akcję EkoKajak.
Projekt łączy partnerów z Polski, Niemiec, Danii i Szwecji. Jego działania koncentrują się na ograniczaniu ilości odpadów, które trafiają do mórz i oceanów. Obejmują między innymi edukację, monitorowanie zanieczyszczeń środowiska wodnego oraz poszukiwanie możliwości ponownego wykorzystania tworzyw sztucznych.
- Projekt ma na celu ograniczanie ilości odpadów trafiających do mórz i oceanów poprzez działania edukacyjne, monitorowanie zanieczyszczeń w środowisku wodnym oraz promowanie ponownego wykorzystania tworzyw sztucznych - mówi Weronika Skoczko, koordynatorka projektu w GOS.
Część plastikowych odpadów zebranych podczas sprzątania Motławy trafiła na Uniwersytet Gdański. Tam badacze identyfikują rodzaje tworzyw i prowadzą analizy dotyczące możliwości ich ponownego wykorzystania, w tym przy zastosowaniu metod chemicznego recyklingu. Dzięki temu zebrane podczas spływów odpady mogą posłużyć nie tylko do oczyszczenia rzeki. Są również materiałem do badań nad tym, jakie tworzywa trafiają do środowiska wodnego i jak można je ponownie wykorzystać.
Szósta i ostatnia edycja EkoKajaka
Tegoroczna akcja była szóstą i ostatnią edycją EkoKajaka realizowaną w ramach projektu Circular Ocean Bound Plastic. Sam projekt międzynarodowy dobiega końca. To jednak nie musi oznaczać końca bezpłatnych ekologicznych spływów po Motławie. Gdański Ośrodek Sportu rozważa kontynuację akcji w przyszłości, choć na razie nie ma informacji o konkretnej kolejnej edycji. Tegoroczny wynik pokazuje, że zainteresowanie taką formą aktywności jest duże. Na pojedynczy spływ zgłaszało się nawet 200 osób, a organizatorzy, gdy pozwalały na to warunki, starali się zwiększać liczbę dostępnych kajaków.
Przez trzy miesiące mieszkańcy i turyści sprzątali Motławę, jednocześnie poznając Gdańsk z perspektywy wody. Łącznie zebrali 200 kg odpadów, czyli dwa razy więcej niż rok wcześniej. Wśród znalezisk były plastik, szkło, aluminium, papier i styropian, ale również parasol, poduszka, spławik i zapakowany ser. Część zebranych tworzyw trafiła do recyklingu, a część na Uniwersytet Gdański, gdzie została wykorzystana do dalszych badań.
Komentarze (0)