Pojawiają się kolejne ustalenia dotyczące dramatycznych wydarzeń, do których doszło w środę po południu w Otominie w gminie Kolbudy. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Jak poinformował rzecznik prokuratury Mariusz Duszyński, policjanci, którzy przybyli na miejsce, zabezpieczyli broń palną znajdującą się na posesji. W domu ujawniono ciało 52-letniego mężczyzny z raną postrzałową głowy. W tym samym czasie ratownicy medyczni udzielali pomocy ciężko rannej kobiecie, prawdopodobnie jego żonie. Według dotychczasowych ustaleń mężczyzna był byłym policjantem.
Po ustabilizowaniu jej stanu kobieta została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
Podczas oględzin śledczy zabezpieczyli ślady biologiczne oraz osiem sztuk broni palnej. Z ustaleń prokuratury wynika, że dwie sztuki należały do zmarłego mężczyzny, natomiast sześć do pokrzywdzonej kobiety. Zabezpieczono również telefony osób związanych ze sprawą oraz przesłuchano świadków.
Na obecnym etapie postępowania prokuratura nie informuje o przyczynach tragedii. Nieoficjalnie pojawiają się informacje, że tłem zdarzenia mógł być rodzinny konflikt, jednak śledczy nie potwierdzają tych doniesień.
W ramach prowadzonego śledztwa zaplanowano szereg ekspertyz, w tym opinie z zakresu medycyny sądowej oraz balistyki. W Zakładzie Medycyny Sądowej w Gdańsku miała miejsce sekcja zwłok 52-letniego mężczyzny, która ma pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności jego śmierci.
Komentarze (0)