Zespół Ratownictwa Medycznego z Gdyni został pilnie zadysponowany do pacjenta, który wcześniej skarżył się na silny ból w klatce piersiowej. Chwilę później doszło do nagłego zatrzymania krążenia, jednego z najgroźniejszych stanów zagrożenia życia, wymagającego natychmiastowej reakcji.
Jeszcze przed przyjazdem karetki resuscytację krążeniowo-oddechową rozpoczęła rodzina poszkodowanego. Działania te były prowadzone przy wsparciu sąsiada, będącego ratownikiem MSPR. Wczesne podjęcie RKO przez świadków zdarzenia miało kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu akcji ratunkowej.
Po dotarciu na miejsce ratownicy natychmiast wdrożyli zaawansowane zabiegi resuscytacyjne. Konieczne było wykonanie trzech defibrylacji, po których udało się uzyskać powrót spontanicznego krążenia. Stan pacjenta wymagał jednak pilnego transportu do ośrodka o najwyższym stopniu referencyjności.
Podczas przekazywania chorego do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego doszło do kolejnego zatrzymania krążenia, tym razem w mechanizmie migotania komór. Błyskawiczna defibrylacja pozwoliła ponownie przywrócić czynność serca. Pacjent trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy nieprzytomny, lecz z zachowanym krążeniem, oddechem i odruchami.
To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak ogromne znaczenie ma szybka reakcja świadków. Natychmiastowe rozpoczęcie uciśnięć klatki piersiowej może uratować życie i dać czas na przyjazd profesjonalnej pomocy. Jeśli widzisz osobę nieprzytomną, która nie oddycha wezwij pomoc i od razu rozpocznij resuscytację.
Komentarze (0)