Naprawy prowadzone są w trybie interwencyjnym i obejmują zarówno główne arterie, jak i ulice osiedlowe.
Gdzie dziś są utrudnienia w Gdańsku
W poniedziałek 2 marca 2026 roku prace związane z naprawą nawierzchni prowadzone są w następujących lokalizacjach:
- ul. Kołobrzeska
- ul. Olsztyńska (kontynuacja prac)
- ul. Piastowska
- ul. Kaczyńskiego
- al. gen. Józefa Hallera od ul. Chrobrego do ul. Kościuszki
- ul. Dunikowskiego
- ul. Baczyńskiego
- ul. Łozy
- ul. Słowackiego na odcinku Budowlanych – Spadochroniarzy
- ul. Okrąg
- ul. Narwicka
- ul. Jabłoniowa (kontynuacja)
- ul. Leszczynowa
- ul. Sówki
- ul. Kępna
W części miejsc roboty są kontynuacją wcześniejszych napraw, dlatego utrudnienia mogą utrzymywać się także w kolejnych dniach.
Szybkie łatanie „na zimno”
Obecnie większość napraw wykonywana jest tzw. metodą „na zimno”, która pozwala działać nawet przy niskich temperaturach i wilgotnej nawierzchni. To specjalna mieszanka asfaltowa z kruszywem i lepiszczem bitumicznym, którą można stosować bez podgrzewania i ciężkiego sprzętu.
Proces wygląda następująco:
- ubytek jest oczyszczany z błota i wody
- miejsce zostaje osuszone
- dziura wypełniana jest mieszanką
- materiał jest ubijany i zagęszczany
Cała operacja trwa kilka minut, a droga niemal natychmiast nadaje się do ruchu. Dzięki temu utrudnienia są krótkotrwałe, ale mogą pojawiać się nagle w różnych punktach miasta.
Dlaczego asfalt na gorąco musi poczekać
Docelowe naprawy wykonywane są z użyciem masy asfaltowej na gorąco, która jest znacznie trwalsza. Wymaga jednak dodatnich temperatur i suchej nawierzchni. Zimą często jest to niemożliwe, dlatego obecne działania mają charakter zabezpieczający.
Gdy pogoda się ustabilizuje, uszkodzone fragmenty jezdni będą wycinane do regularnego kształtu i wypełniane nową warstwą asfaltu. Takie prace trwają dłużej i mogą powodować większe utrudnienia.
Ponad tysiąc dziur po zimie
Tegoroczna zima poważnie uszkodziła infrastrukturę drogową w Gdańsku. Wstępne szacunki mówią o ponad tysiącu ubytków w jezdniach, a ich liczba stale rośnie. W ciągu jednego tygodnia naprawy wykonano już na setkach ulic.
Główną przyczyną zniszczeń są wahania temperatur wokół zera. Woda wnika w mikropęknięcia asfaltu, zamarza i zwiększa objętość, rozsadzając nawierzchnię od środka. Po odwilży wnika jeszcze głębiej, a przy kolejnym mrozie proces się powtarza. Osłabiony asfalt zaczyna się kruszyć pod ciężarem pojazdów i powstają dziury.
Prace w trybie pilnym, często poza szczytem
Ekipy drogowe starają się prowadzić roboty poza porannym i popołudniowym szczytem, jednak na ruchliwych trasach spowolnienia są nieuniknione. Naprawy pojawiają się tam, gdzie ubytki stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Miasto podkreśla, że krótkotrwałe utrudnienia są mniej dotkliwe niż ryzyko uszkodzenia pojazdu lub wypadku spowodowanego przez dziurę w jezdni.
Komentarze (0)