- 13 stycznia. Data, która nie pozwala zapomnieć
- Serce ze zniczy jako znak wartości
- Magda Adamowicz: „To, że pamiętam, jest naturalne. Ale wy też pamiętacie”
- Piotr Adamowicz: „Wasze serca są gorące”
- Młode pokolenie mówi jasno: Stop Hate
- „Najwybitniejszy obywatel Gdańska”
- #StopHejt i „Nie chcemy hejtu”. Skąd wzięło się serce
13 stycznia. Data, która nie pozwala zapomnieć
– Dzisiaj 13 stycznia i kolejna rocznica tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w Katowni w Gdańsku – mówił jeden z prowadzących uroczystość. – Tam został zamordowany Paweł Adamowicz. Nasz prezydent, nasz przyjaciel, a w szczególności mąż, ojciec, brat.
Te słowa od razu ustawiły ton spotkania. Nie było patosu, była pamięć i odpowiedzialność.
– Już siódmy rok z rzędu spotykamy się tutaj na Placu Solidarności – przypomniano. – I chcemy, żebyśmy nie zapominali, do czego prowadzi mowa nienawiści.
Jak podkreślano, hejt nie jest pojęciem abstrakcyjnym.
– Mowa nienawiści, która potrafi zabić, jest czymś, z czym powinniśmy wszyscy razem walczyć – padło ze sceny. – Nie będzie dobrych Polaków i nie będzie dobrych ludzi, jeśli będziemy na siebie krzyczeć, grozić i obrażać, niszcząc siebie nawzajem.
Serce ze zniczy jako znak wartości
W centrum Placu Solidarności zapłonęło serce ułożone ze zniczy. Symbol prosty, ale czytelny.
– Niech to serce, symbol naszego hołdu dla Pawła Adamowicza, niesie zawsze wartości, które on wyznawał – mówiono. – Solidarność, braterstwo, zrozumienie, tolerancję, równość i wiele innych pięknych słów.
Padło też zdanie, które wielu zapamiętało szczególnie:
– Ponieśmy te słowa razem ze sobą do końca świata i jeszcze jeden dzień dalej.
Magda Adamowicz: „To, że pamiętam, jest naturalne. Ale wy też pamiętacie”
Jednym z najbardziej poruszających momentów było wystąpienie Magdy Adamowicz.
– Jest zimno, jest śnieg. Siedem lat temu dokładnie też tak było – mówiła. – Pamiętam ten moment tak, jakby to było dziś.
Podkreślała, że jej pamięć jest oczywista, ale obecność mieszkańców ma wyjątkowe znaczenie.
– To, że ja pamiętam, jest normalne. Ale dziękuję wam, że wy tutaj jesteście i że wy pamiętacie.
Wdowa po prezydencie mówiła o wartościach, które Paweł Adamowicz uznawał za fundament życia publicznego. – O szacunku jednego człowieka do drugiego. O prawie, szczególnie tym prawie między narodami. Wszystkie narody muszą szanować siebie, swoje granice i swoje miejsce.
– Paweł zawsze walczył o solidarność i wspólnotę – dodała. – Pamięć o człowieku trwa tak długo, jak długo pamiętają o nim inni ludzie.
Dziękowała młodzieży, przyjaciołom, współpracownikom oraz organizatorom.
– Mam nadzieję, że ta pamięć będzie w nas długo.
Piotr Adamowicz: „Wasze serca są gorące”
Do zgromadzonych zwrócił się także Piotr Adamowicz.
– Jest zima, jest śnieg, jest mróz, ale wasze serca są gorące. I za to dziękuję – mówił. Szczególne podziękowania skierował do młodych ludzi. – Bo to jest nasza przyszłość.
Przypominał, że 13 stycznia nie powinien być jedynym dniem refleksji.
