Nowe informacje pojawiły się w sprawie pożaru dwóch jednostek pływających, do którego doszło w nocy z poniedziałku na wtorek przy ul. Dokowej w Gdańsku. Policja prowadzi postępowanie mające wyjaśnić przyczyny zdarzenia. Jak ustaliliśmy, śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza, w tym również celowego podpalenia, o którym pojawiły się informacje w mediach społecznościowych.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do oficera dyżurnego około godziny 3.00. Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole, które zabezpieczyły teren przed dostępem osób postronnych oraz współpracowały ze strażakami podczas prowadzonej akcji gaśniczej.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że na terenie Przystani Cesarskiej całkowitemu spaleniu uległy dwie jednostki pływające. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Po zakończeniu działań ratowniczo-gaśniczych na miejscu rozpoczęły się czynności procesowe. Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz technik kryminalistyki przeprowadzili szczegółowe oględziny i zabezpieczyli ślady, które mogą pomóc w ustaleniu przyczyn pożaru.
— Na dziś zaplanowano dalsze czynności procesowe z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Ich celem będzie ustalenie przyczyny oraz wszystkich okoliczności powstania pożaru — poinformowała nas mł. asp. Edyta Krefta.
Na obecnym etapie śledztwa policja nie przesądza o przyczynie pożaru. Funkcjonariusze analizują wszystkie możliwe scenariusze, a jednym z weryfikowanych wątków jest możliwość celowego podpalenia. Ostateczne odpowiedzi mają przynieść wyniki oględzin oraz opinia biegłego z zakresu pożarnictwa.
Komentarze (0)