reklama

Ponad tysiąc podpisów zebranych w kilkanaście dni. Mieszkańcy Przymorza nie chcą wysokich budynków w swojej dzielnicy

Opublikowano:
Autor:

Ponad tysiąc podpisów zebranych w kilkanaście dni. Mieszkańcy Przymorza nie chcą wysokich budynków w swojej dzielnicy - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskMniej drzew, terenów zielonych i wysokie budynki w bliskim sąsiedztwie. Ta wizja nie podoba się mieszkańcom Przymorza, którzy obawiają się że nowe inwestycje wpłyną na życie dzielnicy.
reklama
reklama


Wspólna walka wielu środowisk

Z inwestycją deweloperską nie zgadza się wiele środowisk, od społeczników, partię Razem, czy radnych Prawa i Sprawiedliwości. Każdy mimo, różnych poglądów mówi o tym samym - przestrzeni do życia i zieleni, która w warunkach miejskich jest na wagę złota. 

Obawiamy  się, że zabieranie terenów zielonych no niestety utrudni  nam życie w naszej dzielnicy i w związku z tym protestujemy i też prosimy wszystkich tych, którzy mogą nam w tym pomóc o wsparcie - mówi radna miasta Gdańska z PiS Barbara Imianowska 

Nawet 16 pięter

Inwestor chce postawić trzy wielokondygnacyjne budynki na pasie zieleni. Jednocześnie deklaruje on, że działalność pobliskiej galerii handlowej pozostaje niezakłócona. W obecnych koncepcjach możemy zobaczyć 3 16 piętrowe budynki.

reklama

 Prorytet to tereny zielone 

Jednym z najczęściej pojawiających się argumentów mieszkańców jest dostęp do terenów zielonych, które dziś znajdują się w sąsiedztwie GH Przymorze, co dokładnie wyartykułował radny dzielnicowy Paweł Kubala 

Te niespełna tysiąc  podpisów jest żywym owocem na to, że mieszkańcy Przymorza, przyjaciele Przymorza Wielkiego mówią jasno, nie chcemy kolejnej zabudowy, nie chcemy zagęszczenia terenu. Myślimy o przyszłości. Przybyłem na to spotkanie właśnie z władzami) miasta z moją córką. Chcemy, aby w przyszłości Gdańsk był  atrakcyjny, zielony, gdzie można byłoby odpocząć.

W podobnym tonie wypowiadał się miejski radny Andrzej Skiba, który mówi o ponadpartyjnym rdzeniu tej sprawy:

reklama

Mieszkańcy Gdańska, niezależnie  od wieku, poglądów politycznych i szeregu innych rzeczy, mają prawo do normalnego życia. To jest kwestia nie tylko nas jako ludzi dorosłych. To jest także kwestia, jak powiedział pan radny, to jest kwestia przyszłości także naszych potomków, naszych dzieci. Walczmy o tereny zielone, ochrońmy tereny zielone, ochrońmy to, czego potrzebują mieszkańcy.


Podpisy mieszkańców trafiły bezpośrednio na ręce wiceprezydent Gdańska Emilii Lodzińskiej, która oświadczyła że urzędnicy przyjmują petycje i rozpoczną jej urzędową werykacje.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo