- Rosja grozi Polsce. Padły słowa o „bolesnych działaniach odwetowych”
- Zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku. Decyzję podjął Radosław Sikorski
- Spór o budynek byłego konsulatu Rosji w Gdańsku wciąż pozostaje nierozstrzygnięty
- Rosjanie nie opuścili budynku po zamknięciu placówki
- Miliony złotych zaległości. W tle pieniądze i wieloletni problem
- Rosja przywołuje historię Gdańska
Sprawa byłego Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Gdańsku wraca na pierwsze strony mediów. Najnowsza wypowiedź wysokiego rangą przedstawiciela rosyjskiej dyplomacji pokazuje, że konflikt wokół nieruchomości przy ul. Batorego daleki jest od zakończenia.
Rosja grozi Polsce. Padły słowa o „bolesnych działaniach odwetowych”
Do sprawy odniósł się dyrektor Departamentu Konsularnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Aleksiej Klimow. W rozmowie z państwową agencją RIA Nowosti ostrzegł, że Moskwa może odpowiedzieć na działania dotyczące rosyjskich nieruchomości dyplomatycznych znajdujących się na terytorium Polski.
– Polska retoryka dotycząca roszczeń wobec rosyjskich nieruchomości dyplomatycznych jest powszechnie znana. Jeśli dojdzie do jakichkolwiek ataków na rosyjskie obiekty w Polsce, w tym na budynek Konsulatu Generalnego Rosji w Gdańsku, strona rosyjska będzie zmuszona do podjęcia dość bolesnych działań odwetowych – powiedział Aleksiej Klimow.
Rosyjski urzędnik przekonywał również, że polskie władze są świadome możliwych konsekwencji takich działań. Wypowiedź pojawiła się w czasie, gdy wokół byłego konsulatu w Gdańsku nadal trwa spór dotyczący nieruchomości zajmowanej wcześniej przez rosyjską placówkę dyplomatyczną.
Zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku. Decyzję podjął Radosław Sikorski
Źródłem obecnego konfliktu jest decyzja ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który 19 listopada 2025 roku cofnął zgodę na funkcjonowanie Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Gdańsku. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uzasadniało ten krok ustaleniami dotyczącymi aktów dywersji wymierzonych w infrastrukturę kolejową na terenie Polski. Według strony polskiej działania te były realizowane na zlecenie Federacji Rosyjskiej.
Placówka zakończyła działalność do północy 23 grudnia 2025 roku. Był to ostatni rosyjski konsulat działający w Polsce. Wcześniej zamknięto także rosyjskie placówki w Poznaniu oraz Krakowie. W przypadku konsulatu w Krakowie decyzja zapadła po ujawnieniu udziału rosyjskich służb w podpaleniu centrum handlowego w Warszawie. Mimo zamknięcia kolejnych placówek Polska nie zdecydowała się na zerwanie stosunków dyplomatycznych z Rosją.
Spór o budynek byłego konsulatu Rosji w Gdańsku wciąż pozostaje nierozstrzygnięty
Choć działalność konsulatu została zakończona, nie zakończył się konflikt dotyczący samej nieruchomości przy ul. Batorego we Wrzeszczu. Rosyjskie władze od miesięcy utrzymują, że mają prawo do dalszego użytkowania budynku i powołują się na historyczne porozumienia zawarte jeszcze w okresie powojennym. Moskwa podkreśla również wieloletnią obecność swoich przedstawicielstw w tym miejscu. Stanowisko to jest jednak kwestionowane przez polskie instytucje oraz władze Gdańska. Według nich właścicielem nieruchomości pozostaje Skarb Państwa, co wynika z obowiązujących wpisów w księgach wieczystych. Samorząd podkreśla, że wszelkie kwestie dotyczące budynku powinny być rozstrzygane na podstawie polskiego prawa.
Władze miasta nie wykluczają skierowania sprawy na drogę sądową. Już wcześniej zapowiadano możliwość podjęcia działań z udziałem Prokuratorii Generalnej, która mogłaby reprezentować interesy Skarbu Państwa w postępowaniu dotyczącym odzyskania nieruchomości.
Rosjanie nie opuścili budynku po zamknięciu placówki
Po zakończeniu działalności konsulatu pojawiły się kolejne komplikacje. Ambasada Federacji Rosyjskiej poinformowała władze Gdańska, że w budynku nadal będzie przebywał pracownik administracyjno techniczny. Kilka dni po upływie terminu wyznaczonego przez polskie MSZ o sytuacji poinformowała wiceprezydent Gdańska Emilia Lodzińska. Jak wyjaśniała, w efekcie miasto nie mogło przejąć nieruchomości. Po otrzymaniu pisma od strony rosyjskiej samorząd podjął próbę wejścia do budynku i przejęcia obiektu, jednak działania te zakończyły się niepowodzeniem.
Według relacji przedstawicieli magistratu podczas wizyty urzędników nikt nie otworzył drzwi, a budynku nie udało się przejąć. Tym samym spór wszedł w kolejny etap, a kwestia dalszych losów nieruchomości nadal pozostaje otwarta. Wiosną 2026 roku były konsulat został odłączony od energii elektrycznej oraz ogrzewania. Nie doprowadziło to jednak do rozwiązania problemu.
Miliony złotych zaległości. W tle pieniądze i wieloletni problem
Istotnym elementem całej sprawy pozostają także kwestie finansowe. Jak wyliczył gdański magistrat, zaległości związane z użytkowaniem nieruchomości za lata 2013–2023 wynoszą około 5,5 mln zł. Po doliczeniu odsetek kwota wzrasta do około 8,5 mln zł. Według władz miasta rosyjska strona przez lata korzystała z nieruchomości bez regulowania należności związanych z jej użytkowaniem. To właśnie dlatego rozpoczęto naliczanie opłat zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Historia budynku sięga początków okresu powojennego. W 1951 roku Polska Rzeczpospolita Ludowa podpisała ze Związkiem Radzieckim umowę dotyczącą nieodpłatnego korzystania z nieruchomości. Po upadku ZSRR obiekt pozostał własnością Skarbu Państwa, jednak Rosja nadal traktowała go jako budynek znajdujący się w jej dyspozycji.
Rosja przywołuje historię Gdańska
W wywiadzie dla RIA Nowosti Aleksiej Klimow odniósł się również do historycznych związków Rosji z Gdańskiem. Jak twierdził, obecność rosyjskiego przedstawicielstwa w mieście sięga czasów cara Piotra Wielkiego. Rosyjski dyplomata przedstawił także własną interpretację historii nieruchomości oraz powojennych losów Gdańska. Wypowiedzi te pojawiły się jednak w kontekście trwającego sporu o budynek byłego konsulatu i nie mają wpływu na obecny status prawny nieruchomości.
Według władz Gdańska oraz przedstawicieli strony polskiej kwestie własności budynku wynikają z obowiązujących dokumentów i wpisów w księgach wieczystych. To właśnie one będą miały kluczowe znaczenie dla dalszych rozstrzygnięć dotyczących nieruchomości przy ul. Batorego. W praktyce oznacza to, że przyszłość byłego konsulatu będzie zależeć przede wszystkim od decyzji podejmowanych przez polskie instytucje i ewentualnych rozstrzygnięć sądowych.
Komentarze (0)