Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy organizacji kursów dla osób chcących zdobyć uprawnienia do pracy w ochronie. Według śledczych część uczestników mogła otrzymać dokumenty potwierdzające ukończenie szkoleń, mimo że w rzeczywistości nie brała udziału w wymaganych zajęciach.
Sprawa wyszła na jaw dzięki postępowaniu prowadzonemu przez policjantów z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku pod nadzorem prokuratury.
Zaświadczenia bez udziału w kursach
Jak ustalono, proceder miał działać od marca do czerwca 2025 roku. Podejrzenia dotyczą dyrektora dwóch niepublicznych placówek kształcenia ustawicznego w Gdańsku.
Zdaniem śledczych osoby zainteresowane zdobyciem kwalifikacji zawodowych jako pracownik ochrony miały wręczać pieniądze w zamian za otrzymanie dokumentów potwierdzających ukończenie kursów. Problem w tym, że część z nich miała w ogóle nie uczestniczyć w zajęciach teoretycznych ani praktycznych, które są obowiązkowe do uzyskania takich uprawnień.
Uzyskane w ten sposób zaświadczenia były następnie wykorzystywane przy ubieganiu się o wpis na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej prowadzoną przez Policję.
11 czerwca 2026 roku policjanci przeprowadzili działania na terenie Gdańska, Gdyni, Malborka oraz powiatu gdańskiego. W trakcie akcji zatrzymano osiem osób w wieku od 25 do 68 lat.
Funkcjonariusze przeszukali również mieszkania i inne pomieszczenia użytkowane przez osoby objęte śledztwem. Podczas czynności zabezpieczono między innymi gotówkę w kwocie przekraczającej 27 tysięcy złotych.
Zarzuty dla uczestników procederu
Siedem osób usłyszało zarzuty związane z wręczaniem korzyści majątkowych, uzyskaniem poświadczenia nieprawdy oraz posługiwaniem się dokumentami zawierającymi nieprawdziwe informacje.
Wobec wszystkich tych osób prokurator zastosował dozór Policji.
Najpoważniejsze zarzuty przedstawiono 68-letniemu Stanisławowi Z., dyrektorowi dwóch placówek szkoleniowych. Prokuratura zarzuca mu przyjmowanie korzyści majątkowych oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści finansowej.
Według śledczych miał on fałszować dokumentację kursów, w tym listy obecności uczestników, a następnie wystawiać zaświadczenia potwierdzające ukończenie szkoleń osobom, które nie brały w nich udziału.
Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego Gdańsk–Południe w Gdańsku z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Stanisława Z. na trzy miesiące. Sąd nie przychylił się jednak do tego wniosku i nie zastosował aresztu.
Śledczy rozważają złożenie zażalenia na tę decyzję.
Grozi nawet 10 lat więzienia
Za czyny będące przedmiotem śledztwa grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że prowadzone są dalsze czynności, a w przyszłości możliwe są kolejne zatrzymania i nowe zarzuty.
Jednocześnie śledczy przypominają, że osoby, które wręczyły łapówkę i same zgłoszą ten fakt organom ścigania, zanim sprawa zostanie przez nie wykryta, mogą w określonych sytuacjach uniknąć odpowiedzialności karnej.
Komentarze (0)