Gdańsk stracił jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci, które przez lata kształtowały obraz miasta. Prof. Andrzej Januszajtis był człowiekiem-instytucją, który łączył naukę, kulturę i samorząd w sposób, który dziś trudno znaleźć.
Gdańsk, który zobaczył pod śniegiem
Prof. Januszajtis po raz pierwszy zobaczył Gdańsk w 1945 roku. Miasto było zrujnowane, ale on nie widział tylko gruzów. W wywiadzie dla TVP3 Gdańsk wspominał, że zniszczony Gdańsk był jakby przykryty śniegiem, który działał jak opatrunek na ranę, a spod niego tryskało złoto. To wtedy podjął decyzję, że chce tu mieszkać. I rzeczywiście, Gdańsk stał się jego domem na całe życie.
Z czasem stał się jednym z najważniejszych głosów w mieście, którego głos był słyszany nie tylko w salach wykładowych, ale też na ulicach, w kościołach i w instytucjach, które decydowały o przyszłości miasta.
Fizyk, który pisał historię Gdańska
Z wykształcenia był fizykiem. Trzy lata po przyjeździe do Gdańska rozpoczął studia na Politechnice Gdańskiej, na kierunku konstrukcji samochodów i ciągników. Marzył o lotnictwie, ale ten kierunek został zlikwidowany, więc wybrał to, co było dostępne. Równolegle ukończył klasę fortepianu w Akademii Muzycznej, ale szybko zrozumiał, że nie zostanie drugim Arturem Rubinsteinem. Zatrudnił się w Katedrze Fizyki PG, gdzie doktoryzował się i pracował jako docent.
To właśnie tam, dzięki inspiracji wybitnego fizyka prof. Ignacego Adamczewskiego, opracował i wydał trzytomowy podręcznik „Fizyka dla politechniki”, który stał się klasykiem i jest ceniony przez kolejne pokolenia studentów. Był współzałożycielem i dziekanem Wydziału Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej, a tuż przed emeryturą pracował w Katedrze Fizyki Molekularnej PG.
Jednak jego zainteresowania nie kończyły się na nauce. Równolegle rozwijał wiedzę o historii miasta, co z czasem stało się jego drugą, równie ważną pasją.
Człowiek, który bronił Gdańska przed zapomnieniem
Już w 1967 roku został przewodniczącym Towarzystwa Miłośników Gdańska i zdobył uprawnienia miejskiego przewodnika. Wtedy też zaczął działać w sposób, który dziś trudno przecenić. W latach 60. walczył o uratowanie Wartowni nr 1 na Westerplatte przed rozbiórką, gdy obiektowi groziły plany rozbudowy kanału portowego i nowego nabrzeża. Dzięki jego determinacji i zaangażowaniu udało się uratować ten symbol historii.
W kolejnych latach prof. Januszajtis działał na rzecz odzyskania przez Gdańsk zabytków wywiezionych podczas wojny. To dzięki jego staraniom do miasta wróciły m.in. skrzydło ołtarza Ferberów z kościoła Mariackiego, dzieła z księgozbioru Towarzystwa Przyrodniczego oraz dzwony z kościołów w Stegnie i Cedrach Wielkich.
Nie mniej ważna była jego rola w odbudowie zegara astronomicznego w kościele Mariackim. Zegar uruchomiono w maju 1990 roku, a ostatni element mechanizmu, kalendarium, uruchomiono w sylwestra 2025 roku. Było to ogromne marzenie profesora, ale stan zdrowia nie pozwolił mu uczestniczyć w uroczystości. Jego zaangażowaniu zawdzięczamy również powrót carillonu do kościoła św. Katarzyny.
Samorządowiec w służbie miasta
W 1990 roku, z ramienia Komitetów Obywatelskich tworzonych przez działaczy Solidarności, prof. Januszajtis został członkiem Rady Miasta Gdańska pierwszej kadencji, a wkrótce objął funkcję przewodniczącego tej rady. Był jednym z tych, którzy w trudnym okresie transformacji budowali nowy model samorządu w Polsce.
Jego działalność samorządowa była ściśle powiązana z troską o miasto i jego dziedzictwo. Nie szukał politycznej kariery, tylko realnych działań, które chroniłyby Gdańsk przed degradacją i zapomnieniem. To właśnie dlatego był tak ceniony przez mieszkańców i instytucje miasta.
Pojednanie ponad podziałami
Choć profesor stracił ojca w Auschwitz, w późniejszych latach stał się gorącym rzecznikiem pojednania polsko niemieckiego. To jeden z najbardziej poruszających elementów jego życia, bo pokazuje, że potrafił patrzeć w przyszłość, mimo osobistej tragedii. W 1997 roku otrzymał Krzyż Zasługi Republiki Federalnej Niemiec za wkład w dialog między narodami.
Wśród innych odznaczeń, które otrzymał, są m.in. Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (2014) oraz Medal 100-lecia Odzyskania Niepodległości (2018). Był także laureatem nagród artystycznych i kulturalnych, w tym Nagrody Artystycznej Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki oraz Splendor Gedanensis.
W 2002 roku Rada Miasta Gdańska przyznała mu najwyższe wyróżnienie, jakie może nadać miasto, czyli tytuł Honorowego Obywatela Gdańska.
Rodzina i korzenie
Prof. Januszajtis urodził się 18 sierpnia 1928 roku w Lidzie. Pochodził z rodziny, która miała znaczący wpływ na odrodzenie polskiej państwowości w 1918 roku. Jego ojciec Wiesław Januszajtis był majorem Legionów Polskich, a stryj Marian Januszajtis-Żegota był generałem WP i wojewodą nowogródzkim. Obaj bracia odegrali istotną rolę w próbie zamachu stanu w 1919 roku, co wpłynęło na późniejszy losy, szczególnie po zamachu majowym 1926 roku. Ojciec profesora został osadzony w Auschwitz w 1941 roku i zmarł tam w grudniu 1942 roku.
W 1933 roku rodzina przeniosła się do Lublina, a później do Łodzi. To tam młody Andrzej przeżywał dzieciństwo, zanim trafił do Gdańska. W 1961 roku poślubił Ewę Terlecką, pianistkę i nauczycielkę muzyki. Mieli dwie córki: Katarzynę i Aleksandrę.
Komentarze (0)