Artysta i pies w starej wartowni
Zanim przy Okopowej stanęła kamienica, w tym miejscu, jak głosi legenda, był budynek starej wartowni skarbowej. Straży już w niej nie pełniono, a u schyłku XIX wieku wartownia stała się domem pewnego artysty. Nie mieszkał w niej w pojedynkę. Razem z nim żył pies, którego artysta kiedyś przygarnął, i to o nim jest ta opowieść.
Burza, która zburzyła wartownię
W 1885 roku nad miastem przeszła gwałtowna burza. Legenda mówi, że stara wartownia jej nie wytrzymała i runęła, a artysta znalazł się pod gruzami. Wtedy do pracy zabrał się pies. Rozkopywał gruzowisko, aż dotarł do swojego pana i go uratował. Na tym opowieść się jednak nie kończy. Pies, który ocalił artystę, sam zmarł z wycieńczenia.
Pamiątka na fasadzie kamienicy
Niedługo potem w miejscu wartowni stanęła kamienica. Według legendy jej budowniczowie na pamiątkę tego, co stało się podczas burzy, umieścili na fasadzie figurę psa. Opowieść z Okopowej opisał w 2021 roku Maksymilian Judycki w czasopiśmie „Niepodległość i Pamięć”, w przeglądzie pomników psów w Polsce i na świecie. Gdański pies występuje tam pod hasłem „Bezimienny bohater”.
W tym samym zestawieniu jest krakowski Dżok. Według napisu na jego pomniku przez rok, od 1990 do 1991 roku, czekał na rondzie Grunwaldzkim na swojego pana, który zmarł w tym miejscu. Historię Dżoka zapisano z datami i adresem. Pies z Okopowej nie ma nawet imienia, ale jego historia przetrwała w gdańskiej legendzie.
Komentarze (0)