Ogień wybuchł w środku nocy, kiedy większość mieszkańców spała. Sytuacja od początku była bardzo poważna.
Pożar domu w Szarym Dworze. Ogień objął drewniany budynek
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pucku w czwartek 19 lutego o godzinie 3:03. Palił się drewniany dom mieszkalny przy ulicy Morskiej w Szarym Dworze, w gminie Krokowa. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, budynek był już w całości objęty ogniem. Drewniana konstrukcja sprawiła, że pożar rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a płomienie widoczne były z dużej odległości.
W chwili wybuchu pożaru w domu znajdowały się trzy osoby. Dwie osoby dorosłe oraz dziecko zdołały samodzielnie opuścić budynek jeszcze przed przyjazdem strażaków. To właśnie szybka reakcja mieszkańców pozwoliła uniknąć tragedii.
Sześć zastępów straży pożarnej w akcji
Na miejsce skierowano duże siły ratownicze. W kulminacyjnym momencie działań pracowało tam sześć zastępów straży pożarnej. W akcji brały udział trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Pucku oraz ochotnicy z OSP Krokowa, OSP Sławoszyno i OSP Żarnowiec. Obecny był również patrol policji, który zabezpieczał teren i kierował ruchem.
Strażacy od początku prowadzili działania równocześnie z zewnątrz i wewnątrz obiektu. Najpierw odłączono dopływ prądu i innych mediów, aby wyeliminować dodatkowe zagrożenia. Następnie podano kilka prądów wody na płonący budynek, starając się jak najszybciej opanować ogień.
Rota gaśnicza weszła do środka, by ugasić płomienie w pomieszczeniach i sprawdzić, czy w środku nie ma osób poszkodowanych.
Dogaszanie i rozbiórka nadpalonych elementów
Po opanowaniu sytuacji strażacy przystąpili do długotrwałego dogaszania. W takich przypadkach ogień potrafi tlić się w elementach konstrukcyjnych przez wiele godzin, szczególnie w budynkach drewnianych. Konieczna była również częściowa rozbiórka nadpalonych fragmentów domu. Usuwano elementy dachu i ścian, które mogły grozić zawaleniem lub ponownym zapłonem.
Pomieszczenia zostały dokładnie przewietrzone, a cały obiekt sprawdzono kamerą termowizyjną. Urządzenie pozwala wykryć miejsca o podwyższonej temperaturze, niewidoczne gołym okiem, gdzie może ukrywać się zarzewie ognia.
Akcja trwała do rana
Działania ratowniczo gaśnicze zakończyły się dopiero przed godziną 7:00. Strażacy pracowali na miejscu przez blisko cztery godziny, walcząc nie tylko z ogniem, lecz także z trudnymi warunkami nocnymi.
W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń i nie było potrzeby udzielania pomocy medycznej. Mimo to straty materialne są poważne, ponieważ ogień objął praktycznie cały budynek. Okoliczności wybuchu ognia nie są jeszcze znane. Sprawą zajmuje się policja, która będzie ustalać, co doprowadziło do pożaru domu w Szarym Dworze.
Komentarze (0)