Przedstawiciele osiedla na gdańskiej Morenie nie kryją oburzenia po fali wandalizmu, do której doszło w nocy. Nieznany sprawca lub grupa sprawców w ciągu kilku godzin zniszczyła znaczną część wspólnej infrastruktury osiedlowej. Wstępne szacunki wskazują, że straty mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Jak informuje spółdzielnia mieszkaniowa, zdewastowanych zostało kilkanaście klatek schodowych, elewacje budynków, wiaty śmietnikowe, sklepy oraz przystanek autobusowy. Ściany i drzwi pokryły liczne napisy wykonane sprayem. Wśród nich znalazły się między innymi osobiste „wyznania” kierowane do osób podpisanych jako „Goha” i „Kacha”.
To nie jest niewinny wybryk ani młodzieńczy żart. To bezmyślne niszczenie wspólnej przestrzeni, której utrzymanie finansują wszyscy mieszkańcy – podkreślają przedstawiciele spółdzielni.
Trop pozostawiony przez sprawcę?
Szczególną uwagę zwróciło znalezisko pozostawione na jednej z pomazanych ławek. Znaleziono tam bluzę oraz czapkę, które mogły należeć do osoby odpowiedzialnej za zniszczenia. Spółdzielnia opublikowała zdjęcia odzieży i liczy na pomoc mieszkańców w identyfikacji właściciela.
Nie wiadomo, czy za wandalizmem stoi osoba nieletnia, czy dorosły sprawca. Zarząd spółdzielni podkreśla jednak, że niezależnie od wieku, osoba odpowiedzialna za zniszczenia powinna ponieść konsekwencje.
Apel do mieszkańców
Spółdzielnia zwróciła się do mieszkańców z prośbą o przekazywanie wszelkich informacji, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy. Chodzi między innymi o nagrania z kamer samochodowych, monitoringów prywatnych oraz relacje osób, które mogły zauważyć coś podejrzanego w noc zdarzenia.
Każda wskazówka może okazać się kluczowa. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której jedna osoba lub grupa osób bezkarnie niszczy efekt pracy i środków tysięcy mieszkańców – podkreślają przedstawiciele administracji.
Osoby posiadające informacje mogą kontaktować się ze spółdzielnią mieszkaniową, policją lub przesyłać wiadomości za pośrednictwem komunikatora Messenger. Spółdzielnia zapewnia anonimowość zgłoszeń.
Kosztowna lekcja dla całej społeczności
Naprawa zniszczonych drzwi wejściowych, elewacji, wiat śmietnikowych oraz innych elementów infrastruktury będzie kosztowna. Pieniądze przeznaczone na usuwanie skutków wandalizmu mogłyby zostać wykorzystane na remonty, rozwój terenów zielonych czy inne potrzeby mieszkańców.
Jeżeli sprawcą okaże się osoba niepełnoletnia, odpowiedzialność finansowa za wyrządzone szkody może spaść na jej rodziców lub opiekunów. W przypadku osoby dorosłej grożą jej konsekwencje wynikające z przepisów prawa, w tym obowiązek naprawienia szkody.
Mieszkańcy liczą, że dzięki współpracy społeczności oraz działaniom policji sprawca zostanie szybko ustalony i odpowie za wyrządzone szkody.
fa
Komentarze (0)