Materiał zwrócił uwagę profilu „Stop Cham”, publikującego filmy dokumentujące niebezpieczne sytuacje na drogach. Tym razem uwagę przyciąga nie tylko wskazanie prędkości, lecz także informacja, że film mogły wcześniej rozpowszechniać dzieci wśród szkolnych znajomych.
Najbardziej wymowny fragment pojawia się wtedy, gdy kamera obejmuje deskę rozdzielczą. Wyświetlacz pokazuje 257 km/h. Telefon po chwili zostaje skierowany gdzie indziej, więc nagranie nie pozwala ustalić, czy kierowca później jeszcze przyspieszył.
Na filmie widać również jezdnię, na której ruch wydaje się niewielki. Samochód mija inny pojazd, a cała sytuacja rozgrywa się przy dobrych warunkach widoczności. Nawet pozornie spokojna trasa nie daje jednak gwarancji bezpieczeństwa, szczególnie przy tak ekstremalnej prędkości.
Dla porównania, na polskich drogach ekspresowych limit dla samochodów osobowych wynosi zasadniczo 120 km/h. Wskazanie 257 km/h oznaczałoby jazdę o 137 km/h ponad dopuszczalną prędkość. Przy takiej różnicy margines na uniknięcie niebezpiecznej sytuacji staje się bardzo mały.
Za przekroczenie prędkości o ponad 70 km/h kierowcy grozi mandat w wysokości 2500 zł oraz 15 punktów karnych. Jeśli wykroczenie zostanie popełnione w warunkach recydywy, kara finansowa może wzrosnąć do 5000 zł. Najpoważniejsze konsekwencje nadmiernej prędkości nie muszą się jednak kończyć na mandacie.
Komentarze (0)