reklama

Leżał potłuczony w skrzyni od czasów wojny. Wyjątkowe znalezisko w kościele św. Katarzyny

Opublikowano:
Autor:

Leżał potłuczony w skrzyni od czasów wojny. Wyjątkowe znalezisko w kościele św. Katarzyny - Zdjęcie główne
Autor: PAP | Adam Wżawa | Opis: Wyjątkowe witraże odnalezione

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskPrzez dekady sądzono, że nie przetrwał. Że rozpadł się w gruz podczas nalotów na Gdańsk albo trafił na złom razem z tonami wojennego rumowiska. Tymczasem osiemnaście kwater XIX-wiecznego witraża z Bazyliki Mariackiej cały ten czas czekało w kościele św. Katarzyny. Wystarczyło je rozpoznać.
reklama
reklama

ZNALEZISKO SPRZED DZIESIĘCIOLECI

Do identyfikacji doszło podczas prac inwentaryzacyjnych prowadzonych przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we współpracy z Pracownią Konserwatorską Burzyńskich. W piątek, 4 września, w kościele św. Katarzyny zorganizowano konferencję prasową, na której oficjalnie potwierdzono, co udało się ustalić.

Kwatery od lat leżały w składnicy konserwatorskiej. Po wojnie trafiły do wozowni w Parku Oliwskim, a w latach 90. przekazano je do kościoła św. Katarzyny. Tam czekały, uznawane za jeden z wielu nieopisanych fragmentów gdańskiego dziedzictwa.

Witraże od lat 50. aż po późne lata 70. były przechowywane w skrzyniach luzem, potłuczone, prawie w postaci gruzu.

reklama

Mówi Dariusz Chmielewski, pomorski wojewódzki konserwator zabytków.

BOMBA, ULICA PIWNA I ZAGADKA STEFFENSA

Konserwatorzy przyjmują dziś, że witraż nie został zdemontowany podczas wojennej akcji ratowania zabytków, jak wcześniej sądzono. Wypadł z okna od strony ulicy Piwnej podczas bombardowania. Rozbity, trafił w ręce kogoś, kto zebrał kwatery i schował je do skrzyni. Kto to zrobił, dziś już nikt nie wie.

Przełom w rozpoznaniu witraża przyniosło zastosowanie nowoczesnych, podświetlanych stołów konserwatorskich. Dopiero na ostatniej, osiemnastej badanej kwaterze, odkryto inskrypcję z nazwiskiem Franza Untrose Steffensa – przedstawiciela jednego z najbardziej zasłużonych gdańskich rodów XIX wieku. To właśnie ten trop pozwolił połączyć znalezisko z Bazyliką Mariacką i ustalić, że witraż ufundowała rodzina Steffensów ponad 130 lat temu.

reklama

Cała powierzchnia odzyskanego dzieła to około 20 metrów kwadratowych. Dwie z osiemnastu kwater zachowały się w bardzo dobrym stanie, reszta wymaga gruntownej renowacji.

– Kwatery są bardzo uszkodzone, jest dużo ubytków – zaznacza Katarzyna Burzyńska z Pracowni Konserwatorskiej Burzyńscy.

Wstępna konserwacja, jaką przeszły w latach 90. w Toruniu, nie wystarczyła, by przywrócić je do użytku. Dalsze plany pokrzyżował pożar kościoła św. Katarzyny w 2006 roku, po którym sprawa witraża na lata utknęła w miejscu.

WZRUSZENIE PROBOSZCZA I POWRÓT DO KORONY MIASTA

Na konferencji nie krył emocji proboszcz Bazyliki Mariackiej, ks. prałat Ireneusz Bradtke.

Byliśmy przekonani, że wiele rzeczy, które były związane z Kościołem Mariackim w Gdańsku, wskutek ogromnych zniszczeń zostało zniszczonych.

reklama

Parafia zapowiedziała formalne przejęcie kwater i sfinansowanie ich renowacji z budżetu Gdańska w przyszłym roku. Prace konserwatorskie mają ruszyć wiosną 2027 roku, a celem jest umieszczenie zrekonstruowanego witraża w oknie bazyliki, zwanej „Koroną Miasta Gdańska”, jeszcze przed końcem 2027 roku.

Witraż Steffensów to niejedyne odzyskane w ten sposób dziedzictwo. Ta sama inwentaryzacja w składnicy konserwatorskiej w Parku Oliwskim pozwoliła wykreślić z listy strat wojennych kilka innych cennych obiektów, między innymi elementy gotyckiego witraża z zamku w Malborku oraz detale architektoniczne Złotej Kamienicy.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo