Najpierw znaki, potem mandaty
Nowe oznaczenia na nawierzchni leżą od kilku dni. Do tego dochodzi 12 ekspozytorów, które pojawią się w 21 miejscach w mieście. Hasło „Zwolnij, ustąp, tu piesi mają pierwszeństwo” to pierwsza z trzech odsłon kampanii. Cała sprowadza się do czterech zasad: zwolnij, zachowaj bezpieczny odstęp, ustąp pierwszeństwa i przewiduj zachowania innych.
Dzisiaj możecie państwo zobaczyć, zresztą już od kilku dni, wymalowane dodatkowe znaki mówiące o tym, jak należy się zachować właśnie w takich przestrzeniach współdzielonych, czyli przede wszystkim ustąp pieszym. Ale idziemy krok dalej, od dzisiaj do końca listopada rusza kampania informacyjna. Przede wszystkim naszym zadaniem jest edukować, ale wiemy, że dzisiaj to też nie do końca wystarcza. Stąd nasza współpraca z drogówką, ale także ze Strażą Miejską, która zwłaszcza w tym okresie nasili kontrole osób, które nie przestrzegają tych zasad. Wiemy, że jest to coraz większy problem - mówi prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Ponad półtora tysiąca interwencji od stycznia
Skalę problemu najlepiej widać w liczbach Straży Miejskiej. Od początku roku do połowy sierpnia strażnicy podjęli ponad półtora tysiąca interwencji wobec rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Skończyło się to 1450 mandatami. Pouczeniem zakończyło się tylko 58 spraw, a w siedmiu przypadkach dokumenty trafiły do sądu z wnioskiem o ukaranie.
Innymi słowy: strażnicy raczej nie przymykają oka. A kampania dopiero się zaczyna.
Prezydent wyliczyła dwa najczęstsze grzechy. Pierwszy to przejeżdżanie rowerem przez przejście dla pieszych. Drugi to jazda po wspólnej przestrzeni tak, jakby pieszych na niej nie było.
Są takie miejsca jak przejścia dla pieszych, gdzie rowerzysta powinien rower przeprowadzić, o ile nie ma obok drogi rowerowej. To jest jedno z istotnych wykroczeń. Drugim wykroczeniem jest to, że w przestrzeniach współdzielonych, tak jak chociażby tutaj, pieszy ma pierwszeństwo, a rowerzysta czy ktoś prowadzący hulajnogę powinien ustąpić i dostosować prędkość do liczby osób, które się tą przestrzenią poruszają. To są rzeczy, na które będziemy zwracać uwagę i które będziemy starali się skutecznie egzekwować.
Pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo, a jezdnia czeka
Policja też nie przyszła z pustymi rękami. Od początku roku drogówka przeprowadziła w Gdańsku dwanaście akcji skierowanych stricte na bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu. Mariusz Dziedzic, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, przypomniał przy okazji o czymś, o czym wielu cyklistów woli nie pamiętać: chodnik nie jest ich domyślnym miejscem.
Kierujący hulajnogami powinni dostosować swoją prędkość do prędkości pieszego, tak jak im nakazują przepisy. Założeniem ustawodawcy jest to, aby kierujący rowerami tam, gdzie prędkość jest ograniczona do pięćdziesięciu kilometrów na godzinę, korzystali z jezdni. Kierujący hulajnogami w strefach ograniczonego ruchu do trzydziestu kilometrów na godzinę również mogą korzystać z jezdni, bo na to zezwala im ustawa. W przypadku jazdy po chodnikach należy zawsze ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Kiedy jest duże zagęszczenie ruchu, tak jak tutaj, a kierujący nie może kontynuować jazdy, powinien rower przeprowadzić do miejsca, w którym bezpiecznie może to zrobić.
W październiku i listopadzie policja i Straż Miejska wyjdą na wspólne kontrole, także z komendami z sąsiednich powiatów. Pod lupą będą jazda po chodniku, nieustępowanie pieszym i brak oświetlenia. Naczelnik zastrzegał jednak, że celem nie jest samo karanie, tylko dotarcie do świadomości ludzi, którzy na dwóch kółkach wjeżdżają tam, gdzie królować powinien pieszy.
Przejście, czerwone i telefon w dłoni
Straż Miejska zapowiada, że po listopadzie wcale nie odpuści. Kontrole mają trwać cały rok. Przedstawiciel straży wymienił listę najczęstszych przewinień, która brzmi jak poranny spacer po centrum.
Komentarze (0)