– Nie tylko w rocznicę, ale na co dzień warto pamiętać, czym są dobre relacje z drugim człowiekiem. – Jedno złe słowo potrafi skończyć się tragicznie – mówił, zwracając się do młodzieży. – Od was bardzo dużo zależy. To wy będziecie przekazywać dalej te wartości.
Jak podkreślał, właśnie na tym polega sztafeta pokoleń.
Młode pokolenie mówi jasno: Stop Hate
Serce ze zniczy nie powstałoby bez zaangażowania młodzieży. Uczniowie Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego im. Pawła Adamowicza odegrali w tym szczególną rolę.
– Od siedmiu lat nasi uczniowie biorą udział w obchodach rocznicy – mówił dyrektor szkoły. – Od ubiegłego roku szczególnie mocno podkreślamy, że młode pokolenie jest przeciwne wszelkiemu hejtowi, prześladowaniom i obrażaniu drugiego człowieka.
Zwrócił uwagę, że wielu uczniów miało w 2019 roku zaledwie 10 czy 11 lat. – Być może nie pamiętają tamtych wydarzeń, a mimo to są dziś tutaj z nami, mimo mrozu.
Wolontariusze ubrani w koszulki z hasłem Stop Hate stali się jednym z najmocniejszych symboli wydarzenia.
„Najwybitniejszy obywatel Gdańska”
Głos zabrał również Andrzej Stelmasiewicz, przyjaciel Pawła Adamowicza.
– Wspominamy jednego z najwybitniejszych obywateli Gdańska XX i XXI wieku – mówił. – Człowieka, który potrafił gromadzić wokół siebie dobrych ludzi i który zmienił oblicze naszego miasta.
Podkreślał jego odwagę i konsekwencję.
– Paweł bronił wartości nie dla własnej chwały, ale dla dobra miasta i jego mieszkańców. – Dziś otacza nas morze hejtu i nienawiści – mówił. – Ale nie możemy tracić nadziei. Wartości demokratyczne, wolność, braterstwo muszą zwyciężyć. I nie pozwolimy im zginąć.
#StopHejt i „Nie chcemy hejtu”. Skąd wzięło się serce
Akcja rozpalenia symbolicznego serca ze zniczy jest od lat częścią projektu #StopHejt, realizowanego przez Komitet Obrony Demokracji Region Pomorski. Od siedmiu lat inicjatywa ta łączy mieszkańców Gdańska wokół sprzeciwu wobec mowy nienawiści, a od dwóch lat współtworzona jest także z młodzieżową akcją uczniów Uniwersyteckiego Liceum Ogólnokształcącego im. Pawła Adamowicza pod hasłem „Nie chcemy hejtu”. Jej celem jest zwrócenie uwagi na to, jak destrukcyjny wpływ hejt ma szczególnie na młodsze pokolenia.
W tym roku od godziny 14.00 na Placu Solidarności rozpoczęto formowanie Największego Serca Świata ze zniczy w hołdzie dla Pawła Adamowicza. Od godziny 15.00 do akcji dołączyli wolontariusze z ULO, a o godzinie 16.00 nastąpiło symboliczne rozpalenie serca z udziałem zaproszonych gości. W samym centrum dużego serca powstało mniejsze, ułożone przez 53 młodych wolontariuszy, dokładnie w tym samym miejscu, w którym 16 stycznia 2019 roku mieszkańcy Gdańska po raz pierwszy spontanicznie zapalili znicze, tworząc symbol pamięci po tragicznej śmierci prezydenta.
Projekt „STOP HEJT” powstał jako odpowiedź na narastające zjawisko nienawiści w internecie i jego realne konsekwencje, takie jak psychiczne poranienia, wykluczenie społeczne, a w skrajnych przypadkach także próby samobójcze. Jego głównym celem jest uświadamianie młodym ludziom oraz osobom pracującym z młodzieżą, jak poważne skutki może nieść fala agresji słownej. Realizacja projektu była współfinansowana ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości.
Komentarze (0)