Policjanci nadal pracują nad wyjaśnieniem okoliczności brutalnego zdarzenia, do którego doszło w niedzielę po południu na jednej z ulic w Gdańsku. Mimo prowadzonych działań funkcjonariuszom wciąż nie udało się ustalić i zatrzymać osób odpowiedzialnych za napaść.
Do incydentu doszło 15 marca około godziny 15.30 na ulicy Warszawskiej. Służby zostały powiadomione o ataku kilku osób na jednego z mężczyzn. Na miejsce skierowano patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego.
Poszkodowany otrzymał pomoc na miejscu, a następnie został przetransportowany do szpitala. Jego obrażenia wymagały dalszej diagnostyki i opieki medycznej.
Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz technik kryminalistyki. Funkcjonariusze przeprowadzili szczegółowe oględziny, zabezpieczyli ślady oraz dokumentowali miejsce ataku.
Śledczy w dalszym ciągu analizują nagrania z kamer monitoringu z okolicznych budynków i ulic. Sprawdzane są również informacje od świadków, którzy mogli widzieć przebieg zdarzenia lub osoby oddalające się z miejsca napaści.
Podczas ataku mogło zostać użyte niebezpieczne narzędzie. Policja nie potwierdza jednak tych doniesień i podkreśla, że wszystkie szczegóły są nadal sprawdzane w toku prowadzonego postępowania.
— Sprawą zajmują się kryminalni, którzy sprawdzają monitoringi i rozmawiają z osobami, które mogą mieć przydatne informacje. Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, aby jak najszybciej ustalić i zatrzymać sprawców — poinformował nas asp.szt. Mariusz Chrzanowski.
Funkcjonariusze apelują do mieszkańców, którzy w niedzielne popołudnie przebywali w rejonie ulicy Warszawskiej i mogli zauważyć coś niepokojącego, o przekazanie informacji policji. Każdy szczegół może pomóc w ustaleniu tożsamości sprawców.
Komentarze (0)