Wieczór w Czersku zamienił się w walkę z żywiołem, który w krótkim czasie objął rozległy teren zabudowań.
Ogień pojawił się nagle i błyskawicznie się rozprzestrzenił
Do zdarzenia doszło w sobotę, 11 kwietnia, około godziny 20:00 przy ulicy Wrzosowej w Czersku. To właśnie tam wybuchł pożar drewnianych budynków gospodarczych, które były ze sobą połączone w jedną większą konstrukcję. Taka zabudowa sprawiła, że ogień miał idealne warunki do szybkiego rozwoju. Drewniane wiaty zajmowały się ogniem jedna po drugiej, a płomienie w krótkim czasie objęły cały kompleks.
Świadkowie relacjonowali, że nad okolicą unosił się gęsty, ciemny dym widoczny nawet z dalszych części miasta. Sytuacja od początku była bardzo dynamiczna.\
18 zastępów straży pożarnej walczyło z ogniem
Na miejsce skierowano duże siły ratownicze. W kulminacyjnym momencie w akcji uczestniczyło 18 zastępów straży pożarnej, w tym jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Strażacy prowadzili działania równolegle na kilku frontach. Kluczowe było nie tylko opanowanie źródła ognia, ale także ochrona sąsiednich budynków przed rozprzestrzenieniem się pożaru.
W trakcie akcji podawano łącznie osiem prądów gaśniczych. Cztery były skierowane bezpośrednio na płonące obiekty, a kolejne cztery miały zabezpieczać otoczenie. Do monitorowania sytuacji wykorzystano również nowoczesny sprzęt. Dron z kamerą termowizyjną pozwalał strażakom dokładnie ocenić, gdzie znajdują się najgorętsze punkty i gdzie ogień może jeszcze się ukrywać.
Trudna akcja i walka o ograniczenie strat
Jak podkreślali strażacy, konstrukcja budynków znacząco utrudniała działania. Drewno oraz możliwa obecność materiałów łatwopalnych sprawiły, że ogień rozwijał się intensywnie i był trudny do opanowania. Pojawiały się też informacje, że w obiektach могла być prowadzona produkcja świec, co dodatkowo zwiększało ryzyko gwałtownego rozwoju pożaru.
Mimo trudnych warunków udało się zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia na kolejne zabudowania, co było jednym z najważniejszych celów akcji.
Pożar został opanowany. Trwa dogaszanie
Jeszcze tego samego wieczoru sytuację udało się opanować. Pożar w Czersku został zlokalizowany, a działania strażaków przeszły w fazę dogaszania pogorzeliska. Około godziny 23:55 na miejscu wciąż pracowały służby, które przelewały zgliszcza i sprawdzały, czy nie ma ukrytych zarzewi ognia. Akcją kierował zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach, bryg. Rafał Buszek.
Najważniejsza informacja. Nikt nie ucierpiał
Mimo skali zdarzenia i dużych strat materialnych najważniejsze jest to, że nie ma informacji o osobach poszkodowanych. To potwierdziły służby prowadzące działania na miejscu.
Na ten moment nie są znane oficjalne przyczyny wybuchu pożaru. Okoliczności zdarzenia będą ustalane po zakończeniu wszystkich działań. Służby zabezpieczyły teren i apelowały do mieszkańców o ostrożność oraz unikanie rejonu akcji.
Komentarze (0)