Po latach urzędowego użytkowania i zamknięciu punktu GZDiZ charakterystyczny dom nad Radunią czeka na nowego gospodarza. Decyzje jeszcze nie zapadły, ale reguły gry są już jasne.
Co dzieje się z budynkiem teraz
Od 7 stycznia 2026 roku nieruchomość znajduje się w rękach Gdańskich Nieruchomości. Od tego dnia obiekt pozostaje zamknięty dla mieszkańców. W środku trwają przeglądy techniczne, inwentaryzacja oraz przygotowanie dokumentacji pod przyszły najem.
To nie jest kosmetyka. Urzędnicy sprawdzają stan konstrukcji, instalacji oraz to, jak bardzo zabytkowy charakter budynku ograniczy przyszłe adaptacje. W praktyce oznacza to, że nie każda działalność będzie tam możliwa nawet technicznie.
Miasto planuje ogłosić przetarg na wynajem do końca pierwszego kwartału 2026 roku. Będzie to przetarg ustny ograniczony, co oznacza, że nie każdy podmiot automatycznie będzie mógł w nim wystartować.
Co mówi miasto wprost
Rzecznik Gdańskich Nieruchomości Tomasz Sandak przekazał w rozmowie z Pulsem Gdańska jasne stanowisko.
- Gdańskie Nieruchomości są w trakcie przygotowania procedury wynajmu lokalu użytkowego przy ul. Wodopój 7 w Gdańsku, który planowany jest do oddania w najem w drodze przetargu ustnego ograniczonego - przekazał Tomasz Sandak. - W ogłoszeniu o postępowaniu oferent będzie miał prawo wyboru rodzaju prowadzonej działalności, z wyłączeniem określonych profili, które zostaną wskazane w treści ogłoszenia.
Innymi słowy, miasto nie narzuci kawiarni, galerii czy sklepu. Ale wyznaczy czerwone linie, których przekroczyć nie będzie wolno.
Czego na pewno tam NIE będzie
Już teraz wiadomo, że przyszły najemca nie otworzy w tym miejscu:
- miejsc noclegowych ani krótkoterminowych, ani długoterminowych
- hotelu, aparthotelu czy hostelu
- klubu erotycznego lub lokalu typu go-go
- salonu gier hazardowych
- przestrzeni coworkingowej
To istotne, bo wielu inwestorów chętnie widziałoby tu butikowy hotel albo apartamenty na wynajem. Miasto jednoznacznie to wyklucza.
Powód jest prosty. To zabytkowy budynek w sercu miasta, tuż przy skwerze i nowej zabudowie mieszkaniowej. Hałaśliwe lub komercyjnie agresywne funkcje mogłyby całkowicie zmienić charakter okolicy.
Kto naprawdę zdecyduje o przyszłości Wodopój 7
Decyzja o tym, co powstanie w środku, formalnie należeć będzie do zwycięzcy przetargu. Kluczowe kryterium to wysokość czynszu.
- Celem przetargu jest wyłonienie podmiotu oferującego najwyższą stawkę czynszu netto za 1 m² powierzchni użytkowej lokalu - mówi Sandak
Ale pieniądze to nie wszystko. Działalność musi być zgodna z prawem, planem miejscowym oraz warunkami ochrony konserwatorskiej.
- Ostateczna decyzja dotycząca rodzaju prowadzonej działalności należy do oferenta, z zastrzeżeniem działalności wyłączonych w ogłoszeniu o przetargu oraz obowiązujących przepisów prawa - przekazał Tomasz Sandak. - Mieszkańcy mogą spodziewać się pierwszych szczegółowych informacji niezwłocznie po ogłoszeniu postępowania.
Dlaczego ten dom jest tak wyjątkowy
Budynek przy Wodopój 7 pochodzi z przełomu XVIII i XIX wieku. To dawny dom biedoty miejskiej, jeden z nielicznych zachowanych na Starym Mieście. W 1973 roku wpisano go do rejestru zabytków. Przez lata był też miejscem kultowym. Działała tu kawiarnia Vinifera, znana jako romantyczna przystań dla zakochanych. Wielu gdańszczan do dziś wspomina ją z sentymentem.
W 2017 roku budynek przeszedł remont za 279 tysięcy złotych. Od 2021 roku funkcjonował tu punkt obsługi mieszkańców GZDiZ, który zamknięto z początkiem 2026 roku. Od tego momentu dom stoi pusty.
Co dzieje się wokół Wodopój
Bezpośrednio obok rośnie nowa inwestycja mieszkaniowa dewelopera Moderna. Powstaje 10 piętrowy budynek z 86 mieszkaniami, lokalami usługowymi oraz parkingiem podziemnym. Ten sam deweloper odnawia też kamienice przy ulicach Mniszki i Brygidki po drugiej stronie Kanału Raduni. Zachowywane są zabytkowe schody, okna oraz fragmenty konstrukcji szachulcowej. To oznacza jedno. Okolica zmienia się z urzędowej na mieszkaniowo usługową. A zabytkowy budynek przy Wodopój 7 może stać się jej sercem.
Komentarze (0)