Poniedziałkowy paraliż komunikacyjny na Stogach stał się tematem postulatów radnych Prawa i Sprawiedliwości Przemysława Majewskiego i Andrzeja Skiby. Na konferencji prasowej przed budynkiem Rady Miasta Gdańska politycy ocenili, że obecna organizacja remontów doprowadziła do sytuacji, w której mieszkańcy Stogów, Przeróbki, Krakowca i Górek Zachodnich zostali praktycznie odcięci od reszty miasta.
Jak podkreślał Przemysław Majewski, mieszkańcy przez wiele godzin pozostawali uwięzieni w korkach, a największe obawy dotyczą możliwości dotarcia służb ratunkowych.
To, co wczoraj działo się na Wyspie Portowej, to jest absolutny paraliż. Po kilka godzin ludzie stali w korkach. Wyobrażacie sobie sytuację, w której członek waszej rodziny potrzebuje szybkiej pomocy, a karetka przez kilkadziesiąt minut nie może dotrzeć na miejsce, bo wszystkie drogi są zablokowane? - mówił radny
Majewski odczytał również fragment wiadomości od jednej z mieszkanek Stogów. Kobieta napisała, że choć remonty są potrzebne, to mieszkańcy nie powinni być „odcięci od świata”, a brak możliwości sprawnego dojazdu służb może w przyszłości doprowadzić do tragedii.
Radni przekonywali, że już kilka miesięcy temu ostrzegali w interpelacjach przed skutkami jednoczesnego prowadzenia wielu inwestycji drogowych.
Ostrzegaliśmy, że tak się może zdarzyć. Remonty są prowadzone w sposób chaotyczny i nieprzemyślany - mówił Andrzej Skiba
Pięć postulatów radnych PiS
Podczas konferencji radni przedstawili propozycje, które ich zdaniem powinny zostać wdrożone natychmiast. Wśród nich znalazły się ręczne sterowanie ruchem przez policję w godzinach największego natężenia - jak przekonywali, właśnie takie działania podjęte w poniedziałek wieczorem miały pomóc w rozładowaniu zatorów. Apelowano o czasowe wstrzymanie prac na Trasie Sucharskiego do uruchomienia objazdów, zwiększenie liczby karetek i służb na Wyspie Portowej, uporządkowanie ruchu ciężarówek do Portu Gdańsk oraz skuteczniejsze zachęcanie turystów do korzystania z komunikacji miejskiej zamiast samochodów.
GZD: sytuacja była wynikiem wielu czynników
Do zarzutów odniosła się przedstawicielka Gdańskiego Zarządu Dróg. Jak podkreśliła, poniedziałkowy paraliż nie był skutkiem wyłącznie remontów.
To bardzo złożona sytuacja. Na zakorkowanie Trójmiasta złożyło się kilkanaście różnych czynników, w tym wzmożony ruch i prowadzone remonty - przekazała Weronika Korol z Gdańskiego Zarządu Dróg
Dodała, że jeszcze przed konferencją radnych zapadła decyzja o wprowadzeniu ręcznego sterowania ruchem na Trasie Sucharskiego. Miasto przeprasza za zaistniałą sytuację.
Miasto zapowiada zmiany
Jak poinformował GZD, od środy po południu kierowcy jadący Trasą Sucharskiego w kierunku Obwodnicy Południowej będą mogli korzystać z dwóch pasów ruchu. Obecnie trwają prace przygotowujące tymczasową organizację ruchu.
Miasto wyjaśnia, że harmonogram robót został opóźniony przez intensywne opady deszczu w miniony weekend, które uniemożliwiły wykonanie części zaplanowanych prac.
Darmowa linia T8 już działa
Przedstawicielka GZD odniosła się także do postulatu zachęcania turystów do korzystania z transportu publicznego. Jak przypomniała, wraz z rozpoczęciem pakietu remontów w Śródmieściu uruchomiono bezpłatną linię autobusową T8, która dowozi pasażerów na Stogi i plażę. Zdaniem miasta jest to jedno z działań mających ograniczyć liczbę samochodów wjeżdżających na Wyspę Portową.
Według urzędników wiele rozwiązań, o których podczas konferencji mówili radni PiS, jest już realizowanych, a kolejne zmiany będą wprowadzane wraz z postępem prac drogowych.
Komentarze (0)