Do zdarzenia doszło przy ul. Niepołomickiej w Gdańsku. Szczegóły sprawy przekazała mł. asp. Aleksandra Kluge, oficer prasowa Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku.
Atak nożem na przystanku przy ul. Niepołomickiej
Była sobota, 19 września. Po godzinie 22 oficer dyżurny gdańskiej komendy otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie zaatakowanym nożem na przystanku autobusowym przy ul. Niepołomickiej w Gdańsku. Na miejsce skierowano policjantów z Komisariatu Policji w Oruni. Gdy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres, zobaczyli kierowcę autobusu udzielającego pomocy rannemu. 51-latek miał ranę w okolicy brzucha. Kierowca zareagował jeszcze przed przyjazdem służb. Poszkodowany został następnie przewieziony do szpitala. Jak przekazała mł. asp. Aleksandra Kluge, jego stan nie zagrażał życiu. Policjanci szybko ustalili, że kobieta podejrzewana o ugodzenie mężczyzny opuściła miejsce zdarzenia. Rozpoczęły się jej poszukiwania.
39-latka miała przyjść za mężczyzną na przystanek
Z ustaleń policjantów wynikało, że przed zdarzeniem 51-latek przebywał u swojej bliskiej znajomej. Jak przekazała oficer prasowa gdańskiej policji, mężczyzna i kobieta wcześniej wspólnie spożywali alkohol. Po pewnym czasie 51-latek miał powiedzieć kobiecie, że wraca do domu. Następnie wyszedł z mieszkania i udał się na przystanek autobusowy. Według jego relacji po chwili pojawiła się tam również 39-latka. Miała podejść do mężczyzny, wyjąć nóż i ugodzić go w okolice brzucha. Następnie odeszła z miejsca zdarzenia. To właśnie na podstawie relacji pokrzywdzonego policjanci ustalali dalszy przebieg wydarzeń. Równocześnie na przystanku rozpoczęła się praca śledczych.
Na miejsce przyjechali śledczy oraz technik kryminalistyki. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny przystanku i zabezpieczyli ślady. W tym samym czasie sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji I w Gdańsku. Ich zadaniem było ustalenie miejsca pobytu 39-latki. Policjanci szybko trafili na jej trop. Poszukiwania zakończyły się jeszcze tej samej nocy.
39-latka zatrzymana przed godziną 2
W niedzielę przed godziną 2 kryminalni zatrzymali 39-latkę. Od zgłoszenia ataku minęło niespełna 4 godziny. Funkcjonariusze udali się również do miejsca jej zamieszkania. Tam znaleźli nóż, którym według ustaleń policji kobieta miała zranić mężczyznę. Jak przekazała mł. asp. Aleksandra Kluge, podczas interwencji 39-latka była agresywna. Nie wykonywała poleceń policjantów i używała wielu wulgarnych słów. Po przeprowadzeniu czynności w mieszkaniu kobieta została przewieziona na komisariat.
Kobieta usłyszała zarzut. Jest policyjny dozór
Po wykonaniu czynności procesowych 39-latka usłyszała zarzut spowodowania średniego i lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście w Gdańsku. W poniedziałek prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec kobiety policyjnego dozoru. To nie jedyne ograniczenie. 39-latka otrzymała również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz zakaz zbliżania się do niego.
Atak nożem w Gdańsku. Kobiecie grozi 5 lat więzienia
Za zarzucane kobiecie przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna po ataku trafił do szpitala, jednak jego stan, według informacji przekazanych przez policję, nie zagrażał życiu. Śledczy zabezpieczyli materiał dowodowy na miejscu zdarzenia. Ważnym elementem postępowania jest również nóż znaleziony w mieszkaniu 39-latki.
Policja nie przekazała na razie informacji o dokładnym motywie działania kobiety. Wiadomo natomiast, że przed zdarzeniem 51-latek i 39-latka przebywali razem w mieszkaniu i spożywali alkohol. Później mężczyzna wyszedł i udał się na przystanek przy ul. Niepołomickiej. To właśnie tam, według jego relacji, doszło do ataku. Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.
Komentarze (0)