Zimą Kaszuby zwalniają. Znikają tłumy, dźwięki miasta zostają daleko za plecami, a krajobraz zaczyna grać pierwsze skrzypce. Właśnie w takim otoczeniu działa Stajnia Karino, miejsce, które od lat organizuje tradycyjne kuligi konnym zaprzęgiem i robi to w sposób, który trudno podrobi
Zimowa magia Kaszub – sanki, ognisko i konie w malowniczych krajobrazach
Stajnia Karino mieści się w miejscowości Borek, niedaleko Sulęczyna, w samym sercu Kaszub. Dojazd z Gdańska zajmuje około godziny, ale różnica między miastem a tym miejscem jest ogromna. Z każdą minutą drogi krajobraz staje się coraz bardziej surowy i naturalny. Lasy, pagórki i jeziora tworzą scenerię, która zimą wygląda niemal filmowo. To właśnie tutaj odbywa się kulig na Kaszubach, uznawany przez wielu za jedną z najbardziej klimatycznych zimowych atrakcji w regionie.
Kulig na Kaszubach w swojej pierwotnej formie
Kuligi organizowane przez Stajnię Karino odbywają się w tradycyjnej formie, bez nowoczesnych udziwnień. Zaprzęgi tworzą pary koni ciągnące duże sanie, a za nimi doczepione są mniejsze sanki dla kolejnych uczestników. Trasa prowadzi przez śnieżne lasy, otwarte łąki i okolice jeziora Gowidlińskiego. Wokół rozciągają się widoki, które zimą robią największe wrażenie. Biały puch, ośnieżone drzewa i cisza przerywana jedynie dźwiękiem kopyt sprawiają, że łatwo zapomnieć o codzienności.
Jak wygląda kulig i dlaczego zostaje w pamięci
Cały kulig trwa około półtorej godziny i ma swój naturalny rytm. Najpierw zbiórka w stajni i krótka chwila przygotowania. Potem sanie ruszają w trasę, pozwalając spokojnie nacieszyć się zimowym krajobrazem. Po około trzydziestu minutach jazdy następuje przerwa na ognisko. To moment, który wiele osób wspomina najdłużej. Ogień pośrodku lasu, zapach pieczonych kiełbasek i gorąca herbata z termosu tworzą prosty, ale bardzo autentyczny klimat. Po ogrzaniu się grupa wraca zaprzęgiem do miejsca startu, a droga powrotna często mija szybciej, niż ktokolwiek by chciał.
Stajnia Karino organizuje zarówno kuligi dzienne, jak i nocne. Te nocne mają zupełnie inny charakter. Po zmroku trasa oświetlana jest pochodniami, a las staje się bardziej tajemniczy i cichy. Światło ognia odbija się od śniegu, a cała przejażdżka nabiera niemal baśniowego klimatu. Dla wielu osób nocny kulig na Kaszubach jest najmocniejszym punktem zimowego sezonu i powodem, dla którego decydują się przyjechać tu ponownie.
Organizacja, koszt i rezerwacje
Udział w kuligu kosztuje 50 zł od osoby. Istnieje możliwość zorganizowania kuligu na wyłączność dla grup minimum dziesięcioosobowych, ale osoby indywidualne również mogą dołączyć do innych uczestników. Rezerwacje prowadzone są wyłącznie telefonicznie, co pozwala sprawnie ustalić terminy i szczegóły. W sezonie zimowym, zwłaszcza przy dobrej pogodzie, zainteresowanie jest duże, dlatego warto zadzwonić z wyprzedzeniem pod numer 783 563 568.
Zima na Kaszubach potrafi być wymagająca, dlatego odpowiedni strój ma ogromne znaczenie. Ciepłe ubrania, rękawiczki, czapka i solidne buty pozwalają skupić się na samej atrakcji. Warto zabrać też okulary lub gogle, szczególnie gdy pada śnieg. Jedzenie na ognisko i termos z gorącą herbatą lub grzanym winem bez problemu można zapakować do dużych sań jadących na przodzie.
Komentarze (0)