Co naprawdę wydarzyło się w Kielnie? Sprawa krzyża wywołała burzę

Opublikowano:
Autor:

Co naprawdę wydarzyło się w Kielnie? Sprawa krzyża wywołała burzę - Zdjęcie główne
Autor: Pixabay, SP Kielno

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ReligiaAwantura wokół szkoły w Kielnie wciąż budzi emocje. Nauczycielka zdjęła przedmiot, który niektórzy uznali za krzyż, a protesty natychmiast wypełniły lokalne ulice. Sprawa wciąż nie jest wyjaśniona.
reklama

Spokojna szkoła w Pomorskiem stała się w ostatnich tygodniach miejscem burzliwych dyskusji i politycznych sporów. Wszystko przez jeden przedmiot, który wywołał falę kontrowersji i protestów w lokalnej społeczności.

reklama

Co naprawdę wydarzyło się w Kielnie?

Według mediów, do zdarzenia doszło 15 grudnia 2025 roku podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża, a gdy młodzież odmówiła, zrobiła to sama i wyrzuciła przedmiot do kosza. Zawiadomienie w tej sprawie złożył wójt gminy Szemud do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie.

Nauczycielka zabiera głos:
W rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” nauczycielka podkreśliła, że całe zdarzenie „jest nieporozumieniem, a politycy wykorzystują je do tego, żeby podbijać swoje interesy i pozycje”.

reklama

– Wyrzuciłam cosplayowy gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika – w miejscu, w którym wcześniej wisiał zegar – powiedziała chcąca pozostać anonimową rozmówczyni dziennika. Zapewniła, że „szanuje przedmioty czci religijnej i w życiu nie wyrzuciłaby krzyża reprezentującego wiarę”.

– Poprosiłam [uczniów, przy. red], by tę zabawkę zdjęli, a gdy nie posłuchali, po prostu ją wyrzuciłam. Zapewniam, że nie wyrzuciłaby do kosza czegoś, co jest dla innej osoby przedmiotem czci. I jeśli ostatecznie tak się stało, ktoś poczuł się urażony, to jest mi naprawdę przykro – dodała nauczycielka w rozmowie z dziennikarzami TVN24.

reklama
Rozwiń

Minister edukacji wzywa do spokoju

Barbara Nowacka podkreśliła, że awantura wokół szkoły w Kielnie jest bardzo polityczna i niebezpieczna.

– Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie szybko wyjaśniona, rozwiązana, do społeczności szkolnej wróci spokój, a do pewnych działań wróci rozsądek – powiedziała minister przed uroczystością wręczenia stypendiów premiera i ministra edukacji w Białymstoku.

Szefowa MEN podkreśliła, że szkoła i nauczycielka przeżywają trudny czas. „I społeczności szkolnej, i tej nauczycielce należy się wsparcie. A politykom prawicy i Konfederacji, i Korony, i różnych innych formacji, które brały udział w protestach, za ten lincz na nauczycielce należy się nagana” – zaznaczyła Nowacka.

reklama

Protesty i reakcje lokalnej społeczności

8 stycznia przed Szkołą Podstawową w Kielnie odbył się protest w obronie krzyża. Wzięli w nim udział między innymi przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej oraz posłowie PiS Michał Kowalski i Dorota Arciszewska-Mielewczyk, a także Robert Bąkiewicz i rodzice jednego z uczniów.

Stowarzyszenie Katechetów Świeckich wyraziło sprzeciw wobec gestu nauczycielki, uznając go za niewłaściwy wychowawczo i raniący wrażliwość wielu uczniów. Wójt gminy Szemud apelował o powstrzymanie się od spekulacji i mowy nienawiści oraz o zachowanie spokoju do czasu zakończenia postępowania.

Prokuratura bada sprawę obrazy uczuć religijnych

Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Nauczycielka została zawieszona w obowiązkach, a szkoła współpracuje z organem prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

Barbara Nowacka zaznaczyła, że nauczyciele mają obowiązek uczyć dzieci szacunku do wartości i religii innych osób, a incydent w Kielnie był błędem, który nie powinien mieć miejsca w szkole.

– Krzyż jest ważnym symbolem, trzeba szanować uczucia większości i mniejszości – dodała minister.

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo