Po godzinie 9:30 służby otworzyły prawy pas w obu kierunkach, ale prace nad usunięciem skutków wypadku wciąż trwają. Trasa jest jeszcze daleka od normalnego funkcjonowania.
Co dokładnie wydarzyło się na obwodnicy?
W środę rano, około godziny 6:13, na Obwodnicy Trójmiasta na wysokości 337.400 km doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Ciężarówka typu TIR uderzyła w barierę energochłonną na środku jezdni, po czym przewróciła się na bok. W kabinie utknął kierowca, który musiał zostać uwolniony przez służby ratunkowe. Na szczęście był przytomny i trafił pod opiekę ratowników medycznych.
Największym problemem okazał się ładunek. Ciężarówka przewoziła zboże, które częściowo wysypało się na jezdnię i zablokowało pasy ruchu w obu kierunkach. To właśnie rozsypane ziarno sprawiło, że akcja ratunkowa i usuwanie skutków wypadku miały potrwać wiele godzin.
Dlaczego akcja trwa tak długo?
Nie chodzi tylko o postawienie pojazdu do pionu. W praktyce służby muszą przeprowadzić kilka skomplikowanych działań, które wymagają czasu i specjalistycznego sprzętu. Najpierw trzeba było uwolnić kierowcę z kabiny i zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Następnie do akcji włączyły się ciężkie pojazdy ratownictwa drogowego, a także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Technicznego.
Problemem jest również to, że ciężarówka leży na barierach rozdzielających jezdnie, co utrudnia dostęp i wymaga precyzyjnych działań. Do tego dochodzi konieczność zebrania zboża, które wysypało się na jezdnię. Z tej przyczyny GDDKiA informowała, że utrudnienia mogą potrwać nawet do godziny 15:00, czyli około 9 godzin od zdarzenia.
Ruch przywrócony, ale nadal są ograniczenia
W aktualizacji z godziny 9:30 pojawiła się informacja, że ruch na Obwodnicy Trójmiasta został przywrócony w obu kierunkach prawymi pasami. To dobra wiadomość dla kierowców, ale oznacza też, że sytuacja wciąż jest daleka od normalnej.
Na ten moment zablokowana pozostaje lewa jezdnia, a ruch odbywa się tylko po jednym pasie w każdą stronę. W praktyce oznacza to, że choć przejazd jest możliwy, to nadal należy się spodziewać spowolnień, a w godzinach szczytu korki mogą wrócić. Służby ostrzegają, że prace nad usunięciem skutków wypadku mogą potrwać jeszcze około trzech godzin, czyli do około południa.
Jakie są objazdy i co to oznacza dla kierowców?
W czasie, gdy obwodnica była zablokowana, policja zamknęła wjazdy z węzła Karczemki, a kierowców kierowano na objazdy przez Obwodnicę Metropolitalną Trójmiasta oraz węzeł Gdańsk Południe. Teraz, choć ruch został przywrócony, nadal warto rozważyć alternatywne trasy, bo w praktyce lewa jezdnia jest nadal nieprzejezdna.
Dla kierowców oznacza to, że w godzinach porannego i popołudniowego szczytu mogą pojawić się zatory i spowolnienia. Jeśli masz możliwość, lepiej ominąć Szadółki i skorzystać z Obwodnicy Metropolitalnej. To w tej chwili najpewniejsza opcja, jeśli nie chcesz utknąć w korku.
Komentarze (0)